![]() | ![]() |
![]() | ![]() |
czwartek, 11 kwietnia 2019
Kruca!
Egmont zaprezentował przykładowe plansze góralskiej edycji "Cudownego leku". Premiera już za dwa tygodnie, 24 kwietnia.
piątek, 5 kwietnia 2019
A jednak po rosyjsku
Andrzej Kłopotowski przesłał nam zdjęcie swojego artykułu z dzisiejszego numeru białostockiej "Gazety Wyborczej". Tekst nosi tytuł "Kajko i Kokosz mówią po ukraińsku" i jest dostępny również w wydaniu internetowym. Od Aleksandry Chabeskiej z Egmontu udało się autorowi wyciągnąć kilka sensacyjnych informacji na temat planowanych edycji zagranicznych. To może lepiej przeczytajcie sami, bo nam moglibyście nie uwierzyć:

Podsumowując: z rzeczy dotąd niezapowiadanych szykuje się "Cudowny lek" w wersji rosyjskiej i kilka komiksów po angielsku (w tym prawdopodobnie "Wielki turniej"). Pani Chaberska potwierdziła również słowa Tomasza Kołodziejczaka, że adresatem albumu "Кайко та Кокош: Великий турнір" jest społeczność ukraińska mieszkająca w Polsce.

Podsumowując: z rzeczy dotąd niezapowiadanych szykuje się "Cudowny lek" w wersji rosyjskiej i kilka komiksów po angielsku (w tym prawdopodobnie "Wielki turniej"). Pani Chaberska potwierdziła również słowa Tomasza Kołodziejczaka, że adresatem albumu "Кайко та Кокош: Великий турнір" jest społeczność ukraińska mieszkająca w Polsce.
wtorek, 2 kwietnia 2019
(FANART) Oficjalny pirat
Fundacja "Kreska" i wydawnictwo Edu Art Media opublikowały wczoraj zdjęcia z promocji komiksu "Kajek i Koszko: Podstęp Rodrusa" Wojciecha Olszówki i Bogdana Ruksztełło-Kowalewskiego. Szkoda, że wczoraj (czyli akurat 1 kwietnia), ale fajnie, że duch w narodzie nie gonie. Trzeba przyznać, że mistyfikacja przygotowana została po mistrzowsku i z rozmachem: na zdjęciach sala biblioteki Manhattan pęka w szwach, autorzy brylują na tle prezentacji, Wojtek rozdaje autografy, a co najważniejsze - album istnieje fizycznie, i to w kolorze!
Zżerała mnie ciekawość ile w tym wszystkim prawdy, więc zaciągnąłem języka u samego źródła. Okazuje się, że "album" liczy zaledwie trzy strony, czyli dokładnie te, które widać na zdjęciach: okładka, strona tytułowa z czarodziejem Zieluchem i jedna plansza komiksu. Reszta to czysty biały papier. Cały ten materiał, zrealizowany specjalnie na potrzeby wczorajszego Dnia Śmiechały, prezentuję poniżej w wersji kolorowej i czarno-białej (dzięki za skany, panowie).
Jest to już drugi taki fejk przygotowany przez Wojtka i Bogdana. Dwa lata temu ten sam duet wkręcał nas w odnalezione paski z "Kosmosu". Przypomnę też, że w zeszłym roku równie spektakularną akcję przeprowadzili Wojtek Jama i Maciek Mazur. Sytuacja jest rozwojowa i być może kiedyś odbędzie się pojedynek komiksowych primaaprilisiarzy. Bardzo na to liczę.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Zżerała mnie ciekawość ile w tym wszystkim prawdy, więc zaciągnąłem języka u samego źródła. Okazuje się, że "album" liczy zaledwie trzy strony, czyli dokładnie te, które widać na zdjęciach: okładka, strona tytułowa z czarodziejem Zieluchem i jedna plansza komiksu. Reszta to czysty biały papier. Cały ten materiał, zrealizowany specjalnie na potrzeby wczorajszego Dnia Śmiechały, prezentuję poniżej w wersji kolorowej i czarno-białej (dzięki za skany, panowie).
![]() | ![]() |
![]() | ![]() |
![]() |
Jest to już drugi taki fejk przygotowany przez Wojtka i Bogdana. Dwa lata temu ten sam duet wkręcał nas w odnalezione paski z "Kosmosu". Przypomnę też, że w zeszłym roku równie spektakularną akcję przeprowadzili Wojtek Jama i Maciek Mazur. Sytuacja jest rozwojowa i być może kiedyś odbędzie się pojedynek komiksowych primaaprilisiarzy. Bardzo na to liczę.
Etykiety:
Komiksy,
Olszówka,
Prima Aprilis
poniedziałek, 1 kwietnia 2019
Urawniłowka
Znajomy z warszawskiej agencji graficznej doniósł nam, że jego firma pracuje nad poprawioną wersją "Kajka i Kokosza". Podobno były sygnały, że najmłodsi czytelnicy nie mogą się połapać w różnych imionach tych samych postaci. Żeby ułatwić im lekturę i nie zniechęcać do sięgania po kolejne tomy serii, Egmont zdecydował się ujednolicić nomenklaturę we wszystkich albumach. Teksty w odcinkach z "Wieczoru Wybrzeża" mają zostać dopasowane do późniejszych historyjek i w ten sposób niekonsekwencje znikną raz na zawsze.
Najwięcej kłopotów sprawia dzieciom ciotka Zielacha ze "Złotego pucharu". Żeby jej przemiana w "Wojach Mirmiła" stała się bardziej czytelna, będzie ona od początku nosiła imię Jaga. Z lewej strony widzicie wersję dotychczasową, z prawej poprawioną.
Kolejną postacią do korekty jest Mirmił. W "Złotym pucharze", "Szrankach i konkurach" oraz "Wojach Mirmiła" jest on księciem, a począwszy od "Szkoły latania" - kasztelanem. Ta druga wersja jest znacznie bardziej popularna, stąd decyzja o "degradacji" Mirmiła w początkowych częściach sagi. Poniżej ten sam kadr przed i po.
Skoro Mirmił jest tylko kasztelanem (funkcja administracyjna), to jego biedniejszy brat nie może być księciem. Kłopoty z tą postacią miał nawet Maciek Kur, który w komiksie "Mirmił i Wojmił: Pojedynek" ani razu nie użył jego rodowego tytułu. Wojmił będzie teraz nazywany wielmożą.
Kolejna zmiana dotyczy władcy, który raz jest królem ("Złoty puchar", "Woje Mirmiła"), a raz księciem ("Wielki turniej"). Tutaj również obowiązująca ma być wersja późniejsza. I słusznie - jak degradować, to wszystkich.
Robota idzie ponoć strasznie opornie. Co chwilę okazuje się, że zmian musi być więcej niż początkowo zakładano. Na przykład do żony Mirmiła poddani często zwracali się per "księżno", a teraz mają mówić po prostu "Lubawo". Część dymków trzeba powiększać, zwłaszcza tych z kasztelanem, co zabiera mnóstwo czasu. Ktoś miał nawet pomysł, żeby ujednolicić wygląd grodu Mirmiła, ale graficy powiedzieli "dość"!
Tajemnicą pozostaje czy Egmont chce uporządkować uniwersum Kajka i Kokosza już w następnym dodruku, w jakiejś specjalnej edycji dla szkół, czy może w wyczekiwanym przez fanów integralu? Niestety, na tym etapie możemy tylko gdybać, bo studio graficzne dostało zlecenie na sam komiks, bez okładek.
Na razie sami nie wiemy co o tym wszystkim myśleć. Z jednej strony nie podoba nam się ingerencja w oryginalne teksty Janusza Christy, ale z drugiej autor sam niejednokrotnie przerabiał dymki w swoich komiksach, np. w albumach KAW-u (złote prosię pozamieniał wszędzie na złoty puchar), albo w "Opowiadaniu Koka". Skoro dzieciom miałoby to ułatwić zrozumienie serii, to może jest w tym jakiś sens. A jaka jest Wasza opinia?
EDIT: Sądząc po komentarzach, przynajmniej niektórzy z Was nabrali się na naszego primaaprilisowego fejk-niusa. I o to chodziło. Przepraszamy wydawnictwo Egmont, że w tym roku znów zabawiliśmy się jego kosztem.
Najwięcej kłopotów sprawia dzieciom ciotka Zielacha ze "Złotego pucharu". Żeby jej przemiana w "Wojach Mirmiła" stała się bardziej czytelna, będzie ona od początku nosiła imię Jaga. Z lewej strony widzicie wersję dotychczasową, z prawej poprawioną.
![]() | ![]() |
Kolejną postacią do korekty jest Mirmił. W "Złotym pucharze", "Szrankach i konkurach" oraz "Wojach Mirmiła" jest on księciem, a począwszy od "Szkoły latania" - kasztelanem. Ta druga wersja jest znacznie bardziej popularna, stąd decyzja o "degradacji" Mirmiła w początkowych częściach sagi. Poniżej ten sam kadr przed i po.
![]() | ![]() |
Skoro Mirmił jest tylko kasztelanem (funkcja administracyjna), to jego biedniejszy brat nie może być księciem. Kłopoty z tą postacią miał nawet Maciek Kur, który w komiksie "Mirmił i Wojmił: Pojedynek" ani razu nie użył jego rodowego tytułu. Wojmił będzie teraz nazywany wielmożą.
![]() | ![]() |
Kolejna zmiana dotyczy władcy, który raz jest królem ("Złoty puchar", "Woje Mirmiła"), a raz księciem ("Wielki turniej"). Tutaj również obowiązująca ma być wersja późniejsza. I słusznie - jak degradować, to wszystkich.
![]() | ![]() |
Robota idzie ponoć strasznie opornie. Co chwilę okazuje się, że zmian musi być więcej niż początkowo zakładano. Na przykład do żony Mirmiła poddani często zwracali się per "księżno", a teraz mają mówić po prostu "Lubawo". Część dymków trzeba powiększać, zwłaszcza tych z kasztelanem, co zabiera mnóstwo czasu. Ktoś miał nawet pomysł, żeby ujednolicić wygląd grodu Mirmiła, ale graficy powiedzieli "dość"!
Tajemnicą pozostaje czy Egmont chce uporządkować uniwersum Kajka i Kokosza już w następnym dodruku, w jakiejś specjalnej edycji dla szkół, czy może w wyczekiwanym przez fanów integralu? Niestety, na tym etapie możemy tylko gdybać, bo studio graficzne dostało zlecenie na sam komiks, bez okładek.
Na razie sami nie wiemy co o tym wszystkim myśleć. Z jednej strony nie podoba nam się ingerencja w oryginalne teksty Janusza Christy, ale z drugiej autor sam niejednokrotnie przerabiał dymki w swoich komiksach, np. w albumach KAW-u (złote prosię pozamieniał wszędzie na złoty puchar), albo w "Opowiadaniu Koka". Skoro dzieciom miałoby to ułatwić zrozumienie serii, to może jest w tym jakiś sens. A jaka jest Wasza opinia?
Z ostatniej chwili (godz. 10:10): Maciek Kur właśnie poinformował na facebooku, że Tomek Kołodziejczak kazał mu przerobić całą "Królewską Konną" na "Książęcą Konną".___________________
EDIT: Sądząc po komentarzach, przynajmniej niektórzy z Was nabrali się na naszego primaaprilisowego fejk-niusa. I o to chodziło. Przepraszamy wydawnictwo Egmont, że w tym roku znów zabawiliśmy się jego kosztem.
Etykiety:
Christa,
fAnalizy,
Komiksy,
Prima Aprilis
środa, 27 marca 2019
Rekrutacja
Sławek Kiełbus narysował większą wersję plakatu z okładki "Królewskiej Konnej". Być może jest to tylko odpowiedź na nasz wczorajszy post, ale chcielibyśmy wierzyć, że Egmont dorzuci taki gadżecik do komiksu. Na wszelki wypadek radzimy szykować miejsce na ścianie.
À propos, czy ktoś mógłby rozszyfrować zamazany napis na dole plakatu? Na pewno zaczyna się od słów "mile widziane", ale co dalej? Nie znając wymagań ciężko będzie napisać porządne CV.
À propos, czy ktoś mógłby rozszyfrować zamazany napis na dole plakatu? Na pewno zaczyna się od słów "mile widziane", ale co dalej? Nie znając wymagań ciężko będzie napisać porządne CV.
Etykiety:
Ilustracje,
Kiełbus,
Nowe przygody
wtorek, 26 marca 2019
Hegemon liczy na Ciebie!
Jedną z najfajniejszych rzeczy na okładce "Królewskiej Konnej" jest tajemnicze ogłoszenie z Hegemonem, wzorowane na amerykańskim plakacie propagandowym z I wojny światowej (bo chyba nie na rosyjskiej podróbie z 1920?). Na razie nie wiadomo czy jest to tylko mrugnięcie okiem do czytelnika, czy też zbójcerze naprawdę mają zamiar zorganizować zaciąg do kompanii.
Podobne żarciki pojawiły się w "Kajku i Kokoszu" już wcześniej, o czym przypomniał Dominik Dagiel, twórca komputerowej przygodówki "Twierdza Czarnoksiężnika" z 2011 roku. Dominik ukrył w grze kilka takich plakatowych "easter eggów", a screeny zaprezentował parę dni temu na profilu Sztuka Komiksu. Polecamy też filmik na YouTubie.
Co ciekawe, plakaty z gry nie są parodią propagandy zagranicznej, tylko naszej własnej, krajowej, rodem z wczesnego PRL-u. Bardzo to jest w stylu Janusza Christy i właśnie za to Dominik dostaje od nas tradycyjny uścisk dłoni.
![]() | ![]() | ![]() |
Podobne żarciki pojawiły się w "Kajku i Kokoszu" już wcześniej, o czym przypomniał Dominik Dagiel, twórca komputerowej przygodówki "Twierdza Czarnoksiężnika" z 2011 roku. Dominik ukrył w grze kilka takich plakatowych "easter eggów", a screeny zaprezentował parę dni temu na profilu Sztuka Komiksu. Polecamy też filmik na YouTubie.
![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() |
![]() | ![]() |
Co ciekawe, plakaty z gry nie są parodią propagandy zagranicznej, tylko naszej własnej, krajowej, rodem z wczesnego PRL-u. Bardzo to jest w stylu Janusza Christy i właśnie za to Dominik dostaje od nas tradycyjny uścisk dłoni.
![]() | ![]() | ![]() |
Etykiety:
Gry komputerowe,
Komiksy,
Nowe przygody
poniedziałek, 25 marca 2019
Maciek Kur przedstawia
Mamy niespodziankę dla wszystkich tych, którzy po czwartkowej zapowiedzi nie mogą się już doczekać "Królewskiej Konnej". Planszę dostaliśmy od Maćka Kura, scenarzysty "Nowych przygód Kajka i Kokosza".
Jak widać nie jest to fragment nowego albumu, tylko komiks 10-letniej Jagi Daniluk, córki znajomych Maćka. Pozdrawiamy autorkę. Piękne imię!
Jak widać nie jest to fragment nowego albumu, tylko komiks 10-letniej Jagi Daniluk, córki znajomych Maćka. Pozdrawiamy autorkę. Piękne imię!
Etykiety:
Inni twórcy,
Komiksy
czwartek, 21 marca 2019
Nadciąga Królewska Konna
No i doczekaliśmy pierwszej okładki KiK nie narysowanej przez Janusza Christę. Oddajmy głos wydawnictwu Egmont.
NOWE PRZYGODY STARYCH BOHATERÓW
Blisko po 30 latach, nowa pierwsza pełnometrażowa historia "Kajko i Kokosz" wkrótce w sprzedaży.
"Kajko i Kokosz: Nowe przygody" powracają w pierwszej pełnometrażowej historii "Królewska konna". Album ukaże się 19 czerwca br. nakładem wydawnictwa Egmont. Kontynuacji kultowej serii podjęli się – w swoim stylu, ale z wielkim szacunkiem dla ducha oryginału – znani polscy twórcy: Maciej Kur (scenariusz), Sławomir Kiełbus (rysunki) i Piotr Bednarczyk (kolor).
"Kajko i Kokosz" Janusza Christy to jedna z najpopularniejszych polskich serii komiksowych. Kolejne pokolenia czytelników zachwycają się przygodami dwóch dzielnych słowiańskich wojów. Pełna kolorowa edycja oryginalnego cyklu składa się z dwudziestu tomów.
"Królewska Konna" to pierwszy pełnometrażowy album prezentujący dalsze perypetie bohaterów z Mirmiłowa. Kajko i Kokosz muszą eskortować do domu księżniczkę Salwę, której życie znalazło się w niebezpieczeństwie. Jednak Kokosz niespodziewanie porzuca służbę woja i wstępuje do Królewskiej Straży Konnej – elitarnej jednostki tropiącej najbardziej niebezpiecznych przestępców!
Jak Kajko poradzi sobie bez przyjaciela i jakie tajemnice związane są z księżniczką Salwą?
Czytelnicy znajdą w nowych przygodach Kajka i Kokosza wszystko to, za co kochali oryginalną serię – awantury, czary, bijatyki, humor sytuacyjny i słowny.
Więcej informacji o nowym albumie zaprezentujemy podczas Warszawskich Targów Książki, w maju br.
* * *
NOWE PRZYGODY STARYCH BOHATERÓW
Blisko po 30 latach, nowa pierwsza pełnometrażowa historia "Kajko i Kokosz" wkrótce w sprzedaży.
"Kajko i Kokosz: Nowe przygody" powracają w pierwszej pełnometrażowej historii "Królewska konna". Album ukaże się 19 czerwca br. nakładem wydawnictwa Egmont. Kontynuacji kultowej serii podjęli się – w swoim stylu, ale z wielkim szacunkiem dla ducha oryginału – znani polscy twórcy: Maciej Kur (scenariusz), Sławomir Kiełbus (rysunki) i Piotr Bednarczyk (kolor).
"Kajko i Kokosz" Janusza Christy to jedna z najpopularniejszych polskich serii komiksowych. Kolejne pokolenia czytelników zachwycają się przygodami dwóch dzielnych słowiańskich wojów. Pełna kolorowa edycja oryginalnego cyklu składa się z dwudziestu tomów.
"Królewska Konna" to pierwszy pełnometrażowy album prezentujący dalsze perypetie bohaterów z Mirmiłowa. Kajko i Kokosz muszą eskortować do domu księżniczkę Salwę, której życie znalazło się w niebezpieczeństwie. Jednak Kokosz niespodziewanie porzuca służbę woja i wstępuje do Królewskiej Straży Konnej – elitarnej jednostki tropiącej najbardziej niebezpiecznych przestępców!
Jak Kajko poradzi sobie bez przyjaciela i jakie tajemnice związane są z księżniczką Salwą?
Czytelnicy znajdą w nowych przygodach Kajka i Kokosza wszystko to, za co kochali oryginalną serię – awantury, czary, bijatyki, humor sytuacyjny i słowny.
Więcej informacji o nowym albumie zaprezentujemy podczas Warszawskich Targów Książki, w maju br.
Etykiety:
Bednarczyk,
Kiełbus,
Komiksy,
Kur,
Nowe przygody
wtorek, 5 marca 2019
Mirmiłowo expert level
Odkąd "Szkoła latania" została lekturą dla klasy IV, w podstawówkach zapanowała moda na budowanie makiet Mirmiłowa. Na facebooku pokazywaliśmy już prace uczniów z Krakowa, Młynnego i Ustki, a dziś mamy dla Was coś absolutnie mistrzowskiego spod Poznania. Voila:
Dioramę zbudowało czworo autorów w wieku od 4 do 40 lat: Magda, Artur, Maciek i Michał. Dla ułatwienia dodam, że pani Magda jest mamą czwartoklasisty i jednocześnie artystą plastykiem o specjalności "małe formy rzeźbiarskie". To właśnie od niej dostaliśmy film i zdjęcia z różnych etapów konstruowania makiety (średnica ok. 80 cm). Widoczne na samym dole gliniane figurki są dziełem jej 10-letniego syna Michała, który rozrysował też domki na kartonie, pomalował je, pokrył strzechą i jeszcze opiekował się trawnikami. Całej ekipie gratulujemy pomysłowości oraz kunsztu plastycznego.
Dioramę zbudowało czworo autorów w wieku od 4 do 40 lat: Magda, Artur, Maciek i Michał. Dla ułatwienia dodam, że pani Magda jest mamą czwartoklasisty i jednocześnie artystą plastykiem o specjalności "małe formy rzeźbiarskie". To właśnie od niej dostaliśmy film i zdjęcia z różnych etapów konstruowania makiety (średnica ok. 80 cm). Widoczne na samym dole gliniane figurki są dziełem jej 10-letniego syna Michała, który rozrysował też domki na kartonie, pomalował je, pokrył strzechą i jeszcze opiekował się trawnikami. Całej ekipie gratulujemy pomysłowości oraz kunsztu plastycznego.
![]() | ![]() |
![]() | ![]() |
![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() |
poniedziałek, 11 lutego 2019
Niusy kozacko-góralskie
27 lutego ukaże się komiks "Кайко та Кокош – Великий Турнір", czyli długo zapowiadana ukraińska wersja "Wielkiego turnieju". Tłumaczeniem zajął się Wołodymyr Arieniew. Więcej szczegółów znajdziecie na Alei Komiksu. Poniżej przedstawiamy ostateczną wersję okładki i kilka przykładowych plansz, a jeszcze niżej oficjalną zapowiedź wydawnictwa.
«Кайко та Кокош – Великий турнір» -- спеціальне видання комікса Януша Хрісти (1934-2008) «Кайко і Кокош – Великий турнір» перекладено на українську мову. Цикл оповідає про двох воїтелів – сміливого і розважливого Кайка та ненажерливого і самозакоханого Кокоша, які захищають Мірмілів від атак підступних злицарів на чолі з Гегемоном і переживають безліч кумедних пригод. Комікс народжувався у 70-80 роках ХХ століття й був однією з візитівок часопису «Świat Młodych». У 2003 році видавництво «Egmont Polska» перевидало серію, і завдяки цьому всі випуски комікса вперше були надруковані у кольорі. Версія «Великого турніру» українською мовою буде чималим сюрпризом для колекціонерів і шанувальників пригод Кайка і Кокоша та творчості Хрісти. Також вона дозволить україномовним читачам у всьому світі познайомитися з найпопулярнішими героями польских коміксів. Наближається великий турнір, і це завдає каштеляну Мірмілу дедалі сильнішого головного болю. Наче мало було йому того, що даремно оголосив суботи вихідними днями, бо дружина і так не дає виспатися, наче мало було того, що не може спокійно порибалити, бо городяни галасують і лякають рибу в рові, -- то ще й злицарі раз за разом вигадують нові способи захоплення Мірмілова. А тут це Свято Барана! Згідно з традицією, кожен каштелян має виставити на баранячих змаганнях власного спортсмена. А в Мірмілові немає жодного барана! Та, на щастя, є вірні воїтелі Кайко та Кокош, які вирушають у гори і, може, там знайдуть претендента, котрий добре буцається? Біда, однак, у тому, що ідея виставити свого барана спала на думку і злицарям. А Великий турнір от-от почнеться!
A teraz niespodzianka. 24 kwietnia do sprzedaży trafi "Wodzicka zdrowości" (Cudowny lek) - trzeci już góralski "Kajko i Kokosz", po "Wielkim turnieju" i "Festiwalu czarownic". Tłumaczy jak zwykle Bartłomiej Kuraś.
Tymczasem "Kayko and Kokosh: Flying School" w wersji "unfiuted" przesunął się w planach wydawniczych aż na 25 września. "Królewska konna" ukaże się 23 maja, a "Planeta automatów" i "The Big Tournament" nie wiadomo kiedy. Jak widać sytuacja w Egmoncie jest ostatnio dość dynamiczna. Jeśli chcecie być na bieżąco z aktualnymi terminami wydań, wystarczy śledzić rubrykę "zapowiedzi" w naszym menu z prawej strony.
![]() | ![]() |
![]() | ![]() |
«Кайко та Кокош – Великий турнір» -- спеціальне видання комікса Януша Хрісти (1934-2008) «Кайко і Кокош – Великий турнір» перекладено на українську мову. Цикл оповідає про двох воїтелів – сміливого і розважливого Кайка та ненажерливого і самозакоханого Кокоша, які захищають Мірмілів від атак підступних злицарів на чолі з Гегемоном і переживають безліч кумедних пригод. Комікс народжувався у 70-80 роках ХХ століття й був однією з візитівок часопису «Świat Młodych». У 2003 році видавництво «Egmont Polska» перевидало серію, і завдяки цьому всі випуски комікса вперше були надруковані у кольорі. Версія «Великого турніру» українською мовою буде чималим сюрпризом для колекціонерів і шанувальників пригод Кайка і Кокоша та творчості Хрісти. Також вона дозволить україномовним читачам у всьому світі познайомитися з найпопулярнішими героями польских коміксів. Наближається великий турнір, і це завдає каштеляну Мірмілу дедалі сильнішого головного болю. Наче мало було йому того, що даремно оголосив суботи вихідними днями, бо дружина і так не дає виспатися, наче мало було того, що не може спокійно порибалити, бо городяни галасують і лякають рибу в рові, -- то ще й злицарі раз за разом вигадують нові способи захоплення Мірмілова. А тут це Свято Барана! Згідно з традицією, кожен каштелян має виставити на баранячих змаганнях власного спортсмена. А в Мірмілові немає жодного барана! Та, на щастя, є вірні воїтелі Кайко та Кокош, які вирушають у гори і, може, там знайдуть претендента, котрий добре буцається? Біда, однак, у тому, що ідея виставити свого барана спала на думку і злицарям. А Великий турнір от-от почнеться!
* * *
A teraz niespodzianka. 24 kwietnia do sprzedaży trafi "Wodzicka zdrowości" (Cudowny lek) - trzeci już góralski "Kajko i Kokosz", po "Wielkim turnieju" i "Festiwalu czarownic". Tłumaczy jak zwykle Bartłomiej Kuraś.
Tymczasem "Kayko and Kokosh: Flying School" w wersji "unfiuted" przesunął się w planach wydawniczych aż na 25 września. "Królewska konna" ukaże się 23 maja, a "Planeta automatów" i "The Big Tournament" nie wiadomo kiedy. Jak widać sytuacja w Egmoncie jest ostatnio dość dynamiczna. Jeśli chcecie być na bieżąco z aktualnymi terminami wydań, wystarczy śledzić rubrykę "zapowiedzi" w naszym menu z prawej strony.
Subskrybuj:
Posty (Atom)