piątek, 24 kwietnia 2026
Christa noir
piątek, 31 października 2025
Dziady vs Halloween
środa, 24 września 2025
Jesień w Mirmiłowie
dla fanów Janusza Christy
Na Trygława! Tej jesieni w ręce fanów Janusza Christy trafi niezwykły album "Kajko i Kokosz. Szkice i rysunki" zawierający niepublikowane szkice i projekty twórcy „Kajka i Kokosza”. Wydanie wzbogacone jest o zestaw dodatków: blaudruk jednej z plansz komiksu "Kajko i Kokosz" oraz pasujący do niego diapozytyw, a także jedną kartę na grubym papierze z czarno-białym rysunkiem. Album trafi do szerokiej dystrybucji 15 października br., a przedpremierowo będzie dostępny podczas Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier na stoisku wydawnictwa Egmont.
To jednak nie koniec dobrych wiadomości dla fanów kultowej serii – we wrześniu na rynek trafi gra planszowa "Kajko i Kokosz. Porwanie Milusia". Autorem mechaniki jest Reiner Knizia, ilustracje stworzyła Magdalena "Meago" Kania, a nad wstępem do gry i opieką merytoryczną czuwał Maciej Kur.
Album "Kajko i Kokosz. Szkice i rysunki" Janusza Christy zawiera szkice i projekty powstałe podczas tworzenia serii o Kajku i Kokoszu. Znalazły się tu wstępne koncepcje postaci, ich różne warianty, a także materiały związane z puzzlami, grą komputerową, filmem animowanym i ilustracjami prasowymi. Wszystkie prace zostały starannie odrestaurowane przez Arkadiusza Salamońskiego – grafika komputerowego, pasjonata i znawcę twórczości Janusza Christy.
![]() | ![]() |
Prawdziwą gratką dla kolekcjonerów są wyjątkowe dodatki do albumu. Do wydania dołączono blaudruk jednej z plansz komiksu "Kajko i Kokosz" wraz z pasującym do niego diapozytywem oraz jeden z trzech wzorów karty na grubym papierze z czarno-białym rysunkiem Janusza Christy. Ponadto wydawnictwo Egmont przygotowało czwartą, ekskluzywną kartę, która będzie dostępna tylko podczas Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi oraz w limitowanej sprzedaży albumu w księgarni Egmont.pl.
![]() | ![]() |
![]() | ![]() |
O tym, dlaczego "Kajko i Kokosz. Szkice i rysunki" to lektura obowiązkowa, mówi Tomasz Kołodziejczak – wydawca i twórca kanału "Otwarte Komiksy": To książka, która pozwala przyjrzeć się warsztatowi artysty. Projektom postaci, obiektów i teł, wczesnym wersjom niektórych bohaterów, niezrealizowanym wizjom. Pozycja dla fanów twórczości autora "Kajka i Kokosza", zainteresowanych kulisami powstawania tej popularnej serii. No i nie zapominajmy, że będzie ładnie wyglądać na półce obok eleganckiej "Złotej Kolekcji. Kajko i Kokosz".
Serdecznie zapraszamy na prelekcję Tomasza Kołodziejczaka "Kajko i Kokosz w szkicach i rysunkach", która odbędzie się w sobotę, 27 września w godzinach 14:15-15:15 w sali C podczas 36. Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi.
W grze "Kajko i Kokosz. Porwanie Milusia" gracze wcielają się w znanych bohaterów – Kajka, Kokosza i innych mieszkańców Mirmiłowa – by wspólnie wyruszyć na wyprawę ratunkową. Celem jest uwolnienie ukochanego smoka Milusia, porwanego przez podstępnych Zbójcerzy. Nie będzie to jednak łatwa misja. Po drodze czeka wiele przeszkód, nieoczekiwanych spotkań i decyzji, które mogą odmienić losy całej wyprawy. A nad wszystkim czuwa cień zbliżającego się Hegemona, który w grze symbolizuje upływający czas – trzeba się spieszyć, zanim będzie za późno!
Plansza gry prowadzi przez znane z komiksów miejsca – od Mirmiłowa, przez chatkę Jagi, aż po Krainę Borostworów. Każda rozgrywka skrywa unikalne zadania i nagrody, a gracze muszą wykazać się zarówno sprytem, jak i współpracą. W trakcie potyczki rozwijają swoje postaci, zdobywają nowe umiejętności i stają oko w oko z przeciwnikami – wśród nich nie zabraknie takich postaci jak Oferma czy Kapral.
Kluczowym elementem gry jest zebranie jak największej ilości warzyw. To właśnie one są punktami zwycięstwa – Miluś, jako wielki miłośnik marchwi, musi zostać przekonany, by opuścić warownię Zbójcerzy. Komu uda się zebrać ich najwięcej, ten ma największe szanse na wygraną.
Za mechanikę gry odpowiada Reiner Knizia – jeden z najbardziej cenionych twórców gier planszowych na świecie. Ilustracje przygotowała Magdalena "Meago" Kania, znana z dynamicznego i barwnego stylu, który świetnie oddaje ducha oryginalnej serii. Nad wprowadzeniem do świata gry oraz spójnością fabularną czuwał Maciej Kur – scenarzysta oficjalnych kontynuacji komiksu: "Kajko i Kokosz. Nowe Przygody" oraz "Kajko i Kokosz. Opowieści z Mirmiłowa".
Gra "Kajko i Kokosz. Porwanie Milusia" to idealna propozycja zarówno dla wielbicieli serii Janusza Christy, jak i dla wszystkich fanów planszówek, którzy szukają tytułu pełnego przygód, humoru i słowiańskiego klimatu. Wrześniowa premiera to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto kocha dobrą zabawę i nie boi się stanąć do walki ze Zbójcerzami!
"Kajko i Kokosz. Porwanie Milusia" to gra dla 2 do 5 graczy powyżej 8. roku życia, z średnim czasem rozgrywki wynoszącym 30 minut. Elementy gry to plansza, figurka Kajka i Kokosza, figurka Hegemona, 38 kart wydarzeń, 31 kart przygód, tor rozwoju postaci, 15 wskaźników rozwoju postaci, 60 kart mieszkańców Mirmiłowa, 24 płytki Hegemona, 50 żetonów strawy, żeton rękawicy siły, 75 kafelków warzyw i 5 kostek. Gra kosztuje 199,99 zł i jest dostępna na www.egmont.pl, w sklepach z planszówkami, księgarniach, salonach Empik oraz w marketach prowadzących sprzedaż gier planszowych.
Jesień w Mirmiłowie zapowiada się wyjątkowo. Fani Kajka i Kokosza otrzymują niepowtarzalną szansę na poznanie procesu twórczego Janusza Christy i przeżycie emocji godne prawdziwych wojów!
sobota, 19 lipca 2025
To już 15 lat
Drugą pocztówkę, z okazji urodzin Janusza Christy znajdziecie na stronie Ashiki. Poczytajcie o Wzgórzu Christy (napis prawdopodobnie jest tam do dziś) i zerknijcie na finał trzeciego rozdziału komiksu "Kajtek i Koko: Wewnętrzna podróż". Jest zaskakujący.
poniedziałek, 28 kwietnia 2025
Abażurek, czyli Kapral kontra Łamignat
![]() | ![]() | ![]() |
Gadżet kosztował śmieszne grosze, od razu zapłaciłem i czekam na przesyłkę. Czekam tydzień, czekam dwa, sprzedawca opowiada jakieś bajki, ale w końcu przyszło. W maleńkim pudełku maleńki abażurek. Średnica na dole 9 cm, na górze 7 cm, wysokość 10 cm. Niby widziałem zdjęcia z miarką, ale myślałem, że jest trochę większy. Znacznie później dowiedziałem się, że zakupu jednocześnie dokonało dwóch kolekcjonerów - ja i Łamignat, mój dawny kompan z bloga, obecnie w zarządzie Fundacji "Kreska". Sprzedawca coś pokręcił, wysłał abażurek Łamignatowi, ale ponieważ to ja krzyczałem głośniej, ostatecznie kazał go zwrócić i odesłał mnie.
Przejdźmy do oględzin eksponatu. Druciany szkielet pomijam, widzicie go na zdjęciach. Natomiast sam materiał jest dla mnie zagadką - wygląda jak zwykły papierowy wykruk, polakierowany obustronnie. Co więcej, skromna paleta kolorów zdaje się wskazywać na sitodruk, chociaż tego też nie jestem pewiem. Równie dobrze może to być rzemieślniczy produkt z lat 80., jak i fanowski gadżet wydrukowany w jednym egzemplarzu na kolorowej kserokopiarce.
A teraz najlepsza część, czyli ilustracja. Nie odważyłem się rozsznurować abażurka, więc żeby pokazać rysunek w całości, zeskanowałem go z dwudziestu stron i poskładałem w programie graficznym. Oto jak materiał wyglądałby po rozłożeniu:
Jeśli rysunku nie wykonał Christa, to jest to najlepsza podróba, jaką w życiu widziałem. Wszystko tu jest christowe, może za wyjątkiem dłoni, paskudnego reflektora na górze i trochę niedbale wykonanej publiczności. Moja teoria jest taka, że oryginalny projekt Christy ktoś przerysował w celu wykonania sita, reflektor dodał sam dla "lepszej" kompozycji, a publiczności nie chciało mu się wiernie odtworzyć. Być może pierwotny rysunek w ogóle nie miał takiego kształtu, był zupełnie prosty, tylko producent abażurów zmienił koncepcję z walca na stożek.
Macię jakąś własną teorię na ten temat? Widzieliście podobne przedmioty? Znacie kogoś, kto tak rewelacyjnie naśladuje Christę? Czekam na Wasze komentarze, a tymczasem abażurek wsadzam do pudełka i odsyłam Fundacji "Kreska", gdzie powinno być jego miejsce.
poniedziałek, 21 kwietnia 2025
piątek, 18 kwietnia 2025
poniedziałek, 23 grudnia 2024
Kartka z niespodzianką
Hola, hola, to jeszcze nie koniec. Mamy też nowy film z serii "Poranek z Ashiką", tym razem z zapierającymi dech widokami dzikiej Tasmanii oraz absolutnie sensacyjną kolekcją komiksowych pasków z "Wieczoru Wybrzeża". Zapraszam na seans.
niedziela, 31 grudnia 2023
Do Siego Roku
niedziela, 24 grudnia 2023
Wesołych Kajtkowych Świąt
A ponieważ komiks o marynarzach z Kakaryki zbliża się do kolejnego punktu kulminacyjnego, od jutra zaczynamy publikować wielki finał tegorocznego sezonu "Wewnętrznej podróży". Codziennie będziemy drukować po dwa odcinki, równocześnie na stronie Ashiki i tu - Na Plasterkach.
Miłego świętowania i do jutra!
środa, 1 listopada 2023
Tymczasem w Sopocie
wtorek, 31 października 2023
Halloween
środa, 19 lipca 2023
Mamutek
Z okazji rocznicy urodzin mojego Dziadka chciałam się z Wami czymś podzielić 😉. Oto "Mamutek" wyryty przez Janusza dla jego brata Zdzisława (który miał pseudonim "Mamut" w V Brygadzie Wileńskiej). Ostatnio spotkałam się z moją kuzynką (wnuczką Zdzisława) na jej działce, na której Janusz spędził bardzo dużo czasu. Bracia pływali po jeziorze Mausz omegą i delektowali się pięknem przyrody tej okolicy. Cudownie było zobaczyc to miejsce i "Mamutka", który mimo upływu lat trzyma się całkiem nieźle.Uwielbiam takie wykopaliska i mam nadzieję (a właściwie pewność), że to nie ostatnie. A teraz zagadka: w którym komiksie Janusza Christy pojawia się mamut?
wtorek, 18 lipca 2023
Z okazji urodzin
A oto kronika wyprawy Ashiki w formie pocztówek, które regularnie od niego dostawałem i równie regularnie nie wrzucałem na bloga, bo trzeba było kończyć "Złotą Kolekcję". Przepraszam i niniejszym nadrabiam.
![]() | ![]() |
![]() | ![]() |
![]() | ![]() |
sobota, 2 lipca 2022
Nieoczekiwane wykopalisko

sobota, 2 kwietnia 2022
Ósmy tom Złotej Kolekcji
A poniżej konkurencyjny żart Fundacji "Kreska", który podsunął mi pomysł na ósmy tom "Złotej Kolekcji". Jest to odnaleziona rzekomo w Kanadzie okładka "Na tropach pitekantropa", narysowana oczywiście przez Wojtka Olszówkę.
środa, 5 stycznia 2022
Fanarty z kraju i ze świata
Otóż obok modeliny to one nawet nie stały. W ogóle nigdzie nie stały, bo są to komputerowe modele 3D wykonane w Blenderze. Na ArtStation możecie je obejrzeć z każdej strony (360°).
Następna praca pochodzi z... Holandii, a namierzył ją Maciek Kur na DevantArcie. Jest to bodajże pierwszy zagraniczny fanart "Kajka i Kokosza". Może nam się wydać nieco dziwne, że Robukun narysował/a dwie drugoplanowe postacie zamiast głównych bohaterów, ale widocznie w serialu Netflixa akcenty zostały rozłożone inaczej niż w komiksach Christy. Jeśli ktoś z Was nie rozpoznał dziewczyn, to po lewej mamy służkę-kapłankę Porewita z "Na wczasach" (w serialu nosi imię Mgiełka), a po prawej Kapryldę z "Cudownego leku". Na holenderskim fanarcie obie panny pojmane zostały przez Zbójcerzy. Hm...
piątek, 17 grudnia 2021
Wstęp do mikro-skali
Ostatecznie na łamach gazety pojawiły się tylko dwa piktogramy, symbolizujące teatr i kino (ten ostatni mocno uproszczony). Zwróćmy uwagę, że szkice znacznie różniły się od wersji finalnej - po pierwsze na każdym widniał tytuł gazetowej rubryki, a po drugie rysuneczki wyglądały jak standardowy Christa z "Kajtka-Majtka". Tymczasem to, co rok później ukazało się w "Wieczorze", stylistycznie bliższe było oszczędnym obrazkom z "Tygodnika Morskiego" (1960-1961), niż codziennym paskom o marynarzach. Bardzo możliwe, że w roku 1960 Christa postanowił trzymać się stylu dineyowskiego tylko w komiksach, natomiast w pojedynczych ilustracjach (również w macierzystej popołudniówce) prezentował swoje nowoczesne alter ego.
poniedziałek, 13 grudnia 2021
Christa w skali mikro
Tematem pierwszych zajęć będą mikro-ilustracje, czyli dokładnie to, na czym polegliście podczas listopadowego testu. W latach 1962-1965 na łamach "Wieczoru Wybrzeża" ukazało się mnóstwo takich właśnie malutkich obrazków Christy, mających na celu szybką identyfikację tematyki rozmaitych wzmianek prasowych. Jeśli dziennikarz pisał o komunikacji miejskiej, obok tytułu pojawiał się miniaturowy tramwaj, a jeśli o zwierzętach - piesek itd. W zasadzie były to odpowiedniki dzisiejszych komputerowych ikonek, toteż ten sam obrazek bywał wykorzystywany wielokrotnie w różnych artykułach. Rysuneczki nie były podpisane, dlatego wyłuskanie ich na drugiej albo trzeciej stronie gazety jest niezwykle trudne. Podczas kwerendy, jaką 30 lat temu przeprowadzałem w Bibliotece Uniwersyteckiej w Łodzi, udało mi się zidentyfikować 50 wzorów stworzonych przez Christę, a autortwa kilku kolejnych (głównie realistycznych) nie jestem w stu procentach pewien.
Cała odnaleziona przeze mnie pięćdziesiątka bez trudu mieści się na kartce A4. Żeby uświadomić Wam rzeczywistą wielkość obrazków, na górze dodałem linijkę z centymetrową podziałką. Jak widzicie, najmniejsze eksponaty miały w druku wymiary 10x15 mm. Niektóre nie odbiegały stylistycznie od ówczesnego "Kajtka i Koka", inne przypominały dowcipy z "Wieczoru" albo z "Jazzu", a część była minimalistyczna jak w "Tygodniku Morskim". Wydaje mi się, że nigdy wcześniej nie opublikowałem tych rysuneczków i znało je tylko kilku kumpli, którzy oglądali moje segregatory z wycinkami.
Zostawiam Was teraz sam na sam z tą osobliwą kolekcją. Klikajcie, powiększajcie, próbujcie znaleźć typowe dla Christy elementy, żeby później na pierwszy rzut oka umieć rozpoznać jego prace. A może odkryjecie, że autorem którejś z miniaturek był ktoś inny? No i radzę się przyłożyć, bo na następnych zajęciach mogę zrobić sprawdzian!
wtorek, 30 listopada 2021
Nieodgadniona Christo-zagadka
No niestety, tym razem zadanie okazało się zbyt ambitne. We wczorajszej Christo-zagadce wpłynęła tylko jedna odpowiedź i to niepełna. Nagrody zostają więc na półce, zaś rozwiązanie wygląda następująco:
Nie dziwota, że nie rozpoznaliście Bohdana Butenki w nietypowym dla niego wydaniu. Natomiast z Jackiem Fedorowiczem i Zbigniewem Jujką, czyli dwoma stałymi rezydentami "Dziennika Bałtyckiego", nie powinniście mieć problemów. Zresztą o "Aktualnościach" Fedorowicza pisaliśmy już na blogu, przy okazji wcześniejszych występów gościnnych Christy (i Kajtka) na łamach tej gazety.
Poniżej możecie zobaczyć wszystkie konkursowe rysunki w ich środowisku naturalnym. Dwie pierwsze strony to "Dziennik Bałtycki" z 12 marca 1961, a ostatnia - z 21 maja 1961.
A teraz przechodzimy do konkretów, czyli do odkrytych przez Arka z Gdańska rysunków Janusza Christy. Wydawać by się mogło, że o twórczości Mistrza wiemy już wszystko, tymczasem co kilka lat z prywatnych kolekcji i państwowych archiwów wypływają jego nieznane prace: a to okładka niewydanego albumu, a to fascynująca ilustracja albo kawał rysunkowy. Tym razem są to trzy miniaturki, opublikowane w niedzielnym dodatku DB "Rejsy", jako ilustracje do fraszek Józefa Dzirby. Z przeprowadzonego przez Arka researchu wynika, że Dzirba jeszcze w latach 60. wyemigrował do Australii, gdzie m.in. współpracował z polonijnym kwartalnikiem literackim "Margines". Poeta zmarł prawdopodobnie w 2016 r.
Rysunki Christy utrzymane są w podobnej stylistyce, jak pochodzące z tego samego okresu dowcipy z "Tygodnika Morskiego" i nieco późniejsze mikro-ilustracje z "Wieczoru Wybrzeża" (1962-64, niepublikowane na blogu). Rysownik dorabiał wówczas gdzie mógł, jako że w 1959 r. urodził mu się syn.
Jeśli ktoś z Was także chciałby zostać komiksowym odkrywcą, proponujemy zacząć od przejrzenia trójmiejskiej prasy właśnie z początku lat 60., czyli okresu wyjątkowej aktywności zawodowej Christy. Bałtycka Biblioteka Cyfrowa, z której pochodzą wszystkie publikowane powyżej skany, znakomicie się do takich poszukiwań nadaje. Czekamy na Wasze znaleziska i obiecujemy miejsce w historii.


































