środa, 3 maja 2017

Wiske z krągłościami

Serwis "Suske en Wiske op het WWW" ujawnił okładkę albumu nr 339 (to ten po prawej stronie), przełomowego dla belgijskiej serii. Wydawnictwo Standaard Uitgeverij po kilku dekadach odchodzi od niemal kwadratowego formatu tomików (ten po lewej) na rzecz formatu europejskiego. Od tej pory nieco inna będzie też winietka, a nawet logo serii. Ale najważniejszą zmianą jest wygląd głównych bohaterów - są jakby starsi, lepiej ubrani i posiadają... trzeciorzędowe cechy płciowe, choć jeszcze nieśmiałe. Wyraźnie widać tu wpływ spin-offu "Amoras", który być może wcale nie był eksperymentem, tylko balonem próbnym przed planowaną zmianą targetu serii głównej. Czy dojrzewanie Suske i Wiske przełoży się także na bardziej dorosłe scenariusze (czytaj: krwawe i realistyczne)? O tym czytelnicy przekonają się już 17 maja, w dniu premiery "De Planeetvreter".


Zmiana dokonuje się właściwie w biegu, z albumu na album. Jeśli zastanawiacie się jakiego przemyślnego fortelu użyli autorzy, żeby nagle przeskoczyć kilka lat życia bohaterów, to muszę Was rozczarować. Na końcu poprzedniej historyjki scenarzysta Peter van Gucht zastosował oldskulowy trik w stylu wczesnego Willy Vandersteena i po prostu rzucił na bohaterów zaklęcie. Tadaa! Żegnajcie, dzieciaki, idźcie sobie poczytać "Kaczora Donalda".


Równolegle z liftingiem "Suske en Wiske" wydawca wciąż poszerza ofertę spin-offów dla starszych czytelników. Do dwóch realistycznych podserii (pisałem o nich tutaj) niedawno doszła trzecia pt. "De kronieken van Amoras", w której rozwijane będą rozmaite zagadkowe wątki, od dawna nie dające fanom spokoju.


Pierwszy tom "De kronieken..." pt. "De zaak Krimson #1" opowiada np. o wspólnej, mrocznej przeszłości dwóch drugoplanowych bohaterów "Suske en Wiske" - poczciwego Lambika i arcyłotra Krimsona. W historyjce "Het rijmende paard" z 1962 roku Willy Vandersteen zasugerował, że obaj panowie skądś się znają, ale nigdy nie wyjaśnił skąd. Scenarzysta Marc Legendre wykorzystał tę lukę do stworzenia epickiej historii, łączącej klasyczny komiks Vandersteena z własnym spin-offem "Amoras", a grafik Charel Cambré przerysował wyjściową scenkę jako retrospekcję (poniżej znajdziecie obie wersje).


Ciekawe czy w nowych odsłonach "Kajka i Kokosza" Egmont także pójdzie tym tropem i zaserwuje nam originy Hegemona, Łamignata, Lubawy, czy choćby Milusia? Przyznam, że jako maniakalny badacz komiksowych uniwersów bardzo na to liczę. Zaskoczcie mnie czymś, proszę.

6 komentarzy:

  1. Albumy dookreślające historię uniwersum Kajka i Kokosza to rzeczywiście dobry pomysł. Mogłyby wyjaśnić różnicę między "Szrankami", "Wojami Mirmiła" a dalszymi albumami
    ( ze "Złotym Pucharem byłoby bardzo ciężko"). Np. przybycie posłańca od króla/księcia zwracającego uwagę Mirmiłowi, że władca grodu i obszarów przyległych powinien używać tytułu kasztelana, zamiast zwyczajowego tytułu książęcego. Karczowanie lasu pod warownię zbójcerzy w czasie zamieszania po wygnaniu Dajmiecha przez króla itp. O dezercji części zbójcerzy po bitwie z piratami nie wspominając.

    Robert z Gdyni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arek Florek kiedyś wymyślił, że Mirmił został po prostu zdegradowany :)

      Usuń
  2. Ja najbardziej bym chciał orygin Milusia i Miłasi. Jestem bardzo ciekaw, skąd jajko - z którego wykluł się MIluś - wzięło i skąd Miłasia wzięła się u Ramparama.

    -Kleszcz-

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyli są już dwie w miarę realne teorie. Historia Kajka i Kokosza staje się coraz bardziej spójna.

    Robert z Gdyni

    OdpowiedzUsuń
  4. Chcecie jakąś malutką szansę, żeby "Suske en Wiske" ukazało się po Polsku?

    https://www.facebook.com/wydawnictwofantasmagorie/

    Szansa jest praktycznie zerowa (jestem pewien, że wygra "Archie"), ale kliknięcie "lajka" kosztuje jedynie zużycie myszki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakaś opcja głosowania dla tych, którzy nie są entuzjastami wynalazku imć Zuckerberga?

      Usuń

Uwaga, Twój komentarz nie ukaże się natychmiast, bo najpierw cenzura musi go zatwierdzić. Przepraszamy za przejściowe trudności. Prosimy nie regulować odbiorników.