czwartek, 14 października 2010

(FANART) Ciaciuch rysuje album o Ofermie

Myśleliście, że po "kanonadzie" Zbyszka Derkacza nastąpi chwilowe zawieszenie broni? Nic z tych rzeczy! Co prawda Yalovy z Regnerem wciąż jeszcze otrzepują się z bitewnego kurzu, za to Maciej Jasiński (scenariusz) i Łukasz Ciaciuch (rysunki) już gromadzą pociski do odwetowych nalotów. A konkretnie, rozpoczęli prace nad nieoficjalnym, a może wręcz nielegalnym, pełnometrażowym albumem o Kajku i Kokoszu. Głównym bohaterem tej historii jest Oferma i prześladujący go pech. Przed Wami plansze nr 4 i 5, na razie w wersji niemej.


Trzeba przyznać, że Ciaciuch zrobił ogromne postępy od czasów konkursu Egmontu. Postacie nie przypominają już "Asteriksa", drugi plan ożył, a dzięki odrobinie slapsticku powiało Christą na całego. Jednak nie ma to jak porządne współzawodnictwo.

* * *

EDIT: Jeśli chcecie wiedzieć o czym jest ten komiks, koniecznie przeczytajcie pierwszych pięć plansz z dialogami. Warto!

15 komentarzy:

  1. Jak widać efekty "na-plasterkowego" przedsięwzięcia przechodzą najśmielsze oczekiwania. I pomyśleć, że Egmont organizując konkurs na kontynuację KiK nie osiągnął ani części sukcesu, jaki daje się zauważyć tutaj - gdzie nie ma motywacji w postaci nagród pieniężnych. Jeśli nie teraz to nigdy! Bo czego komu jeszcze szukać po świecie, skoro rysowników kolejnych albumów Kajka i Kokosza mamy już w kieszeni, co więcej Kajtka i Koka również (Derkacz).
    Co do tego "bitewnego kurzu"... oświadczam więc wszem i wobec, że w żadne szranki nie stawałem. Narysowałem coś ot tak, dla ciekawostki i z sympatii dla J.Christy, ale gdzie mi tam do znakomitych kolegów, tym bardziej jak okiem sięgnąć pracują nad tym i robią zaskakujące postępy (Ciaciuch).

    OdpowiedzUsuń
  2. Marku, jeśli nie stawałeś w szranki, to tym bardziej rób dalej swoje. Za samo ożywienie Kajtka i Koka w formie gazetowego stripa należy Ci się od nas wszystkich taaaka wódka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Taaaka wódka? Chętnie :-) To kiedy?

    OdpowiedzUsuń
  4. Naprawdę jest dobrze :-) Jeszcze nie na kontynuacje, ale jako spin-off rewelacja. Marku przesadna skromność. Póki co jesteś co najmniej w pierwszej piątce ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przecież te plansze są strasznie słabe, zresztą jak wiekszość kontynuacji KIK. Może i Ciaciuch zrobił postępy, ale graficznie to daleko mu nawet do pierwszych Kajków. Drugi plan także strasznie tandetny - wszystko wygląda jak szkic "pijanego" Christy.
    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie ma to jak anonimowe wpisy.
    Zawsze można liczyć w nich na rzeczowy komentarz :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem jak jest gdzie indziej, ale my tu "Na plasterkach" nie robimy problemu z anonimowych wpisów.

    OdpowiedzUsuń
  8. @Manis
    Bardzo przepraszam, że jestem anonimowy, ale nie chce mi się zakładać konta na googlu albo gdzie indziej dla tych paru komentarzy. Zreszta Ty dla mnie też jesteś anonimowy, więc dla przyzwoitości mógłbyś się nie czepiać.
    A mój wcześniejszy komentarz jest dostatecznie rzeczowy - opinie w nim wyrażone mogą Ci się nie podobać - masz do tego prawo - tak jak mnie moga nie podobać sie kontynuacje KIK. Pzdr.
    Gall Anonim
    ps1. podpiszę się, żeby nie było, że to anonimowy wpis...
    ps2. a tak w ogóle to kapitalny blog, odwiedzam go regularnie od samego początku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazwyczaj to sobie jaja pociskam, ale dziś postaram się być bardziej serio. Oczywiście że każdy może wypowiadać własne zdanie, i całe szczęście, więc powiadam i ja:
    - wszyscy tu jesteśmy dla zabawy, a jak ja się bawię, to nie lubię jak ktoś marudzi bo to rozp... zabawę!
    - Christoholicy powinni się cieszyć że są na świecie ludzie poskręcani, którzy robią coś bez żadnej gratyfikacji, ku uciesze innych. Ktoś tu wcześniej zauważył że powinno się szkolić wybranych rysowników i im płacić, a tu masz ludzi którzy się sami edukują, tracąc własny czas - a czas to też kasa! ( Ciekawe ilu jest takich którzy mają świadomość jaki czas poświęca grafik na narysowanie jednej planszy?)

    - poświęcenie - skoro o tym mowa, to zauważmy że Kapral z Hegemonem napierdzielają w klawiaturki po godzinach że aż "dymi", a tak naprawdę to dopiero tutaj trochę się zamieszało i ustanowiono rekord (na ten czas) 8-śmiu komentarzy, poniekąd dzięki anonimowemu Gallowi.
    Reszta, jak te energetyczne wampiry, zaglądają... czytają... i w dupie wszystko mają!
    - Co do poziomu prac, narzekasz że są słabe, ja nie jestem ekspertem od J.C. ale uważam że trochę wszystkich ponosi z tym idealizowaniem mistrza. Ja się na nim wychowałem, i bardzo lubię jego twórczość, ale nie dajmy się zwariować, on też robił raz lepiej a raz "na odpie...l!", wystarczy zajrzeć w te Wasze starannie pielęgnowane albumy mistrza. Po za tym jak każdy artysta, uczył się całe życie, więc skoro On miał dość czasu na osiągnięcie tego ideału to czego wymagać od "nowych"?
    A prawda jest taka że gdyby nie Ci którzy "krzywią" twórczość J.Christy, to tu na tym blogu moglibyście tylko jeszcze raz pooglądać to co już po tysiąckroć razy oglądaliście, i trochę gadżetów które wysupłali z wielkim trudem autorzy tego blogu
    - kontynuacja... fakt może to nie ten materiał, albo po prostu nie ta nazwa?! Ja bym chętnie nabył album zbiorczy (czy serię), tych którzy coś gryzmolą i pitolą po Christowemu i nie wierzę że nowe pokolenia by tego nie "kupiły".
    Panuje opinia że kryzys w branży, więc nie ma sensu ponosić takiego ryzyka... Hmmm moim zdaniem ten kryzys to efekt nieudolnego, baaa braku marketingu i PR naszych (naszych?) wydawców! Albo to, największa impreza komiksowa w Polsce "MFKiG" a widział ktoś reklamy w TV?!!! Jednego artychę, i to "zagraniczniaka" z imprezy pokazali w "Polsatu" i tyle!!!

    I tym ogromnym kołem, wracam do tematu, czyli anonimowości w sieci, dzięki Gallu za rozdmuchanie tematu, coś tu drgnęło i tak trzymać, ja bynajmniej nie jestem tym kim jestem, bo tak naprawdę tom Piast Kołodziej!
    Kończy mi się kawa więc kończę i ten komentarz, baj!

    OdpowiedzUsuń
  10. Co do legalności albumu Ciaciucha i Jasińskiego, a może i całej reszty (to tak nawiasem marketingu i PR w którym straciłem najlepsze lata, he he), może trza zrobić tak, skoro strażnicy praw autorskich mistrza nie myślą jak zarabiać, to pomyślcie o wydaniu czegokolwiek, np. tomik wierszy Galla Anonima (6-ścio stronicowy) do którego G R A T I S O W O jako "granty" dołoży się rzeczony album, ciekawe co na to prawnicy?! he he he

    OdpowiedzUsuń
  11. Rychu, Anonim popsuł Ci zabawę? To Twój problem. A ja na przykład cieszę się, że są różne opinie, bo to znaczy, że temat jeszcze kogoś interesuje - oczywiście poza rysownikami, którzy chcieliby na Chriście zarobić. Przecież Ty też chciałeś robić KiK dla kasy, ale Ci nie wyszło. Więc przestań udawać męczennika.

    OdpowiedzUsuń
  12. @ Jałowy
    Fanarty to sobie może każdy robić, daleki jestem od zabraniania komukolwiek- chociaż od niektórych to oko boli...
    Jednak to co pisałem wcześniej dotyczyło kontynuacji na poważnie. Ja też może nie jestem ekspertem od KiK, ale oko mam dobre i widzę czy rysunek jest zrobiony dobrze czy jest to kiepska podróbka. Christa poniżej pewnego poziomu nie schodził. Niestety "kontynuatorom" daleko do poziomu jego najsłabszych rysunków.
    I bardzo proszę o niużywanie takich argumentów jak te o "ciężkiej pracy" rysownika nad planszą i słabych zarobkach. Pracę nad planszą to było widać u Christy (cociażby w ilości szczegółów tła), a próby jego epigonów wyglądają na zrobione wyjatkowo niedbale.
    Rówinież argumenty typu "christoholicy powinni się cieszyć że są na świecie ludzie poskręcani, którzy robią coś bez żadnej gratyfikacji, ku uciesze innych" nie pomagają tym planszom.
    Mam cieszyć się z tego, że ktoś nie potrafi rysować lepiej i dziękować, że w ogóle mu się chce ? To chyba jakiś żart ? Przecież to właśnie rysunki autora nadawały opowieścią o KIK atmosferę i charakter. Bez nich to już nie to. Kto to kupi ? Stary fan Christy ? Wątpię. Na młodsze pokolenie też bym nie liczył. Wcale się nie dziwię, że Egmont nie chciał robić takiej kontynuacji...

    Gall Anonim

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj Kapral, Kapral! Pojechałeś!
    Dla kasy, to ja sobie mogę "autka pizgać" lub pindolić z kapelą w nocnym klubie, i nie będę wymieniał 10 tys. innych sposobów którymi zarabiam na życie. KiK (3 pierwsze karty) jak dobrze wiesz, zrobiłem na prośbę wydawcy, niezobowiązująco a kiedy nic z tego nie wyszło - I NIE WYJDZIE!- to już zupełnie na luzie rysuję go sobie nadal dla czystej przyjemności nigdy nie udając z tego tytułu męczennika.
    Może i za ostro pojechałem z Gallem Anonimem, ale taki mam charakter że jak się psioczy na artystę to mnie boli, bo akurat w przypadku Ciachciucha określenie że rysuje jak pijany Christa nie jest ani eleganckie ani przyzwoite, więc ktoś kto wydaje taką opinię może się spodziewać ostrych słów
    Po za tym, może nie potrafię pisać ze zrozumieniem skoro tak odebrałeś mój komentarz, ale moje intencje były chyba jednak inne... cóż, ja mam zawsze chaos w łepetynie więc rzeczywiście może zbyt to skomplikowałem! sorry

    OdpowiedzUsuń
  14. Gall anonim jest gupi i sie nie zna na rysowaniu

    - Jan Kadłóbek

    OdpowiedzUsuń

Uwaga, Twój komentarz nie ukaże się natychmiast, bo najpierw cenzura musi go zatwierdzić. Przepraszamy za przejściowe trudności. Prosimy nie regulować odbiorników.