poniedziałek, 22 listopada 2010

Piotr Kulikiewicz o przygodówce

Zgodnie z obietnicą wracamy do gry komputerowej "Kajko i Kokosz". Okres, w którym się ukazała, czyli połowa lat 90-tych, nazywany jest "komiksową smutą". Albumy, tak popularne w czasie boomu lat 80-tych, praktycznie zniknęły wówczas z rynku, wyparte przez zeszyty TM-Semic. Dawni polscy mistrzowie milczeli (Christa przestał rysować w 1989), a młodzi twórcy nie mogli się przebić. Fani z tęsknotą wypatrywali choćby namiastki polskiego pełnometrażowego komiksu. Lukę tę próbowały wypełnić ziny i półprofesjonalne magazyny, jednak publikowały one głównie krótkie historyjki.

W tę atmosferę wyczekiwania idealnie wstrzeliła się firma Seven Stars ze swym pionierskim projektem. Amigowa przygodówka o borostworach, choć nieco przestarzała już w chwili premiery, stała się ogromnym przebojem. Pisały o niej wszystkie magazyny komputerowe, przez rok nie schodziła z pierwszych miejsc rankingów. Nikomu nie przeszkadzało, że gry nie dawało się przejść bez solucji – liczyła się kultowość "Kajka i Kokosza" oraz znakomicie oddana atmosfera komiksu. Tych, którzy jeszcze w nią nie grali, zachęcamy do poklikania lub choćby obejrzenia filmiku znalezionego na YouTubie. Sprawdźcie sami, czy było się czym zachwycać. Naszym zdaniem było.


Warto też pogrzebać w plikach z kodem źródłowym (ściągniecie je legalnie z Polskiego Portalu Amigowego), bo można z nich wydłubać niepublikowane ilustracje Janusza Christy. Sam twórca "Kajka i Kokosza" w wywiadach dystansował się nieco od gry, narzekał na animację. Czy zatem funkcja "dyrektora artystycznego projektu" była tylko chwytem reklamowym, a chodziło o narysowanie okładki, reklamówki i 23 lokacji? O szczegóły produkcji zapytaliśmy autora gry, Piotra Kulikiewicza, którego odpowiedzi rzucają trochę światła na rolę Christy w projekcie.

Nasz rozmówca, w środowisku komputerowym lepiej znany jako "Presley", sam o sobie mówi, że jest programistą od dziecka. W ciągu ponad 20 lat kariery wydał wiele gier na Atari (Robal, Monstrum, Magia Kryształu, Dwie Wieże, Incydent), KiK na Amigę oraz kilka tytułów na PC, już pod szyldem Seven Stars. Obecnie oprogramowuje duże projekty typu V10.pl.

Na plasterki!!!: Kto był pomysłodawcą gry?
Piotr Kulikiewicz: Ktoś z firmy ASF - wcześniej pisałem dla nich gry na Atari. Prawdopodobnie Jarek Łojewski, choć mogę się mylić.

NP!: Czemu Kajko i Kokosz a nie np. Tytus czy Kleks?
PK: Wszyscy z nas czytali i uwielbiali "Kajka i Kokosza" i taki temat na grę wydał nam się fajny. Na przykład ja, chociaż raczej nie jestem fanem komiksów, ale akurat "Kajka i Kokosza" bardzo lubię. Zaczytywałem się ich przygodami w szkole podstawowej i urzekł mnie świat wykreowany przez pana Janusza.

NP!: Jak wyglądała współpraca z Christą?
PK: W scenariusz praktycznie nie ingerował. Miał pewne zastrzeżenia, np. żeby bohaterowie nie byli brutalni, albo żeby gra nie była bijatyką. I żeby klimat był podobny do historyjek z komiksu. Za to obróbka kolejnych plansz była już naszą wspólną, mozolną pracą. Najpierw ja skanowałem rysunki na PC, potem przenosiłem je na Amigę do Delux Painta, a na końcu razem korygowaliśmy barwy i wypełnienia. Amiga w rozdzielczości 320x200 operowała zaledwie kilkudziesięcioma kolorami i trzeba było dobrze przekonwertować palety 24b na amigowe. Trwało to kilka miesięcy, co parę dni spędzałem trochę czasu u pana Janusza, pracując z moimi plikami na jego Amidze.

NP!: Jak długo w takim razie powstawała cała gra?
PK: Z tego co pamiętam, około półtora roku.

NP! A co się stało z okładką czeskiego wydania? Dlaczego została zmieniona?
PK: Nie pamiętam już, czy to my ją zrobiliśmy, czy Czesi. Pośrednikiem między Czechami a nami była firma Mirage i to oni dogadywali się z panem Januszem. Myśmy tylko udostępnili kod, źródła oraz grafikę i skontaktowaliśmy z Christą odpowiednich ludzi.

NP!: Czy myśleliście o ciągu dalszym, o drugiej przygodówce z Kajkiem i Kokoszem?
PK: Były takie plany. Może gdyby Seven Stars istniało dłużej...

NP!: Dziękujemy bardzo za rozmowę i  fantastyczne zdjęcia.
PK: I ja dziękuję i pozdrawiam wszystkich fanów Janusza Christy.

2 komentarze:

  1. Bardzo ciekawa rzecz!

    Proszę opublikujcie te rysunki, o których wspominacie w wywiadzie z Panem Piotrem Kulikiewiczem.

    (Czy te, które tu widać to wszystkie?)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy chodzi o tła (lokacje)do gry, które narysował Christa ? Dwa z nich (oryginały) są w poście powyżej. Pozostałe być może kiedyś zamieścimy a jeśli nie chcesz czekać to tak jak napisaliśmy: można je"wydłubać" z plików z kodem źródłowym (w katalogu -KK_\pic19).Pliki mają rozszerzenie LBM, także potrzebny jest jakiś program graficzny obsługujący ten format.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga, Twój komentarz nie ukaże się natychmiast, bo najpierw cenzura musi go zatwierdzić. Przepraszamy za przejściowe trudności. Prosimy nie regulować odbiorników.