niedziela, 10 czerwca 2018

Człowiek z żelaza (a nawet dwóch)

Widzieliśmy już Kajka i Kokosza z filcu, gumy, plastiku, modeliny i laminatu... Ale żeby pospawać ich z kawałków złomu?! O tym jeszcze nie słyszeliśmy, a kolega Stefan z Gdyni słyszał, widział, pomacał i wrzucił zdjęcie na facebooka.


Niezły heavy metal, co? Na nasze oko są to największe, a już na pewno najcięższe podobizny wojów Mirmiła, jakie kiedykolwiek wykonano. Można je obejrzeć w Galerii Figur Stalowych w Gliwicach. Z bliska prezentują się tak:


A z daleka, w towarzystwie innych słynnych postaci, tak:


Na koniec jeszcze jedna fotka, znaleziona na blogu wiceprezydenta Gliwic. Pozostałe zdjęcia pochodzą ze stron FrAntki Wędrowniczki i GSF.

1 komentarz:

  1. Ubaw po pachy, ale korektor chyba przysnął przy góralskiej wersji opisu na tylnej okładce...
    Z innej beczki - pora na wznowienie "Ogromniastej gońby" i "Szkoły fruganio" :)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga, Twój komentarz nie ukaże się natychmiast, bo najpierw cenzura musi go zatwierdzić. Przepraszamy za przejściowe trudności. Prosimy nie regulować odbiorników.