poniedziałek, 26 września 2011

2w1: Złote konkury

Ukończywszy "Dzień Śmiechały" Janusz Christa, zamiast rysować kolejny komiks, postanowił sięgnąć po starsze przygody Kajka i Kokosza z Wieczoru Wybrzeża. "Złoty puchar" i "Szranki i konkury" zostały przygotowane do edycji albumowej i oddane do druku w roku 1983. Jednak po raz kolejny publikacje nie miały szczęścia (lub papieru) i ukazały się z dwuletnim poślizgiem, dopiero w roku 1985, czyli po wydaniu wszystkich historii ze Świata Młodych.

Analizując stopki redakcyjne można zauważyć, że obie części "Złotego pucharu" posiadają ten sam numer produkcji: IX-12/207/83. Niemal na pewno świadczy to o tym, że pierwotnie całość miała ukazać się w jednym albumie. Decyzja podziału komiksu na dwa tomy spowodowała, że Christa musiał narysować drugą okładkę. Stylistycznie wyraźnie różni się ona od tej z części pierwszej, stworzonej dwa lata wcześniej. Na pierwszej okładce pojawiło się też dziwne, nieco "ubogie" logo serii. Wszystkie produkty miały wtedy etykiety zastępcze (od papieru toaletowego po czekoladę), więc może i logo było zastępcze, dopóki autor nie zaprezentował nowego na okładce "Skarbów Mirmiła".


Komiks wydany został w wersji najbliższej oryginałowi, czyli w paskach ułożonych poziomo (podobnie jak gdański "Kajtek i Koko w kosmosie"), z widoczną numeracją odcinków i bez koloru. Dla urozmaicenia użyto żółtego papieru, co było ówcześnie standardowym zabiegiem w czarno-białych komiksach KAW-u. W pierwszym wydaniu (1985) okładki zachęcały błyszczącym kredowym papierem, w drugim (1988) nie prezentowały się już tak dobrze, za to wewnątrz papier miał trochę lepszą jakość.

Wieczór Wybrzeża
1972
Express Ilustrowany
1973
Wieczór Wybrzeża
1973

Wydanie albumowe różniło się od gazetowego przede wszystkich tytułem. W Wieczorze Wybrzeża (1972-1973) historyjka ukazywała się jako "Złote prosię", a w Expressie Ilustrowanym (1973-1974) jako "Złoto Mirmiła". Kolejną różnicą był początek komiksu. Pierwsze trzy paski z Wieczoru Wybrzeża (znajdziecie je w "Świecie dzielnych wojów"), w których Kajtek i Koko przedstawiają swoich praprapraprzodków, musiały zostać wycięte, bo ogólnopolski czytelnik jeszcze nie poznał marynarskiego duetu. Pierwszy album z tą parą bohaterów ("Śladem białego wilka") miał się ukazać dopiero w roku 1989.

Dla Expressu Ilustrowanego Christa stworzył nieco inny wariant wstępu. Z oryginalnych pierwszych trzech pasków pozostawił tylko drugi - ten o pokoleniach przodków - i dorysował odcinek zerowy, którego rekonstrukcję widzicie poniżej. W Expressie ten dodatkowy pasek został rozcięty na dwie części (po dwa kadry) i ukazał się jako osobne zwiastuny. Tekst w ostatniej, dolnej ramce z całą pewnością został zmieniony. Ciekawe jak brzmiał w oryginale?

"Złoto Mirmiła" - zapowiedź z Expressu Ilustrowanego, 31.V i 1.VI.1973

Poza tym w zeszytach KAW-u brakuje jedynie dwóch odcinków o numerach 235 i 237, oba do obejrzenia w "Świecie dzielnych wojów". Część pasków Christa musiał narysować od nowa, prawdopodobnie z powodu braku oryginałów. Dotyczy to pierwszych 15 stripów oraz paska nr 104. Ostatnie jak do tej pory wydanie gazetowe z roku 1999, które ukazało się w tygodniku Angora, może poszczycić się niechlubnym 1 miejscem w naszym rankingu najgorszych wznowień komiksów Christy.

"Złote prosię" odc. 104, Wieczór Wybrzeża

Kiedy Christa malował jeszcze okładkę do drugiej części "Złotego pucharu", wydano "Szranki i konkury", po raz kolejny nie przejmując się chronologią serii. Komiks z racji swojej objętości od początku był zaplanowany na dwa albumy. Ich numery produkcji to: IX-12/206/83 oraz IX-12/239/83. Wszystkie moje uwagi co do jakości edytorskiej "Złotego pucharu" analogicznie odnoszą się także do obu KAW-owskich wydań "Szranków i konkurów" - z 1985 i 1989 roku.


W "Szrankach" KAW-u brakuje 20 pierwotnych stripów, a odcinki 239-250 Christa przerysował i zredukował do sześciu pasków. Zainteresowanych szczegółami odsyłam do "Świata dzielnych wojów". Najnowsze wydanie Egmontu na pierwszy rzut oka nie różni się zawartością od wydania KAW-owskiego. Przyjrzyjcie się jednak uważnie paskom w tomie 3 na stronach: 13, 14b, 15, 17a, 18, 19, 20, 22, 23a. Wyglądają jakby ktoś je... przekalkował, momentami niezbyt starannie. Prawdopodobnie zrobił to sam Janusz Christa na początku lat 90-tych, kiedy planował przerysować gazetowe historie do wersji pionowej, używając specjalnej, plastikowej kalki.

Wieczór Wybrzeża, 1974KAW, 1985Egmont, 2005

Jeśli w wydaniu Egmontu w pewnym momencie coś Wam się nie zgadza, to nic dziwnego. W tomie pierwszym zamieniono strony 47 i 48. W najnowszym wydaniu możemy też znaleźć jeden nowy rysunek, którego powstanie wymuszone zostało przez skrócenie poprzedniego kadru (Egmont str. 37a, tom 1). Są to prawdopodobnie ostatnie rysunki z Kajkiem i Kokoszem, które wyszły spod ręki mistrza.

Wieczór Wybrzeża, odc. 71 (KAW tom 1, str. 24)Egmont, 2005

"Szranki" doczekały się aż pięciu różnych wydań gazetowych, różniących się zawartością i objętością. Najgorszym jest wydanie z lat 1996-97, które ukazało się w sobotnim dodatku komiksowym Mops do Dziennika Bałtyckiego. W naszym Top5 wersja ta zajęła wysokie 2 miejsce. Gazeta zrehabilitowała się dziesięć lat później, drukując tę samą historyjkę jako "komiks na wieczór". Wzrok Was nie myli, na poniższych zdjęciach rzeczywiście widać znajomy napis "Wieczór Wybrzeża", ale wtedy był to już tylko weekendowy dodatek do Dziennika Bałtyckiego. Komiks Christy prawdopodobnie miał być jego lokomotywą napędową, tak jak wiele lat wcześniej. Tym razem sztuczka się nie udała, Wieczór definitywnie padł i od odcinka 27. "Szranki i konkury" ukazywały się w regularnym wydaniu Dziennika. W latach 2006-2008 opublikowano w ten sposób całą zawartość dwóch egmontowych tomów - nie wiadomo tylko po co, skoro komiks dokładnie w tej samej formie można było od roku kupić w księgarniach. (C.D.N.)

Dziennik Bałtycki, 15.04.2006 (dodatek Wieczór Wybrzeża)

1 komentarz:

  1. W Egmontowskim wydaniu "Szranków i konkurów" są też drobne zmiany w niektórych tekstach (np. na str. 16, 20, 21, 51 w części 3).

    OdpowiedzUsuń

Uwaga, Twój komentarz nie ukaże się natychmiast, bo najpierw cenzura musi go zatwierdzić. Przepraszamy za przejściowe trudności. Prosimy nie regulować odbiorników.