wtorek, 27 lutego 2018

Mój ulubiony kadr #7

Żegnamy się dziś z akcją "Mój ulubiony kadr". Wzięła w niej udział całkiem spora gromadka fanów (ponad 30 osób), fundując pozostałym fanom wspaniałą powtórkę z Janusza Christy. Wbrew naszym obawom, nie była to powtórka wyłącznie z "Kajka i Kokosza", ale także z nieco mniej popularnych komiksów Mistrza.

Oto ostatnie już skarby, jakie do nas dotarły. Przysłali je: (1) Foquet, (2) Michał & Dominik, (3) Wojtek Czapiewski i (4) Daniel Mucha. Rysunek wybrany przez Daniela niezupełnie jest kadrem, ale "nasz klient nasz pan".

"Festiwal czarownic"

"Szranki i konkury"

"Woje Mirmiła" (Rozprawa z Dajmiechem)

"Festiwal czarownic"

Mamy jeszcze trochę miejsca, więc dorzucamy dwie absolutne perełki, zgłoszone jako kadry "drugiego wyboru". Szkoda byłoby ich nie pokazać.

"Londyński kryminał"

"Londyński kryminał"

Dziękujemy wszystkim uczestnikom zabawy za aktywność oraz za to, że przez chwilę mogliśmy przyjrzeć się twórczości Christy z ich perspektywy. A wkrótce, w specjalnym suplemencie, dowiemy się jak to wygląda z perspektywy Tomasza Kołodziejczaka (Egmont).

poniedziałek, 26 lutego 2018

Mój ulubiony kadr #6

W przedostatniej odsłonie naszej akcji królują zbójcerze, zaś na końcu pojawia się rysunek, na który zapewne wszyscy czekali. Wyboru kadrów tym razem dokonali: (1) Piotr Piejek, (2) Jacek "Ystad" Jastrzębski, (3) Marek Wilkowski, (4) Adam Kałuża i (5) Rafał Hordyjewski. W tym miejscu musimy jednak powiedzieć: koniec i bomba, kto nie przysłał ten trąba. Jutro odcinek finałowy, a potem jeszcze specjalny suplement.

"Festiwal czarownic"

"Festiwal czarownic"

"Dzień Śmiechały"

"Cudowny lek"

"Na wczasach"

niedziela, 25 lutego 2018

Chrobrix z Mirmiłowa

Wrocławski grafficiarz Rafał Kłosiński postanowił komiksowo przyozdobić bramę przy ul. Bolesława Chrobrego 42. Okolica nie jest jakoś przesadnie reprezentacyjna, więc i portret Asterixa w tym miejscu nie razi.

PrzedPo

Ale chwileczkę... to wcale nie Asterix, tylko nasz król Bolesław Chrobry! No taki raczej Chrobrix.


A dokładniej - Chrobrix na tle Mirmiłowa. Czyżby nawiązanie do końcówki "Wojów Mirmiła"?


Zdjęcie znalazł Bofzin na grupie "Komiksy bez granic".

sobota, 24 lutego 2018

Mój ulubiony kadr #5

To już piąta odsłona akcji (poprzednie tutaj), a my wciąż dostajemy od Was nowe rysunki. I co zaskakujące - prawie żaden się nie powtórzył. Oto kadry, które wybrali: (1) Krzysztof Adamin, (2) Wojtek Marzec, (3) Filip Bąk, (4) Jonatan Rerych i (5) Apolinary. C.d.n.

"Zamach na Milusia"

"Kajtek i Koko w kosmosie"

"Dzień Śmiechały"

"Pojedynek z Abrą"

"Woje Mirmiła"

Jeśli i Ty, drogi czytelniku, chciałbyś zostać "kadrowiczem", prześlij na adres naplasterki@gmail.com swój ulubiony kadr z komiksu Christy - skan lub zdjęcie, koniecznie z tytułem tomu i numerem strony. Nie wymagamy uzasadnień, niech obrazki bronią się same.

piątek, 23 lutego 2018

(FANART) oGRYzek #50

Jak zapewne pamiętacie, Przemek Świszcz prowadzi dwie rubryki komiksowe na portalu GryOnline.pl: oGRYzki i Blizborn. Wczoraj ukazał się oGRYzek nr 50 i z tej okazji rysownik pozwolił sobie na lekkie odstępstwo od konwencji. Oczywiście w tłumie popkulturowych bohaterów nie mogło zabraknąć Kajka i Kokosza. No i co my na to? My na to: WIWAT SREBRNY JUBILEUSZ!

piątek, 23 lutego 2018

Mój ulubiony kadr #4

Zapraszamy na kolejny przegląd najfajniejszych komiksowych kadrów Janusza Christy. Swoje propozycje tym razem przedstawiają: (1) Grzegorz Kupiec, (2) Kleszcz, (3) Piotr Guzek, (4) Arek Salamoński oraz (5) Maciek Kur. Pozostałe odcinki naszej akcji znajdziecie tutaj.

"Zamach na Milusia"

"Profesor Kosmosik i Marsjanie"

"Szranki i konkury"

"Kajtek i Koko w kosmosie"

"Mirmił w opałach"

Jeśli i Ty, drogi czytelniku, chciałbyś zostać "kadrowiczem", to prześlij na adres naplasterki@gmail.com swój ulubiony kadr z komiksu Christy - skan lub zdjęcie, koniecznie z tytułem tomu i numerem strony. Nie wymagamy uzasadnień, niech obrazki bronią się same.

czwartek, 22 lutego 2018

Mój ulubiony kadr #3

Pobudka, drodzy komiksiarze! Zamiast porannej gimnastyki proponujemy porcję niezapomnianych kadrów Janusza Christy. Dzisiejszą piątkę nadesłali: (1) Wojtek Łowicki, (2) Bogdan Ruksztełło-Kowalewski, (3) Mietek Fijał, (4) Rock i (5) Tomek Rozanski. Poprzednie odsłony naszej akcji znajdziecie tu i tu.

"Dzień Śmiechały"

"Kajtek i Koko w kosmosie"

"Szranki i konkury"

"Śladem białego wilka"

"W krainie borostworów"

Jeśli masz ulubiony kadr z komiksu Christy, przyślij go na adres naplasterki@gmail.com - czekamy na skan lub zdjęcie, koniecznie z tytułem tomu i numerem strony. Nie wymagamy uzasadnień, niech obrazki bronią się same.

środa, 21 lutego 2018

Szpital z mchu i paproci

W przerwie między kolejnymi odsłonami akcji "Mój ulubiony kadr" wracamy na chwilę do fake'owych wydań zagranicznych. Czas na naszych południowych sąsiadów, o których wiadomo tylko tyle, że kiedyś kręcili niezłe seriale. Choćby o Żwirku i Muchomorku albo o doktorach Sovie i Štrosmajerze. No i właśnie tym tropem poszliśmy, zresztą niezależnie od siebie. "My" tzn. Arek Florek (okładka nr 1) oraz Wasz ukochany Kapral (okładka nr 2).



Imiona bohaterów podejrzeliśmy w czeskich wersjach gier Seven Stars i Playa.

środa, 21 lutego 2018

Mój ulubiony kadr #2

Dzisiejsze perełki wybrali: (1) Nasz Stały Czytelnik Piotr, (2) Łukasz "Bofzin" Kuciński, (3) Arek z Gdyni, (4) Przemek Soroka oraz (5) Wojtek Obremski. Jutro kolejne kadry. Poprzednią piątkę i kilka słów o akcji znajdziecie tutaj.

"Bajka dla dorosłych"

"Festiwal czarownic"

"Szranki i konkury"

"Śladem białego wilka" (Chybiony strzał)

"Cudowny lek"

Na Wasze ulubione kadry czekamy pod adresem naplasterki@gmail.com - przysyłajcie po jednym skanie (lub zdjęciu), koniecznie z tytułem tomu i numerem strony. Nie wymagamy uzasadnień, wolelibyśmy nawet, żeby obrazki broniły się same.

wtorek, 20 lutego 2018

Mój ulubiony kadr #1

Drogi Czytelniku, czy w komiksach Janusza Christy potrafiłbyś wskazać swój ulubiony kadr? Taki, który wyjątkowo Cię rozbawił albo wzruszył, albo po prostu utkwił Ci w pamięci z zupełnie niewiadomych powodów? Na pewno tak! W takim razie przyślij go nam koniecznie, a my ku uciesze innych czytelników pokażemy go na blogu (oczywiście jeśli wcześniej ktoś inny go nie wskaże). I nie chodzi nam o szukanie na siłę, czy o nadzwyczajną oryginalność, tylko o pełny spontan, zgodnie z zasadą, że pierwszy strzał jest zwykle najcelniejszy.

Mamy nadzieję, że dzięki tej akcji wszyscy na nowo odkryjemy komiksy Mistrza i znajdziemy w nich perełki, które wcześniej przeoczyliśmy. W końcu co dwie głowy to nie jedna (co dopiero 100 głów). A ponieważ "na każdym zebraniu jest taka sytuacja, że ktoś musi zacząć pierwszy", zaczniemy może od siebie. Oto ulubione kadry ekipy bloga "Na plasterki": (1) Hegemona, (2) Kaprala i (3) Łamignata.

"O straszliwym smoku i dzielnym szewczyku, prześlicznej królewnie i królu Gwoździku"

"Kajtek i Koko w kosmosie"

"Skarby Mirmiła"

Zawczasu rozesłaliśmy też wici do starej komiksowej gwardii i w ciągu dwóch dni zostaliśmy dosłownie zasypani kapitalnymi obrazkami. Dziś ulubione kadry (4) Wojtka Jamy i (5) Arka Florka. Jutro następna piątka.

"Kajtek i Koko w kosmosie"

"Zamach na Milusia"

Na Wasze zgłoszenia czekamy pod adresem naplasterki@gmail.com - przysyłajcie po jednym skanie (lub zdjęciu), koniecznie z tytułem tomu i numerem strony. Nie wymagamy uzasadnień, wolelibyśmy nawet, żeby kadry broniły się same.

poniedziałek, 19 lutego 2018

Niemcy mnie biją!

Dziś kolejna propozycja obcojęzycznego wydania "Kajka i Kokosza", tym razem po niemiecku. I tu pojawił się pewien kłopot, bo język Goethego znam głównie z seriali o Klossie i czterech pancernych, ale w tym wypadku okazało się to w zupełności wystarczające. Natomiast imiona bohaterów to już poważniejsza sprawa - przełożył je fachowo mój przyjaciel Piotr, zawodowy tłumacz języka niemieckiego.


Jutro zaczynamy zupełnie nową akcję, o której niektórzy nasi czytelnicy już wiedzą, a inni - miejmy nadzieję - dadzą się w nią wciągnąć.

piątek, 16 lutego 2018

Jarek Łojewski o przygodówce

Na youtubowym kanale "Szafa z grami" ukazał się rewelacyjny wywiad z Jarkiem Łojewskim, założycielem firmy Seven Stars i wydawcą gry "Kajko i Kokosz" na Amigę (1994). Tylko tutaj dowiecie się jak wyglądała praca nad tą legendarną przygodówkę, jaki był jej ostateczny nakład i na czym najbardziej zależało Januszowi Chriście.


Dla bardzo dociekliwych mamy też drugi filmik o prapoczątkach projektu, sięgających roku 1992. Oglądamy od 45:35.


Więcej ciekawostek o grze znajdziecie na naszym blogu:
- wywiad z Piotrem Kulikiewiczem,
- o czeskim wydaniu,
- o wersji dla dzieci,
- o animacji postaci.

A na deser mamy zdjęcie ekipy Seven Stars (screen z filmu nr 1) z gigantycznym plakatem "Kajka i Kokosza" w tle. Ma ktoś taki w domu?

środa, 14 lutego 2018

Kto tarana używa, od tarana obrywa

Łukasz "Bofzin" Kuciński przysłał nam nowe odkrycie z cyklu "Christa wiecznie żywy". Jest to okładka prakomiksu (czyli czegoś w stylu "Koziołka Matołka") wydanego przez KRUS.



W środku KRUS-owski komiks wygląda tak.

poniedziałek, 12 lutego 2018

(FANART) Wójtowicz na Walentynki

Od Kamila Wójtowicza, którego szkice podziwialiśmy w grudniu, dostaliśmy nowy fanart i list.

* * *
Zbliżają się Walentynki, pomyślałem więc, że zarówno z zamiłowania do twórczości Janusza Christy, jak i dla uczczenia tego wyjątkowego dnia, przypomnę wszystkim historię pewnej bardzo niezwykłej i pełnej wyzwań miłości...


Co prawda koniec stycznia już dawno za nami, ale mam nadzieję, że ten przydługi okres wyczekiwania na wiadomość ode mnie wynagrodzę Wam moją nową pracą. Zachęcony pozytywnymi komentarzami Waszych czytelników, za które bardzo serdecznie dziękuję (!), zaprzągłem się do intensywnej pracy i za kolejny etap w rozwoju swojego warsztatu obrałem tuszowanie. Niestety mój, dotąd niezastąpiony, Photoshop, nie był w stanie dostarczyć mi oczekiwanych efektów, co zmusiło mnie do poszukiwania alternatywnych narzędzi, dzięki czemu odkryłem rewelacyjny Manga Studio. Efekty przerosły moje najśmielsze oczekiwania, więc ze spokojnym sumieniem na bok odłożyć mogę mój ostateczny plan użycia tradycyjnych technik tuszowania. Niemniej jednak, jeśli chodzi o kładzenie kolorów, nie widzę innego wyjścia jak tylko zrobić to analogowo, na chwilę obecną jest to raczej jedyny sposób oddania klimatu oryginału. [...] Proszę o szczerą krytykę, staram się jak mogę, żeby dotrzymać kroku mistrzowi, więc wszelkie sugestie będą mile widziane.

Pozdrawiam bardzo serdecznie,
Kamil Wójtowicz

sobota, 10 lutego 2018

To był świetny człowiek

Jan Lorek z portalu "Paradoks" przysłał nam niedawno link do wywiadu, jaki przeprowadził z Jackiem Witczyńskim, twórcą komiksu "Dack Yold: Bezimienna Armia" (1990). Witczyński jest gdańszczaninem, wychowanym na paskach z "Wieczoru", nic więc dziwnego, że w pewnym momencie rozmowa zeszła na Janusza Christę. I ten właśnie fragment publikujemy na blogu, oczywiście za zgodą autora wywiadu.

* * *

W jaki sposób powstawały rysunki?

W klasyczny, tj. ołówek i tusz na kartonie, a kolorowanie na blaudrukach. Dowiedziałem się tego od śp. Janusza Christy (to był świetny człowiek). Zadzwoniłem po prostu do niego z zapytaniem, czy nie powiedziałby mi o tym, jak robi się komiksy i on też tak po prostu zaprosił mnie do siebie.

No proszę. Możemy dowiedzieć się czegoś więcej na temat tego spotkania?

Właściwie to najbardziej zaskakujące dla mnie było to, że bez żadnego problemu zaprosił mnie do domu. Już po wejściu poczułem się, jakbyśmy spotykali się nie pierwszy raz. Christa był niezwykle kontaktowym i sympatycznym gawędziarzem i właściwie nic nie musiałem się dopytywać. Sam opowiedział mi o wszystkich tajnikach swojej roboty. Pokazałem mu trochę swoich rysunków i powiedział, że mam potencjał, ale sporo pracy przede mną i powinienem od początku budować świat, w którym poruszają się bohaterowie. On miał zrobioną sporą mapę z zaznaczonymi obiektami występującymi w "Kajku i Kokoszu". Spotkanie z nim było dla mnie niesamowitym przeżyciem, bo od pasków "Kajtek i Koko w kosmosie" ukazujących się codziennie w "Wieczorze Wybrzeża" zaczęła się moja fascynacja komiksem. Zbierałem te paski przez lata, a tu tak zwyczajnie siedziałem sobie oko w oko z legendą. Wyszedłem od niego tak naładowany pozytywną energią, że zapał do rysowania miałem jak nigdy przedtem. Później jeszcze parę razy odwiedziłem go ze śp. Sławkiem Wróblewskim. Sławek kolorował jego wczesne prace przygotowywane do wydań albumowych. Christa był też wsparciem przy wydawaniu "Super Booma".