wtorek, 22 stycznia 2019

Rakieta leci dalej!

W związku z krążącą po internecie pogłoską, jakoby Egmont zawiesił serię "Kajtek i Koko w kosmosie", Arek Salamoński przysłał nam pokolorowane plansze z czwartego tomu pt. "Planeta automatów". Arek zapewnia, że seria ma tylko niewielki poślizg i wszystko jest na dobrej drodze, łącznie z okładkami.

13 komentarzy:

  1. Dzięki za dobrą wiadomość. Już poważnie zacząłem się obawiać, że Egmont porzucił ten projekt (miał być komiks co 2 miesiące a tu w "Zapowiedziach Egmontu" cisza). Miejmy nadzieję, że ten poślizg nie będzie tak długi jak zwłoka z "Królewską konną" (miała być bodajże w październiku 2018 roku a będzie? w maju 2019 roku).

    OdpowiedzUsuń
  2. rewelacja! raz że kolor, dwa że większy format

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za wiadomość. Czas teraz tak szybko leci, że nawet nie odczuwam tego poślizgu choć mróz za oknem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Już kiedyś zaczęto wydawanie kolorowej serii i skończyła się na 3 częściach.

    OdpowiedzUsuń
  5. To ja się może podzielę z mojego pierwszego kontaktu z kolorowymi "KiK w kosmosie". Jak byłem małym szkrabem to najpierw pochłaniałem albumy Kajtka i Kokosza, a potem wpadła mi w ręce Wojtek-pressowa "Twierdza..." i wtedy myślałem, że to jest kontynuacja, bo oczywiście najpierw byli rycerze i smoki, a roboty i rakiety później, prawda? Do głowy mi wówczas nie przyszło, że Kajtek i Koko chronologicznie powstali wcześniej. A jakby mi kto powiedział, to pewno bym i tak wiedział swoje. Ciekawe czy ktoś jeszcze tak miał ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypomina mi się, jak miałem dyskusję z pewnym starszym Panem, fanem serii na temat Kajków i nagle powiedział coś w stylu

      - A Pan wie, że Szoła Latania nie jest wcale pierwszym Kajkiem?
      - ?

      I nagle zrobił cały monolog o tym, że to wychodziło w innej kolejności wpierw w Wieczorze Wybrzeża i potem Świecie Młodych niż się albumowo ukazało, że nie można się tym sugerować... i był ogólnie tą wiedzą, że to wie bardzo zachłyśnięty i że może kogoś tym pouczyć, no przecież pewnie myślę, że jest inaczej bo w takiej kolejności się ukazały w albumach... i teraz weź Panu grzecznie wtrąć, że do dwóch dekad to powszechna wiedza bo mamy internet ;)

      Usuń
    2. Och, jaki głupi ten starszy pan! A jaki mądry młodzieniec, bo ma internet :)

      Usuń
    3. A ja nie mówię, że ktoś mądry/ktoś głupi ;) Mnie po prostu bawi (ale w taki czarująco-niewinny sposób, bez złośliwości), że był przekonany, że wiedza w jakiej kolejności wyszły historie o Kajku i Kokoszu to jakaś zapomniana wiedza i opowiadał mi to z pasją jakby ujawniał jakiś mega sekret ;) (tym bardziej, że wiedział, że przy kontynuacji pisałem więc mógł wywnioskować, że to nie wiedza jaką mnie zagnie)

      Słodkie to po prostu ;)

      Acz miałem też doczynienia z innym starszym Panem co jak się dowiedział, że piszę kontynuację piszę
      - A powiem coś Panu co Kajku i Kokoszu co Pan może nie wie!
      - O, słucham
      - To kiedyś czarno-białe było i się Kajtek i Koko nazywało...
      - .......

      Znów - słodkie ;)

      Usuń
  6. Ja z kolei na początku uważałem Rozprawę z Dajmiechem za ostatni tom Kajka i Kokosza gdyż tak zinterpretowałem treść narracji w ostatnim obrazku. Później zacząłem zwracać uwagę na daty przy podpisach Christy co pozwoliło mi na prawidłowe ułożenie kolejności albumów
    Robert z Gdyni

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja z Kajkiem i Kokoszem zetknąłem się w bibliotece jako 7-8 latek. Chwilę wcześniej "odziedziczyłem" po wujku 3 stare tytusy z lat 70' (ks II, VIII i IX) oraz WAG-owskie KiK w kosmosie. Dla mnie KiK i KiK były równoległymi seriami...jako dzieciak myślałem, że powstają naprzemiennie :)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga! Nie mamy możliwości przenoszenia komentarzy pomiędzy postami. Jeśli więc Twój komentarz dotyczy innego wpisu, po prostu nie zostanie opublikowany.