Po świetnym tekście o potworze z Loch Ness, Nasz Stały Czytelnik Piotr zabiera nas w świat zjawisk nadprzyrodzonych. Po raz kolejny przekonamy się, że Janusz Christa nie żałował czasu na porządny research. Zwłaszcza, że o Internecie nikomu się wtedy nie śniło.
* * *
Mitologia Słowian jest tak bogata, że Christa mógł z niej czerpać pomysły garściami. Wiara w czary, duchy i zabobony występuje wśród wszystkich ludów przewijających się przez karty "Kajka i Kokosza". Chociaż - jak wiemy z
opracowania Arka Florka - w tamtych czasach na ziemie polskie wkroczyło już chrześcijaństwo, a z pogańskimi obyczajami walczono, nie miało to jednak żadnego znaczenia dla mieszkańców Mirmiłowa, którzy tak jak ich przodkowie nadal czcili Trygława i Swaroga. Imiona obu tych słowiańskich bóstw najczęściej padają z ust Mirmiła i Lubawy, podczas gdy Kokosz zwykle wzywa samego Trygława - trzygłowego boga Pomorzan i Słowian Połabskich.
Bratu Mirmiła, Wojmiłowi zdarza się wzywać rogatego Perkuna – boga Bałtów, utożsamianego także z gromowładnym Perunem, którego czczono głównie na Rusi. Najprawdopodobniej stamtąd właśnie pochodziła jedna z uczestniczek Festiwalu Czarownic.
Chory Mirmił przypomina sobie także o pradawnym kulcie Pochwista (Pośwista), którego woda ma mieć podobno lecznicze właściwości. Niestety, o tym, że Poświst (bóg wiatru) opiekował się jakimś cudownym źródłem nie zachowały się żadne informacje. Natomiast z całą pewnością wiemy, że niektórzy mieszkańcy grodu popadali od czasu do czasu w zgubny kult bożka Opoja.

W trakcie podróży na wczasy Kajko i Kokosz spotykają mieszkańców osady rybackiej, którzy w chwilach wielkiego wzburzenia wzywają Dadźboga - boga słońca, a syna Swaroga. |

Po dotarciu na wyspę okazuje się że Ranowie, czyli Rugianie (co wykazał Arek Florek) czczą Porewita, któremu wznieśli świątynię, a niektórzy także Rujewita, na którego bardzo chętnie się zaklinają. |

Największym doświadczeniem i wiedzą w dziedzinie bóstw i czarów wyróżniała się czarownica Jaga, która początkowo czciła Ładę – boginię miłości... |

...choć wydaje się że Chriście mogło chodzić o Ledę – matkę Lela i Polela. To od nich pochodzi charakterystyczne powiedzenie "O Lelum Polelum", którego Jaga nauczyła potem swojego męża Łamignata. |

Jaga dała się poznać jako kapłanka pogańskiego kultu Przyrody. |

Potrafiła też pozbyć się Zmory (Mary) Sennej gnębiącej Mirmiła, którą kasztelan dostał w prezencie od Zbójcerzy. |

W tym celu przeprowadziła bezkrwawą operację, godną filipińskich mistrzów tego fachu. |

Niestety (dla Hegemona) miała pewne braki w wykształceniu medycznym, więc Zmora nie została skutecznie unicestwiona...
...a według wierzeń pochwyconą Zmorę należało utopić lub wrzucić w ogień. |

Tymczasem szkatułka po Zmorze posłużyła Mirmiłowi do trzymania kosztowności, niestety nie było tego wiele. |

Zbójcerze nie raz odczuli na własnej skórze czary i wynalazki ciotki Jagi. Udzieliła im się też wiara Mirmiłowian w święte napisy. |
Wiemy, że w lesie nieopodal Mirmiłowa zamieszkiwały Skrzaty. Utrzymywanie z nimi dobrosąsiedzkich relacji zapewniało powodzenie w walce zarówno indywidualnie (o czym niejednokrotnie przekonał się Kokosz), jak i zbiorowo, np. gdy włodarz Krasnotek za swym elitarnym oddziałem komandosów wsparł mieszkańców grodu w potyczce z Rarogami. Sam Kokosz w ramach dobrych praktyk odwdzięczał się Skrzatom, dzieląc się z nimi łyżką strawy, która jednak nie zawsze trafiała tam gdzie powinna, wywołując przy tym wiele nieporozumień i nieuzasadnionych przerw w pracy.
Innym mieszkańcem pobliskiego lasu był Dziad Borowy, czyli Leszy – według wierzeń słowiańskich władca zwierząt, przybierający w ciągu dnia postać niedźwiedzia. Natomiast podczas wyprawy do krainy borostworów Kajko i Kokosz spotykają Mamunę, o której w dawnych czasach mówiono, że porywa lub podmienia nowo narodzone dzieci (stąd wziął się pomysł Christy na zamianę charakterów Kajka i Leśnego Licha).
Jak widać wiara w demony, czary i istoty z legend była bardzo żywa, zarówno wśród mieszkańców Mirmiłowa, jak i ich wrogów, tym bardziej, że niejednokrotnie została poparta wiedzą empiryczną.
Chociaż najbardziej uświadomieni wydawali się rycerze spod znaku Czarnego Trójkąta, im także zdarzyło się wielokrotnie panikować w obliczu zjawisk niewytłumaczalnych.
Co sprytniejsi wykorzystywali wiarę w przesądy do osiągnięcia własnych celów.

Tak było w przypadku Zielachy (Jagi), która zmusiła Szambelana do przyznania się do kradzieży pucharu. |

Banda Krwawego Barnaby doprowadziła do opuszczenia osady rybackiej przez ród Spytków... |

...między innymi podszywając się pod Utopca – podstępnego demona z mitologii słowiańskiej, wciągającego pod wodę kąpiących się ludzi oraz przechodzące przez rzekę zwierzęta. |
Kapłanowi Złotej Jabłoni udało się nastraszyć Kokosza mówiąc mu, że w pobliżu grasują wyznawcy bliżej nieznanego boga Aulisa.
Potem Kajko sam wpadł na pomysł, aby wykorzystując wiarę w czary, pozbyć się Dajmiecha.
Początkowo Niesław dał się oszukać...
 | 
...szybko jednak zmienił zdanie. |
Niestety, nic nam bliżej nie wiadomo o wierzeniach Jomsborczyków ani Rarogów. O piratach Rangara także wiemy niewiele, poza tym, że przywiązywali dużą wagę do przepowiadania przyszłości, posługując się przy tym nowatorskimi metodami naukowymi...
...których dokładność często podważano.
Piotr