środa, 21 czerwca 2017

Łamignat Straszliwy

Egmont pokazał okładkę drugiego tomu "Nowych przygód". Spis treści znajdziecie tutaj, a oryginalny rysunek ówdzie. Rewolucyjną czujność wykazał Maciek (nomen omen) Gwiazda.

17 komentarzy:

  1. SUPER!!!! :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro dorośli Kajko i Kokosz pojawili się na okładce, to może będą i w środku...

    A tak przy okazji, to okładka tego tomu jest lepsza od "Obłędu Hegemona". Okładka "Obłędu" to właściwie wklejone postacie wycięte z komiksu na komputerowe tło. Ilustracja do okładki "Łamignata" wygląda bardziej naturalnie.

    -Kleszcz-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest lepsza, jest taka sama :-/

      Usuń
    2. Pewnie, że "taka sama". Obie sam Christa rysował ;)

      Usuń
  3. Ale nie Christa kolorował. I to niestety widać.
    Zresztą tak jak i w tej całej kontynuacji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy zauważyłeś, ale Christa od paru lat nie żyje. Byłoby mu trudno kolorować tę kontynuację, co (jeśli dobrze rozumiem) postulujesz.

      Usuń
  4. Christa nie żyje nie od paru lat, a prawie od dekady. Zdaje sobie z tego sprawę i niczego takiego nie postulowałem. Zauważyłem tylko, że nawet w próbach kontynuacji brak tego klimatu co w oryginalnej serii. Słabe kolory są jedną z przyczyn tego stanu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda tylko, że Wydawnictwo okładką sugeruje tom z rysunkami w stylu Christy, a to niestety kłamstwo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dość dogłębnie przerabialiśmy ten temat rok temu, przy pierwszej części. Przy dziesiątej też będziesz udawał zaskoczonego i oszukanego przez Egmont?

      Usuń
    2. Jak widzisz okładkę Rossa albo Bradstreeta to też myślisz że w środku sa ich rysunki?

      Usuń
    3. Oładki Rosińskiego do "Kriss de Valnor" itp. też jakoś nikomu nie przeszkadzają. Tylko rysunkami Christy tak się brzydzą.

      Usuń
  6. Wg mnie bardzo fajnie, że są wykorzystywane oryginalne prace Christy (ciekawe tylko na ile albumów ich wystarczy, no chyba, ze pójdziemy tropem Szranków i konkurów i pozostałych albumów, które egmont rozbił na 3 tomy i okładki dorabiane będą domowym sposobem) - jest to jednak jego seria i jego bohaterowie i przynajmniej w ten sposób jest mu składany hołd. CO zaś tyczy się zawartości albumu to faktycznie było to już przerabiane przy pierwszej części. Mam tylko nadzieję, że tym razem album będzie odrobinę bardziej klimatem zbliżony do oryginałów. Złość na 1 tom już trochę mi przeszła i chyba jednak kupię tom 2 :) Teraz oczekiwania będą już inne i może album będzie lepiej przyjęty... Mam tylko nadzieję, że kiedyś doczekamy się pełnowymiarowego Kajka i Kokosza, który faktycznie będzie zawierał przygody...Kajka i Kokosza, lelum polelum!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rysunków Christy wystarczy co najmniej na 20 okładek. Tak że spoko :)

      Usuń
  7. Próbuję wejść na post "Mami Wata" przez "readera" na Wordpresie i kiedy klikam link, wychodzi: "Niestety strona szukana przez Ciebie w tym blogu nie istnieje." Ktoś usunął ten post?

    -Kleszcz-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie ekipa bloga akurat wówczas edytowała post ;).

      Usuń
    2. Pewnie wrzucaliśmy rozwiązanie :)

      Usuń
  8. Pomyślmy logicznie: Egmont już na wstępie zapowiedział nazwiska rysowników, w wywiadzie było wyraźnie wspomniane, że styl będzie radykalnie odbiegać od stylu Christy, nawet na tylnej okładce pisze "w swoim stylu, ale z wielkim szacunkiem dla ducha oryginału", a i tak odkopuje z piwnicy jakiś stary rysunek Christy, by "oszukać"? To się nie trzyma kupy! Myślę, że tu raczej chodziło "ideę", że Christa nawet po śmierci ma udział przy tworzeniu tego albumu.

    A po za tym: Gdyby naprawdę chodziło o oszukanie klienta, to zamiast kombinować z szukaniem rysunków Christy, od razu namówiliby Kiełbusa do narysowania okładki.

    -Kleszcz-

    OdpowiedzUsuń

Uwaga, Twój komentarz nie ukaże się natychmiast, bo najpierw cenzura musi go zatwierdzić. Przepraszamy za przejściowe trudności. Prosimy nie regulować odbiorników.