poniedziałek, 25 maja 2020

Breakbone the Barbarian i inne opowieści

Po czwartkowym wysypie fanartów naszedł mnie tzw. cug do roboty. Rzecz to u mnie niezwykle rzadka, więc zaraz rzuciłem się do komputera, żeby mi się nie odechciało. Wyszła mi z tego cała seria okładek (oraz pudełek), które w świecie równoległym na pewno skrywają jakieś nieznane historie, stworzone przez Janusza Christę i jego najpilniejszych uczniów. Proszę uprzejmie:


Podobno w świecie równoległym ukazał się też "Kajtek i Koko w kosmosie" z okładkami Wojtka Olszówki, a nie Césara Ferioli. Oto dwie z nich w wersji kolorowej.


Całą tę siódemkę i jeszcze sto innych nieistniejących komiksów znajdziecie w sekcji "Zróbmy sobie okładki". Na koniec przypomnę, że autorami dzisiejszych ilustracji są: Sławek Kiełbus (pierwsze dwie) i Wojtek Olszówka (wszystkie pozostałe).

czwartek, 21 maja 2020

(FANART) Nieoczekiwany efekt pandemii

W internecie pisali, że ludzie od tego siedzenia w domach dostają depresji. Na szczęście nie wszyscy. Dzisiaj pokażę Wam dwóch takich, co zamiast się nudzić i zamartwiać, zaczęli na wyścigi robić kajkoszowe fanarty. Zacznijmy od Sławka Kiełbusa. Rysownik "Nowych przygód Kajka i Kokosza" zabrał się za tzw. blanki (czyli puste okładki) "Kapitana Żbika" i narysował na nich całą plejadę bohaterów Janusza Christy. Znajdziecie tam m.in. profesora Mixtura, Arcykapłana Porewita i jego służkę-kapłankę. Zwróćcie też uwagę, że pierwsze trzy okładki ("Ryzyko") tworzą tryptyk. Docelowo ma być tych blanków aż 14. Czekając na więcej, wpadajcie czasami na profil Sławka, bo najpierw pojawiają się one właśnie tam.


Drugim przodownikiem pracy jest Wojtek Olszówka - mistrz prima-aprilisowych mistyfikacji. Spod jego piórka i pędzelka wyszła ostatnio cała seria kajkoszowych obrazków, a wśród nich: sequel puzzli "Księżniczka" (czekaliśmy na niego prawie 10 lat) crossover Kajtka i Koka z Kajkiem i Kokoszem (ulubiony motyw Wojtka) oraz dwie alternatywne okładki "Twierdzy tyrana" (czyli ciąg dalszy tajnego projektu).


Żeby wyrobić 300% normy, Wojtek bierze jeszcze nadgodziny i wtedy nakłada kolor na kreskę... Sławka Kiełbusa. Pierwszy rysunek, ten z Asteriksem, sam kiedyś pokolorowałem, ale nie tak ładnie. Pozostałe też już Wam chyba pokazywałem, tylko że w wersji czarno-białej (szukajcie pod tą etykietą)


Prezentowane dzisiaj prace wykonane zostały analogowo (!) na zamówienie znanego kolekcjonera Aleksandra "Wielkiego". Radzę obserwować jego galerię, podobno szykuje się nowa dostawa fanartów.

wtorek, 12 maja 2020

Kajko i Kokosz jadą do Danii

Dzień bez nowych wiadomości z Egmontu dniem straconym. Na YouTube'ie ukazał się dziś 4-częściowy wywiad z Tomaszem Kołodziejczakiem na temat planów na najbliższe lata. Druga część zaczyna się od "Kajka i Kokosza":


W skrócie:
  • Angielska edycja "Szkoły latania" wciąż jest w opracowaniu, a raczej w dopracowaniu. Album "prędzej czy później będzie".
  • O integralach "Kajka i Kokosza" w twardej oprawie możemy na razie zapomnieć. Być może za 2 lata, na 50-lecie serii.
  • "Zaćmienie o zmierzchu" ma być jeszcze lepsze niż "Królewska konna" :)
  • W Danii ukaże się "Szkoła latania" i "Wielki turniej". Pierwsza część serii "Kayko og Kokosh" już w październiku!
Potwierdzenie tego ostatniego, najbardziej chyba sensacyjnego niusa, znaleźliśmy w katalogu duńskiego wydawnictwa Zoom na rok 2020.


Jeśli nie mogliście znaleźć na nagraniu fragmentu o Danii, to pewnie dlatego, że Tomasz Kołodziejczak mówił o tym w innej części rozmowy (od 24:37):



To tyle na dziś. Do następnego.
Aha, wielki szacun dla Kaczej Agencji Informacyjnej za uważne wysłuchanie całego 2,5-godzinnego wywiadu.

poniedziałek, 11 maja 2020

Zaćmienie o zmierzchu

Przed chwilą dostaliśmy rewelacyjną wiadomość od wydawnictwa Egmont:

* * *
Z przyjemnością informujemy, że rozpoczęły się prace nad kolejnym pełnometrażowym tomem z serii "Kajko i Kokosz – Nowe Przygody"!

Album zatytułowany roboczo "Zaćmienie o zmierzchu" stworzą autorzy doskonale przyjętej, bestsellerowej "Królewskiej konnej": Maciek Kur (scenariusz), Sławomir Kiełbus (rysunek), Piotr Bednarczyk (kolory). Planowany termin premiery to maj 2021. Z radością prezentujemy też pierwsze, robocze kadry z nowego komiksu.


W serii "Kajko i Kokosz – Nowe Przygody" ukazały się do tej pory trzy tomy: "Obłęd Hegemona", "Łamignat straszliwy" i wspomniana "Królewska konna".

Wszystkie tomy są dostępne na www.egmont.pl

piątek, 8 maja 2020

Premiery Egmontu 2020

Portal Filmożercy ujawnił plany wydawnicze Egmontu do końca bieżącego roku. Teraz wiemy już dokładnie kiedy odbędą się premiery zapowiadanych wcześniej tytułów... oraz jednej niespodzianki.

No to po kolei:
1. "Kajko i Kokosz: Szkoła latania" (gra karciana) - 13 maja,
2. "Kaju i Kokot: Lania lotania" (edycja poznańska) - 10 lipca,
3. "Kajtek i Koko w kosmosie: Dwór Apodyktusa" (tom 6) - sierpień,
4. "Kajko i Kokosz: Dzionecek śpasów" (edycja góralska) - październik,
5. "Kajtek i Koko w kosmosie: Bogini moczarów" (tom 7) - grudzień,
a na dokładkę:
6. "Asteriks: Złoty menhir" (nowy album) - listopad.
Tak więc trzymajcie się za portfele, bo rok - mimo pandemii - zapowiada się wyjątkowo mocno. Komplet komiksowych zapowiedzi Egmontu znajdziecie w cyfrowym katalogu.


Martwi nas trochę brak edycji angielskiej "Kajka i Kokosza" (odwlekanej od dwóch lat), ale i tak największą sensacją w tym zestawieniu jest nowy "Asteriks". Pokazywaliśmy go już na naszym fanpage'u - jest to najprawdziwszy, 48-stronicowy album René Goscinnego i Alberta Uderzo, narysowany w 1967 roku i wydany pierwotnie jako wkładka do płyty ze słuchowiskiem. Pod koniec ubiegłego roku ilustracje zostały zrekonstruowane na podstawie skanów, a zadanie to wykonali współpracownicy Uderzo pod jego osobistym nadzorem. Jak z kwadratowej książeczki udało im się wyczarować album A4? Tego dowiemy się dopiero w listopadzie, ale starej płyty możemy posłuchać już dziś:


Jeśli narobiliśmy Wam apetytu na Asteriksa, możecie kliknąć w ten link i za darmo ściągnąć sześć numerów PDF-owego magazynu z komiksami, zagadkami itd. W każdą środę pojawia się tam nowa książeczka, przygotowana specjalnie dla fanów, którzy ten trudny czas spędzają zamknięci w domach.

środa, 29 kwietnia 2020

Wywiad z Dominikiem Dagielem

Na Portalu Graczy PPE ukazał się wywiad z Dominikiem Dagielem, twórcą komputerowej przygodówki "Kajko i Kokosz: Twierdza czarnoksiężnika" z 2011 r. Jeśli chcecie poznać kulisy powstania gry i usłyszeć kilka miłych słów o naszym blogu, odpalajcie wideo. Są obrazki! Najciekawsze zaczyna się od 47:16.

niedziela, 26 kwietnia 2020

Andrzej Kudzin R.I.P.

Z niedowierzaniem przeczytałem dziś w mailu, że 20 kwietnia zmarł Andrzej Kudzin. Był kolekcjonerem i znawcą komiksów, jednym z najstarszych, najsympatyczniejszych i najbardziej kompetentnych bywalców łódzkich festiwali. Nasi wierni czytelnicy pamiętają go jako autora konkursu "Zagadkowe przygody...", którym rozpoczęliśmy cykl artykułów o tygodniku "Vaillant". Ale zapewne mało kto z Was wie, że to właśnie pan Andrzej w 1994 r. wydał własnym sumptem unikalną "klubówkę" z paskami "Dni Gdańska" o Kajtku-Majtku. Zbiorek nosił tytuł "Stripek" i przez ponad 10 lat był jedyną publikacją, w której można było znaleźć tę archiwalną serię Christy.


Broszura liczyła 32 strony A4, odbita była na ksero w zaledwie kilku numerowanych egzemplarzach i rozdawana największym maniakom Janusza Christy, jacy pojawili się w ŁDK-u. Dostałem numer 5, z czego byłem niezwykle dumny. Pan Andrzej dowcipnie podpisał się w stopce jako "Piracka Oficyna Wydawnicza", ale raczej nie zależało mu anonimowości, bo tuż poniżej dodał "Łask", w którym mieszkał i pracował.


"Stripek" jest jednym z najbardziej niezwykłych eksponatów w mojej kolekcji Christy, a zarazem wspomnieniem z czasów Wielkiej Smuty, kiedy wielbiciele komiksów zdani byli wyłącznie na siebie. Przykro mi, że przyszło mi go Wam przedstawić w takich okolicznościach.

czwartek, 23 kwietnia 2020

W maju zagramy w karciankę!

Przed miesiącem zapowiadaliśmy nową grę karcianą z Kajkiem i Kokoszem, a dziś dostaliśmy od Egmontu zdjęcie gotowego produktu i oficjalną informację prasową. Gra trafi do dystrybucji na początku maja.


KAJKO I KOKOSZ teraz w wersji kieszonkowej jako gra karciana.

Bohaterowie komiksów "Kajko i Kokosz" znani są już dwóm pokoleniom Polaków. Ich przygody czytane są zarówno przez dzieci, jak i rodziców. Gra karciana "Kajko i Kokosz – Szkoła latania" nawiązuje do tej najpopularniejszej polskiej serii komiksowej.

Pole, las, woda, wieś… nadszedł czas – miotło nieś!
A może wolisz polecieć magicznym kufrem?

Zasady karcianki są niezwykle proste.
Zagraj karty, wykorzystaj siłę swoich postaci i pokonaj rywali!
Wygra gracz, który na koniec gry będzie mieć najmniej punktów karnych.

Gra ma dwa warianty zasad, dzięki czemu świetnie sprawdzi się zarówno w gronie 7-latkow, jak i starszych graczy. "Szkoła latania" w wersji karcianej dostarczy wiele frajdy nie tylko fanom komiksu.

Gra karciana dla 2–6 graczy od 7. roku życia.

Gra została wydana przez Egmont Polska w serii Gry do plecaka. Pozostałe tytuły serii to: "Ubongo", "Pędzące żółwie", "Lato z komarami" i "Szybkie bańki" wydane w 2019 roku oraz "Łap za słówka", gra która także jest nowością 2020.

wtorek, 21 kwietnia 2020

Kajtek-Majtek śląsko-lubelski

Zanim Janusz Christa trafił do "Świata Młodych", a potem do "Relaxu", przez wiele lat znany był jedynie lokalnie... co nie znaczy, że wyłącznie na Pomorzu. Jego paski z "Wieczoru Wybrzeża" były chętnie publikowane przez popołudniówki z innych miast. Pełna lista przedruków wygląda następująco:
  1. "Kurier Lubelski" 1959 - "Profesor Kosmosik i Marsjanie"
  2. "Express Ilustrowany" (Łódź) 1973/74 - "Złoty puchar"
  3. "Express Poznański" 1973/74 - "Szranki i konkury"
  4. "Express Ilustrowany" 1974/77, 1983 - "Kajtek i Koko w kosmosie"
  5. "Kurier Podlaski" 1983/84 - "Kajtek i Koko w krainie baśni"
  6. "Express Ilustrowany" 1983/84 - "Zwariowana wyspa"
  7. "Kurier Szczeciński" 1983/84 - "Zwariowana wyspa"
Jak widać, te zamiejscowe występy gościnne układały się w wyraźne fale: 1959, 1973, 1983. Pierwsza fala była raczej skromna, ograniczyła się bowiem do jednej historyjki w "Kurierze Lubelskim". Christa był wtedy jeszcze nowicjuszem, zaś "Profesor Kosmosik i Marsjanie" to zaledwie druga opowiastka o Kajtku-Majtku, bardzo jeszcze surowa. A jednak z jakiegoś powodu przyciągnęła uwagę redaktorów z Lublina. Przedruku dokonano nadzwyczaj sprawnie. Już 8 dni po zakończeniu publikacji przez "Wieczór Wybrzeża", w "Kurierze Lubelskim" z 8 sierpnia 1959 r. ukazał się zwiastun komiksu, a następnego dnia pierwszy odcinek.


A właściwie niezupełnie pierwszy. Z oryginalnej historyjki usunięto bowiem 31 początkowych odcinków, w których Kajtek użerał się z Makarym i ciotką Agatą. Było to bardzo słusznie posunięcie. Dzięki temu wersja lubelska zaczęła się z grubej rury - w chwili, gdy Kajtek poznaje profesora Kosmosika. Potem "zgubiono" jeszcze 18 odcinków (nie wiem których), co łatwo obliczyć porównując ilość pasków z Gdańska (148) i Lublina (99).


Co prawda lubelska publikacja nie miała ciągu dalszego, ale - jak niedawno odkrył nasz niestrudzony Arek z Gdyni - odbiła się echem na odległym Śląsku... choć nie do końca w sposób, jakiego byśmy sobie życzyli. Otóż katowicki dziennik partyjny "Trybuna Robotnicza" z 29 sierpnia 1959 r. wspomniał o Kajtku w prześmiewczej rubryce "Wyżymaczka tygodnia", wyłapującej lapsusy językowe i inne śmiesznostki z polskiej prasy lokalnej. Przy okazji śląska gazeta sama zrobiła błąd w nazwisku Janusza Christy.


Cytowany tekst "Te towarzystwo wygląda mi mocno podejrzanie!" (obrazek poniżej) padł ledwo tydzień wcześniej, w "Kurierze Lubelskim" z 19 sierpnia 1959 r. Jeśli chcielibyście odnaleźć go w albumie, odsyłamy na str. 67 zbiorku "Poszukiwany Zyg-Zak" (2009). Tu jednak czeka Was niespodzianka, ponieważ korekta Egmontu w końcu zmieniła koślawe "Te" na "To". Nawet fajnie, że pół wieku wcześniej redakcje "Wieczoru" i "Kuriera" przepuściły takiego byka, bo inaczej o czym byśmy dzisiaj pisali?


Źródła skanów:
"Kurier Lubelski" - Biblioteka Multimedialna, Ośrodek "Brama Grodzka - Teatr NN"
"Trybuna Robotnicza" - Śląska Biblioteka Cyfrowa

sobota, 11 kwietnia 2020

PRL-owski komiks w RFN

Arek z Gdyni nie próżnuje nawet w czasie pandemii. Jego najnowszym znaleziskiem jest katalog wystawy "Polnische Kinderbücher" (Polska Książka Dziecięca) z 1987 r., wygrzebany w Kujawsko-Pomorskiej Bibliotece Cyfrowej. Prawdopodobnie na tej właśnie wystawie komiks Janusza Christy został po raz pierwszy oficjalnie zaprezentowany publiczności zza żelaznej kurtyny. Impreza odbyła się w zachodnioniemieckim mieście Oldenburg, w ramach targów Oldenburger Kinder- und Jugendbuchmesse, w skrócie KIBUM. Samą zaś ekspozycję przygotował Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu.


O tym jak doszło do tej niecodziennej inicjatywy dowiadujemy się z przedmowy, napisanej przez dyrektora Biblioteki Uniwersyteckiej w Oldenburgu:
Wystawa polskich książek dla dzieci i młodzieży ze zbiorów Biblioteki Uniwersyteckiej w Toruniu stanowi wynik wielokierunkowej kooperacji: z jednej strony jest wyrazem współpracy uniwersytetów w Oldenburgu i Toruniu, która - poprzez dotychczasową wymianę międzybiblioteczną dzieł oraz wzajemne wizyty - oddziaływa także publicznie. Z drugiej zaś strony jest częścią składową 13-tych Targów Książki dla Dzieci i Młodzieży, organizowanych wspólnie przez miasto Oldenburg, Uniwersytet Ludowy oraz Uniwersytet Oldenburski.

Kilka słów o zaprezentowanych Niemcom zbiorach napisał we wstępie do katalogu Stefan Czaja, dyrektor toruńskiej biblioteki:
Przedstawiamy Państwu polskie książki dla dzieci wydane lub wznowione w okresie powojennym. Na Wystawie prezentujemy zaledwie 150 pozycji z ogromnej ilości wydawnictw dla dzieci ze zbiorów Biblioteki Uniwersyteckiej w Toruniu. Jest to procent (ułamek) tak niewielki, że nie mamy pewności czy udało nam się wybrać i przedstawić choćby najbardziej charakterystyczne przykłady tej ciekawej, pożytecznej i niezwykle pięknej literatury.

Wśród 150 tytułów znalazło się osiem komiksów (lista poniżej). Dumą napawa fakt, że "Szkołę latania" Janusza Christy umieszczono na trzecim miejscu, zaraz po przedwojennych klasykach, a przed Szarlotą Pawel, Papciem Chmielem, Markiem Szyszko i Tadeuszem Baranowskim.


Komiksowi poświęcony został również krótki fragment w liczącym 10 stron artykule Kamili Maj pt. "Polska Książka Dziecięca". Dwa akapity to oczywiście niewiele, ale pamiętajmy, że komiksy w tamtych czasach (mimo stosunkowo wysokich nakładów) stanowiły wydawniczy margines. Tym bardziej należy docenić pomysł UMK, by pochwalić się nimi za granicą.


Niezamierzenie komicznie brzmi ostatnie zdanie. Autorka nie mogła przewidzieć, z jaką tęsknotą te czasy "rozwoju" będą wspominane podczas komiksowej smuty lat 90. Poniżej ten sam fragment w wersji niemieckiej:


A tak mogła wyglądać reprezentacja polskiego komiksu w RFN. To oczywiście tylko rekonstrukcja, bo żadną fotografią z prawdziwej ekspozycji nie dysponujemy.


Nie udało się również znaleźć zdjęcia niemieckich dzieci czytających "Kajka i Kokosza". Musimy zadowolić się fotografią ze "Smerfami" z KIBUM 1983 (źródło: Nordwest Zeitung).


Spokojnych, ZDROWYCH i stacjonarnych Świąt, kochani!