środa, 23 sierpnia 2017

Kajko i Kokosz w integralu - podejście #1

Na komiksowych forach coraz częściej mówi się o zbiorczym wydaniu "Kajka i Kokosza", chociaż Egmont nie pali się do takiej edycji ("nie w tym roku"). Postanowiłem jednak przymierzyć się do podziału serii na tomy, żeby w ogóle ruszyć temat. Wyszło to nawet dość zgrabnie: najpierw idą paski z "Wieczoru" + demo (t.1-3), potem "Świat Młodych" (t.4), "Relax" i post-"Relax" (t.5), powrót do "Świata Młodych" (t.6), a na końcu okres albumowy (t.7). Wszystkie części mają zbliżoną objętość, po ok. 120 stron (w tym oryginalne okładki Christy), jedynie "Szranki i konkury" są nieco grubsze. Do tego trzeba dorzucić rozmaite dodatki, a więc szkice, ilustracje, artykuły, może jakieś wywiady itp., ale to zostawmy na później. Oto mój zarys integrala:

Tom 1 "Złoty puchar" - pełna wersja
(obj.: 125 str. + szkice)
Tom 2 "Szranki i konkury" - pełna wersja
(obj.: 174 str. + zwiastun, szkice)
Tom 3 "Woje Mirmiła"
"Pasowanie"

(obj.: 121 str. + szkice)
Tom 4 "Szkoła latania"
"Wielki turniej"
"Na wczasach"

(obj.: 108 str. + zwiastun, szkice)
Tom 5 "Zamach na Milusia"
"Profesor Stokrotek"
"Urodziny Milusia"
"Łaźnia"
"Koncert Kaprala"
"Niespodzianka"
- scenariusz
"Skarby Mirmiła"
(obj.: 114 str. + wzornik, puzzle, rysunki)
Tom 6 "Cudowny lek"
"Festiwal czarownic"
"Dzień Śmiechały"
"Srebrny denar"

(obj.: 124 str. + plakat, szkice)
Tom 7 "W krainie borostworów"
Kalendarz 1987
- A4
Kalendarz 1988 - A4
"Mirmił w opałach"
(obj.: 122 str. + gra komputerowa, puzzle, rysunki)

Trzeba się teraz zastanowić czy komiksy z "Wieczoru" powinny być w wersji gazetowej czy albumowej. Mnie na przykład marzy się przedruk wszystkich oryginalnych pasków w czerni i bieli, jak w najnowszym wydaniu "Kajtka i Koka w kosmosie", albo poziomo jak w żółtych albumach KAW-u. Wtedy ktoś musiałby zrekonstruować (i ewentualnie pomalować) kilkadziesiąt gazetowych pasków wyciętych z albumów lub przerysowanych w latach 80.



Kolor Piorunowski/SkrzydlewskiWersja oryginalnaWersja super-oryginalna

Za pozostawieniem samej kreski przemawia fakt, że tylko "Woje Mirmiła" zostali pokolorowani przez Christę (i to niekoniecznie przez Janusza), a malowanie "Szranków i konkurów" autor zakończył na planszy nr 13 i nigdy tych blaudruków nie wykorzystał. Podobnie sprawa wygląda z "Pasowaniem" (kolorowa tylko pierwsza plansza) i "Srebrnym denarem". Jak z tego wybrnąć?

Jeśli macie własne pomysły, sugestie lub uzupełnienia - piszcie. Pamiętajcie jednak, że na razie jest to wyłącznie ćwiczenie umysłowe dla fanów. Ale może kiedyś, wspólnymi siłami uda się coś w Egmoncie wylobbować.

19 komentarzy:

  1. Wizja ładna choć szkoda, że by się nie dał całej Milusiowej trylogii w jednym tomie + krótkie epizody, naturalnie umieszczone tam, gdzie ich chronologiczne miejsce.

    Patrzę na zagraniczne Integrale któe mam komiksów Peyo, Franqina, Stephane Colmana czy Fantagrafikowe Carla Barksa, Dona Rosy, Gottfredsona i Segara i pełno w nich artykułów bądź esejów trochę nadających kontekst, gdzie "była głowa autora" jak dana porcja historii była tworzona. Jakieś artykuły/wywiady z danego okresu etc. (Ba! W Integralu "Modeste i PomPon" są oryginalne korespondencje autora z wydawcą.) W przypadku Barksa i Rosy do każdego komiksu jest załączone posłowie (coś jak commentary na DVD) gdzie są wyjaśnione poszczególne ciekawostki czy też znów nadające kontekst. Też czasem znalazły się artykuły poświęcone na rozmkminy i gdybania czy analizujące daną postać.

    Artykuły w stylu tych z "Świat dzielnych wojów" by były tu zatem bardzo na miejscu.


    Co do kolorów to np. w przypadku Carla Barksa (gdzie komiksy były prze-kolorowane tuziny razy) trzymali się tej najstarszej pierwotnej a u Dona Rosy z kolei poszli w nową/świeżą, ale tu autor żyje także miał wiele do powiedzenia (zresztą mógł pozwolić sobie na poprawienie różnych zmian które we wcześniejszych edycjach narzucił mu wydawca i część historii nareszcie pojawiło się w jego oryginalnej intencji) Swoją drogą w drugim tomie Rosy jest też całe 10 stron scenariusza do komiksu co nie powstał więc nie nie dziwi mnie "Niespodzianka" ;)


    Z Paskami w integralu Popeye rozwiązali sprawę tak - że połowa albumu to były poziome paski (wydawane codziennie w gazecie jak Kajko i Kokosz w pierwszych odsłonach) jednak strony pozostawały PIONOWĘ bo było 6 pasków na stronę co akurat tworzyło format A4. W drugiej połowie tomu znalazły się jedno stronicowe historie w kolorze które Segar robił na niedzielne wydanie. Ponieważ jednak zostałoby pod nimi sporo wolnej przestrzeni jako BONUS autorzy umieścili pod komiksem pasek z Sappo, inny komiks Segara, który wychodził w kolorze. W ten sposób tom bogatszy i wizualnie się prezentuje lepiej niż gdyby pod każdą stroną miałyby być dwa paski białej pustej przestrzeni ;)

    Warto też zaznaczyć, że wiele Integrali - Fistaszki, Popeye - w przypadku pasków ma na dole strony DATY z którego roku/dnia dany pasek. O tyle to fajne dla kolekcjonerów, że od razu dodaje kontekst.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chcielibyśmy wydrukować cały pasek w poziomie strony A4 (układ po 6 pasków na stronę), to kadry byłyby prawie o połowę mniejsze niż normalnie. Tekst byłby nieczytelny i nie widać byłoby precyzyjnej kreski Christy. Moim Zdaniem ta wersja jest niewykonalna.

      Usuń
    2. Paski z "Wieczoru" w żadnym wypadku nie mogą zostać pocięte! Muszą koniecznie ukazywać się pionowo, po trzy paski na stronę. W ten sposób objętość będzie mniejsza. Uważam też, że powinny być kolorowe.

      Pan Miluś się w zasadzie pomylił, co do formatu "Popeya". "Popeye" wychodził w formacie sporo większym od A4 i ciut mniejszym od A3. Mam jeden tom i wszystko wygląda czytelnie.
      Jednak jeżeli tomy z "Wieczoru" będą się ukazywać w formacie A3, to pozostałe też w takim razie powinny. A jednak A3 byłby za duży na "po-wieczorowe" komiksy (szczególnie na trójrzędowe albumy). Właściwie te integrale mogłyby mieć ciut większy format, niż A4 (mniej więcej takim, jak "Comanche").

      Przydałyby się dodatki, jakie były w pierwotnych wydaniach albumowych ("Powiększ mnie!" i inne kolorowanki). Pan Miluś też dobrze mówi, żeby były artykuły mówiące o kulisach powstawania danej historii.
      Zastanawiam się też nad papierem. Myślę, że pasowałby matowy. Po pierwsze: jest tańczy od kredowego. Po drugie przyjemniejszy w dotyku. Po trzecie na matowym nie zostają odciski palców, a na kredowym tak. Po czwarte na papierze matowym bardziej będzie czuć klimat, niż na kredowym.

      -Kleszcz-

      Usuń
    3. Tak, z porównaniem z Popeye'm trochę jednak popłynąłem bo faktycznie ten format by oznaczał wydania A3-podobnego.

      Ku prawdzie osobiście miałbym zero problemu by pierwsze 3 wyszły formacie poziomym (jak wyszły integrale Gottfredsona czy zebrane Fistaszki) a resztę pionowo ale to się pewnie nie spodobało by się większości bo źle by wyglądało na półce.

      Usuń
    4. Na półce wyglądałoby tak samo, jeśli grzbiet byłby na dłuższym boku - jak w "Złotym pucharze" KAW-u, a nie jak w "Kosmosie" WAG-u.

      Usuń
  2. Mam nadzieję, że Egmont wyda w końcu uzupełnione w 100% tomy z serii Kajtek i Koko.
    Piotr.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niektóre albumy w nowej edycji miejscami mają kilka potknięć w kolorach (na przykład komputerowo pokolorowana pierwsza połówka drugiej planszy "Szkoły Latania). Przydało by się w integralach zrobić lepszą rekonstrukcję kolorów. "Skarby Mirmiła" też powinny mieć oryginalną kolorystykę.
    Również w historyjkach ze "Świata Młodych" powinny być wykorzystane oryginalne, pierwotne plansze (nie te przerysowane)

    Uważam też, że każdy tom (tak jak w "Fistaszkach") powinien mieć wstęp (napisany na przykład przez Kaprala, Kura, Kołodziejczaka i wielu innych). To by bardzo uatrakcyjniło kolekcję.

    Przydałoby się jakoś sensownie zagospodarować wolne miejsce na planszach z komiksami z kalendarza (tak jak Fantagraphics dodało paski "Sappo" do niedzielnych komiksów z Popeyem). Myślę, że można by te miejsca zagospodarować na szkice albo na dowcipy rysunkowe z "Tygodnika Morskiego" albo "Jacka O'Keya".

    No i fajnie by było, żeby grzbiety każdego tomu utworzyły obrazek.

    -Kleszcz-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dla Polskich standardów to już hardcore'owe wizje ale cóż stoi na przeszkodzie by np. w albumie były (przykładowo) późniejsze wersje pasków, a pierwotne załączone jako BONUS. Tak uczynili np. w integralu Johana i Pirlouita.

      Najbardziej tam zaszaleli w przypadku krótkich historii (po 4-6 stron) które istniały w dwóch wersjach (ze względu na wydawanie w dwóch różnych magazynach gdzie był zmieniany format) różniąc się - czasem tylko kilkoma kadrami - ale zostały załączone CAŁE w obu wersjach.

      "(napisany na przykład przez Kaprala, Kura, Kołodziejczaka i wielu innych"

      Yhe! Jestem za ;)

      Usuń
    2. Pomysł z "Jackiem O'Key" fajny tylko nie wiem czy dawny styl Christy i nowy nie gryzłyby się zbyt mocno i te strony w rezultacie wyglądałyby jak dziwnaczny misz-masz (Popeye i Sappo były jednak tworzone równolegle) Jednak "komiksy-dodatki" by się prezentowały najlepiej jako bonus do okresu z którego są - także wczesne komiksy Christy by były super przy "Złotym Pucharze".

      Jest też opcja by w miejsce pustej przestrzeni dać jakiś wywiad czy artykuł co by się ciągnął kilka stron.

      Usuń
    3. Tego pustego miejsca pod kalendarzem zostaje niewiele - jakieś 2/3 wysokości normalnego kadru. Dużo się tam nie zmieści.

      Usuń
  4. Myślę, że w przypadku "Wojów Mirmiła" powinny być wykorzystane pierwotne paski, a te nowe powinny być bonusem, żeby było bardziej jednolicie.

    Myślałem też, co by tu zrobić z "Zamachem na Milusia". Myślę, że w integralu powinien być podzielony na epizody, żeby czytelnik wiedział, kiedy się kończy dany epizod i zaczyna następny.
    W dodatkach powinno być poświęcone kilka stron na plansze w pierwotnej wersji kolorystycznej.
    A te 5 plansz, co Christa potem dorysował, to powinny być przeniesione na strony z dodatkami, ponieważ nie bardzo pasują do całości.

    -Kleszcz-

    Ps. "Pasowanie" przesunąłbym jednak do 4. tomu, a "Cudowny Lek" jednak bym dopchał do tomu piątego, żeby cała "milusia" trylogia była w jednym tomie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś już kolejną osobą, która chce połączyć wszystkie Milusie w jednym tomie. OK, zaproponuję coś w podejściu #2.

      Usuń
  5. A jednak od wersji czarno-białej preferowałbym żółty papier, wówczas naprawdę byłaby 'super-oryginalna'. Chociaż część egzemplaży, dla prawdziwych purystów. Czy macie może dostęp do tych pomalowanch blaudruków do 'Szranków i konkurów', moglibyście umieścić je na forum?

    Tymaczasem dwie ciekawostki, może jeszcze na nie nie trafiliście:

    https://graphicus-art.deviantart.com/art/Christa-tribute-203017479

    https://adamago.deviantart.com/art/Kajko-Kokosz-319850930

    Pozdrawiam,
    Kamil W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafiliśmy, trafiliśmy! Pierwszy komiks jest z antologii, a drugi z Naplasterków :)
      A co do blaudruków, to skany pokazywaliśmy na naszych prelekcjach. Może kiedyś wrzucimy je na bloga, jeśli właściciele pozwolą.

      Usuń
    2. Na/Plasterkowy zarys wydań zbiorczych jest optymalny.
      Nie zdziwiłbym się , gdyby Egmont widział to inaczej:
      1. Złoty puchar
      2. Szranki i konkury
      3. Woje Mirmiła
      4. Szkoła latania , Wielki turniej , Na wczasach
      5. Zamach na Milusia , Skarb Mirmiła , Cudowny lek
      6. Festiwal ,Dzien Śmiechały , W krainie , Mirmił w opałach
      7. Krótkie historyjki + dodatki ( coś na wzór Hugo Przewodnik po krainie fantazji )

      P.s. jestem za wersją super/oryginalną wszystkich albumów.


      Usuń
  6. Bardzo bym prosił kiedyś zamieścić jak da radę, ciekaw jestem różnic pomiędzy oryginalną wizją Christy, a kolorową wersją wydaną przez Egmont. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam "Świat dzielnych wojów" Florka, artykuły Łamignata z serii "2w1" i jeszcze to na dokładkę.

      Usuń
  7. Podobnie jak Piotr mam nadzieję, że dożyjemy także pełnych edycji kilku komiksów z Kajtkiem i Kokiem, które do tej pory się ich nie doczekały, a więc "Wśród piratów", "W krainie baśni", "Na tropach pitekantropa" (ten właściwie nigdy nie ukazał się w pełnej wersji, o czym zresztą kiedyś pisaliście) i "Śladami białego wilka". Do pełni szczęścia fajnie byłoby też poznać oryginalne teksty do "Arktycznej wyprawy", o ile jakaś biblioteka dysponuje jeszcze rocznikami "Wieczoru Wybrzeża" sprzed ponad pół wieku.

    Gdańszczanin'74

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko, mam to wszystko pokserowane z "Wieczoru" :)

      Usuń

Uwaga, Twój komentarz nie ukaże się natychmiast, bo najpierw cenzura musi go zatwierdzić. Przepraszamy za przejściowe trudności. Prosimy nie regulować odbiorników.