wtorek, 4 lipca 2017

(FANART) Zbójcerz 007

Bogdan Ruksztełło-Kowalewski uruchomił profil, na który wrzuca fanarty z cyklu "Zbójcerz 007". Pierwsze rysunki pochodzą z MFKiG 2016, a teraz doszła druga porcja, wykonana przez gości tegorocznego GDAKa. Wybraliśmy dla Was te najbardziej podobne do zbójcerzy (pozostali artyści rysowali co umieli). Na szczególną uwagę zasługuje pierwszy obrazek, przedstawiający disnejowskiego Czarnego Piotrusia jako Hegemona. Autorem jest César Ferioli, hiszpański twórca komiksów z Myszką Miki. Na nasze oko Ferioli mógłby z marszu wskoczyć w buty po Januszu Chriście. A może nowego rysownika "Kajka i Kokosza" należałoby szukać przez agencję Disneya?

César FerioliWojciech Olszówka
Andrzej JanickiMarek LachowiczKonrad Okoński

poniedziałek, 3 lipca 2017

Komu imprezę, komu?

ARCHEOLOGIA, URODZINY I JUBILEUSZ
W lipcu czekają nas aż dwie kajkoszowe imprezy. W najbliższą środę 5 lipca wystawa "Kajko i Kokosz: komiksowa archeologia" przenosi się z Ostrołęki do Będzina. To już szósty przystanek na trasie muzealnego tournée, trwającego bez przerwy od dwóch lat. I zapewne nie ostatni. Wernisaż odbędzie się o godz. 13:00 w Muzeum Zagłębia (Pałac Mieroszewskich, ul. Świerczewskiego 15). UWAGA - będzie można kupić słynny katalog!

Dziesięć dni później na sopockim Grodzisku będziemy po raz trzeci świętować urodziny Janusza Christy, tym razem połączone z jubileuszem 45-lecia Kajka i Kokosza. Imprezę jak zwykle współorganizuje Fundacja "Kreska" Pauliny Christy. "Na plasterki" będą tam z okolicznościową prelekcją. Pamiętajcie, spotykamy się 15 lipca. Obecność obowiązkowa.


GDAK
Obchody 45-lecia KiK w zasadzie już się zaczęły. Na Gdańskich Spotkaniach Komiksowych (23-25 czerwca) Fundacja "Kreska" zaprezentowała specjalne jubileuszowe plansze, widoczne na zdjęciach 1-2. W GDAKu wzięli też udział oficjalni kontynuatorzy "Kajka i Kokosza": Sławek Kiełbus (zdjęcie 3), Maciek Kur i Piotr Bednarczyk. Sympatycznym ukłonem w stronę Christy była nowa statuetka festiwalu, wykonana przez Wojtka Olszówkę (zdjęcie 4).


Jeśli zaś chodzi o dokładną datę jubileuszu, to sprawa nie jest taka prosta. 10 sierpnia 1972 ukazał się pierwszy odcinek "Złotego prosięcia", ale wystąpili w nim... Kajtek i Koko. Ich średniowiecznych prapraprapradziadków widzimy w drugim odcinku z 11 sierpnia, jednak anonimowo i tylko w zarysach. W pełnej krasie i pod własnymi imionami Kajko i Kokosz pojawili się dopiero w ósmym odcinku z 18 sierpnia. Macie pomysł jak z tego wybrnąć?

Odc. 1Odc. 2Odc. 8

PIXEL HEAVEN
O jubileuszu wspominaliśmy też na zlocie miłośników starych komputerów Pixel Heaven. W niedzielę 28 maja mieliśmy tam godzinną pogadankę pt. "Kajko i Kokosz: Na tropach legendy". Była to chyba najdziwniejszy konwent, jaki do tej pory odwiedziliśmy. Atmosfera w warszawskiej zajezdni przypominała krakowskie imprezy komiksowo-mangowe z końca lat 90. Jeśli pamiętacie ten partyzancki entuzjazm, pozbawiony zadęcia i zblazowania, to wiecie o co chodzi. Niestety nie mamy ani jednego zdjęcia z naszej prelekcji, bo Wielki Kompan tak się zasłuchał, że zapomniał wyjąć aparatu.

Zdjęcia 3-4: Kamil Sychowski, Konsolowe.info

piątek, 30 czerwca 2017

Mami Wata

Komiksy "Suske en Wiske" dorośleją w niesamowitym tempie. W najnowszym tomie pt. "Mami Wata" (drugim po liftingu postaci) pojawi się goła baba! No, może pół-baba. Takie rzeczy zdarzały się już w spin-offach S&W, ale nie w serii głównej, która - według zapewnień wydawnictwa - nadal jest adresowana do dzieci w wieku 8-12 lat.


A czy pamiętacie w którym miejscu Januszowi Chriście przytrafił się podobny wybryk? Dla ułatwienia dodajmy, że był to jakby spin-off (nie, nie chodzi o "Maczugę Łamignata", to nie komiks Christy). Na odpowiedzi czekamy jak zwykle w komentarzach pod postem. Rozwiązanie znajdziecie w przepastnych archiwach naszego bloga.
___________
EDIT. Zagadkę rozwiązał Kokosz. Chodziło o żart z "Tygodnika Morskiego", w którym w roli głównej wystąpił niejaki Franek, pierwowzór Koka. Gratulujemy wiedzy albo dobrej pamięci do pikantnych szczegółów :)

środa, 21 czerwca 2017

Łamignat Straszliwy

Egmont pokazał okładkę drugiego tomu "Nowych przygód". Spis treści znajdziecie tutaj, a oryginalny rysunek ówdzie. Rewolucyjną czujność wykazał Maciek (nomen omen) Gwiazda.

piątek, 26 maja 2017

Wiwat Ostrołęka!

Kiedy większa część fandomu i tzw. branży ziewała z nudów na "festiwalu" Komiksowa Warszawa (byłem, wiem co mówię), my pędziliśmy do Ostrołęki na Noc Muzeów. I to był słuszny wybór. Impreza zorganizowana przez Muzeum Kultury Kurpiowskiej pod hasłem "Trach! Bach! Komiksu Czas!" okazała się absolutną rewelacją.


Pomysł był taki, żeby wszystkie atrakcje wieczoru powiązać tematycznie z wystawą "Kajko i Kokosz: Komiksowa archeologia", która gości w Ostrołęce od kwietnia do czerwca. Kajkoszowy klimat czuło się już przed wejściem do Muzeum - zwiedzających witało stylowe monidło, w którym wszyscy mogli się sfotografować jako woje Mirmiła. My również.


Po przekroczeniu progu Muzeum od razu rzucał się w oczy napis "Mirmiłowo", trochę dziwnie wyglądający w tak szacownej instytucji. Jeśli ktokolwiek liczył, że tej nocy w spokoju poogląda sobie kurpiowskie eksponaty, to w tym momencie mógł porzucić wszelką nadzieję.


Punktualnie o 18:00 w hallu zaczęły kłębić się tłumy rodziców, babć, dziadków i przede wszystkim dzieci. W sumie w komiksowej Nocy Muzeów wzięło udział prawie 700 osób (Ostrołęka to miasto zaledwie 50-tysięczne). Gośćmi troskliwie opiekowała się sama Lubawa z kilkoma służkami. Każdy nowo przybyły otrzymywał wejściówki na rozmaite atrakcje, zestaw kolorowych zagadek (o tym za chwilę) i kajkoszowe zakładki do książek.


Na czas imprezy imponujący dziedziniec Muzeum zamienił się w Klubo-Gospodę, w której można było skosztować smakołyków z Mirmiłowa, posłuchać koncertu jazzowego (to ukłon w stronę pozakomiksowych pasji Janusza Christy) albo nauczyć się średniowiecznych tańców.


W sąsiednich salach odbywały się kolejne prasłowiańskie punkty programu: warsztaty lepienia garnków (dwie Sierotki Nawojki?), pokazy wikliniarstwa (Dziad Borowy?) oraz degustacja miodów z pasieki Łamignata i Jagi. Dużym powodzeniem cieszyły się też zajęcia z rysowania komiksów.


No i byliśmy jeszcze my z prelekcją "Jak Kajtek i Koko zostali rycerzami Jedi". Pokazaliśmy mocno odświeżony materiał, a publiczność okazała się na tyle zdyscyplinowana, żeby nie wychodzić w trakcie pogadanki. Jednym słowem: pełny sukces. Po prelekcji razem z prawnukiem Janusza Christy, Kubą (na zdjęciu w żółtej koszulce) postanowiliśmy kontynuować kosmiczną podróż... w przenośnym planetarium zamontowanym na tyłach muzeum.


Ale absolutnym przebojem okazała się zabawa pt. "Nocna droga do Mirmiłowa". Muzeum przygotowało całe zestawy łamigłówek o Kajku i Kokoszu, z którymi należało przemierzyć sale wystawowe i kilka okolicznych knajpek, rozwiązać zadania, zdobyć komplet naklejek i w nagrodę odebrać Złoty Puchar z rąk Lubawy. Pogoda dopisała, toteż nocny rajd po zaułkach ostrołęckiej starówki był czystą przyjemnością.


Podsumowując - "Komiksu Czas!" to wydarzenie nietypowe na polskiej mapie komiksowej, porównywalne jedynie z Urodzinami Janusza Christy w sopockim Grodzisku. To nie był kolejny drętwy konwent dla garstki fanów, ani targowy spęd dla kolekcjonerów, zrobiony według schematu: spotkania, autografy, nagrody + wystawa (której nikt nie ogląda). W Ostrołęce mieliśmy do czynienia z czysto rozrywkową, familijną imprezą, na której każdy - także przypadkowy gość - mógł w ciekawy i wartościowy sposób spędzić kilka godzin. Zabawa w kompletowanie naklejek zachęcała do dokładnego zapoznania się z muzealną ekspozycją, a wyjście z atrakcjami w miasto pozwoliło złapać oddech. Jak słusznie zauważyła pani Grażyna Talarek z MKK, ludzie wolą dziś kolekcjonować przeżycia niż przedmioty czy wiedzę, zatem Noc Muzeów im tych przeżyć dostarczyła. I naszym zdaniem plan wypalił w 100%. Możemy się założyć, że uczestnicy imprezy, nawet jeśli wcześniej kompletnie nie interesowali się komiksami (zwłaszcza dzieci), będą teraz pozytywnie reagować na każdą wzmiankę o Chriście czy "Kajku i Kokoszu". Drodzy komiksiarze, musimy chyba iść do muzealników na korepetycje z PR-u.

* * *
I jeszcze drobna dygresja. Otóż niecodzienny strój pana tancerza podsunął Łamignatowi myśl, że czarodziejskie stokrotki mogły istnieć naprawdę. Coś w tym jest...

___________
Zdjęcia: Muzeum Kultury Kurpiowskiej, Moja Ostrołęka, Tygodnik Ostrołęcki, wZasięgu, Info Ostrołęka, eOstrołęka i Na plasterki.

czwartek, 18 maja 2017

Ryba piła

Łukasz Kuciński przeglądał niedawno komiks Sławka Kiełbusa i natknął się na taki oto kadr:


Czy to przypadkiem nie jest cytacik z Janusza Christy? A konkretnie z historyjki "Coś z ryb" ("Relax" nr 15)?


Komiks "Porwani na Biosa" powstał w 2009 r., czyli 7 lat przed "Obłędem Hegemona". Czy ktoś mógł wtedy przewidzieć, że Kiełbus zostanie oficjalnym kontynuatorem Christy? No, parę osób pewnie mogło :)

wtorek, 16 maja 2017

Jedziemy na Pixel Heaven

Czy Janusz Christa wszystko zmyślił, czy oparł się na faktach? Dlaczego Rosjanie sądzą, że Kajko i Kokosz to postacie z gry komputerowej? No i komu przeszkadzał pomnik Hegemona? Na te oraz inne kluczowe pytania odpowiemy w niedzielę 28 maja na festiwalu Pixel Heaven. Podczas przekrojowej prelekcji pt. "Kajko i Kokosz: Na tropach legendy" pójdziemy śladem kultowych komiksów - od średniowiecza, przez PRL, po dzisiejszą popkulturę. Startujemy o godz. 13:30 na głównej scenie w halach MZA przy ul. Włościańskiej 52 w Warszawie.


Cała impreza będzie trwała aż 4 dni, od czwartku do niedzieli. Szczegóły znajdziecie na stronie Festiwalu. Zapraszamy i przypominamy, że w tę sobotę czekamy na Was w Ostrołęce na Nocy Muzeów.