piątek, 7 października 2011

Na Trygława i Swaroga!!!

Po świetnym tekście o potworze z Loch Ness, Nasz Stały Czytelnik Piotr zabiera nas w świat zjawisk nadprzyrodzonych. Po raz kolejny przekonamy się, że Janusz Christa nie żałował czasu na porządny research. Zwłaszcza, że o Internecie nikomu się wtedy nie śniło.

* * *

Mitologia Słowian jest tak bogata, że Christa mógł z niej czerpać pomysły garściami. Wiara w czary, duchy i zabobony występuje wśród wszystkich ludów przewijających się przez karty "Kajka i Kokosza". Chociaż - jak wiemy z opracowania Arka Florka - w tamtych czasach na ziemie polskie wkroczyło już chrześcijaństwo, a z pogańskimi obyczajami walczono, nie miało to jednak żadnego znaczenia dla mieszkańców Mirmiłowa, którzy tak jak ich przodkowie nadal czcili Trygława i Swaroga. Imiona obu tych słowiańskich bóstw najczęściej padają z ust Mirmiła i Lubawy, podczas gdy Kokosz zwykle wzywa samego Trygława - trzygłowego boga Pomorzan i Słowian Połabskich.

Bratu Mirmiła, Wojmiłowi zdarza się wzywać rogatego Perkuna – boga Bałtów, utożsamianego także z gromowładnym Perunem, którego czczono głównie na Rusi. Najprawdopodobniej stamtąd właśnie pochodziła jedna z uczestniczek Festiwalu Czarownic.


Chory Mirmił przypomina sobie także o pradawnym kulcie Pochwista (Pośwista), którego woda ma mieć podobno lecznicze właściwości. Niestety, o tym, że Poświst (bóg wiatru) opiekował się jakimś cudownym źródłem nie zachowały się żadne informacje. Natomiast z całą pewnością wiemy, że niektórzy mieszkańcy grodu popadali od czasu do czasu w zgubny kult bożka Opoja.



W trakcie podróży na wczasy Kajko i Kokosz spotykają mieszkańców osady rybackiej, którzy w chwilach wielkiego wzburzenia wzywają Dadźboga - boga słońca, a syna Swaroga.


Po dotarciu na wyspę okazuje się że Ranowie, czyli Rugianie (co wykazał Arek Florek) czczą Porewita, któremu wznieśli świątynię, a niektórzy także Rujewita, na którego bardzo chętnie się zaklinają.


Największym doświadczeniem i wiedzą w dziedzinie bóstw i czarów wyróżniała się czarownica Jaga, która początkowo czciła Ładę – boginię miłości...


...choć wydaje się że Chriście mogło chodzić o Ledę – matkę Lela i Polela. To od nich pochodzi charakterystyczne powiedzenie "O Lelum Polelum", którego Jaga nauczyła potem swojego męża Łamignata.


Jaga dała się poznać jako kapłanka pogańskiego kultu Przyrody.


Potrafiła też pozbyć się Zmory (Mary) Sennej gnębiącej Mirmiła, którą kasztelan dostał w prezencie od Zbójcerzy.


W tym celu przeprowadziła bezkrwawą operację, godną filipińskich mistrzów tego fachu.


Niestety (dla Hegemona) miała pewne braki w wykształceniu medycznym, więc Zmora nie została skutecznie unicestwiona...



...a według wierzeń pochwyconą Zmorę należało utopić lub wrzucić w ogień.


Tymczasem szkatułka po Zmorze posłużyła Mirmiłowi do trzymania kosztowności, niestety nie było tego wiele.


Zbójcerze nie raz odczuli na własnej skórze czary i wynalazki ciotki Jagi. Udzieliła im się też wiara Mirmiłowian w święte napisy.

Wiemy, że w lesie nieopodal Mirmiłowa zamieszkiwały Skrzaty. Utrzymywanie z nimi dobrosąsiedzkich relacji zapewniało powodzenie w walce zarówno indywidualnie (o czym niejednokrotnie przekonał się Kokosz), jak i zbiorowo, np. gdy włodarz Krasnotek za swym elitarnym oddziałem komandosów wsparł mieszkańców grodu w potyczce z Rarogami. Sam Kokosz w ramach dobrych praktyk odwdzięczał się Skrzatom, dzieląc się z nimi łyżką strawy, która jednak nie zawsze trafiała tam gdzie powinna, wywołując przy tym wiele nieporozumień i nieuzasadnionych przerw w pracy.


Innym mieszkańcem pobliskiego lasu był Dziad Borowy, czyli Leszy – według wierzeń słowiańskich władca zwierząt, przybierający w ciągu dnia postać niedźwiedzia. Natomiast podczas wyprawy do krainy borostworów Kajko i Kokosz spotykają Mamunę, o której w dawnych czasach mówiono, że porywa lub podmienia nowo narodzone dzieci (stąd wziął się pomysł Christy na zamianę charakterów Kajka i Leśnego Licha).

Jak widać wiara w demony, czary i istoty z legend była bardzo żywa, zarówno wśród mieszkańców Mirmiłowa, jak i ich wrogów, tym bardziej, że niejednokrotnie została poparta wiedzą empiryczną.


Chociaż najbardziej uświadomieni wydawali się rycerze spod znaku Czarnego Trójkąta, im także zdarzyło się wielokrotnie panikować w obliczu zjawisk niewytłumaczalnych.


Co sprytniejsi wykorzystywali wiarę w przesądy do osiągnięcia własnych celów.



Tak było w przypadku Zielachy (Jagi), która zmusiła Szambelana do przyznania się do kradzieży pucharu.


Banda Krwawego Barnaby doprowadziła do opuszczenia osady rybackiej przez ród Spytków...


...między innymi podszywając się pod Utopca – podstępnego demona z mitologii słowiańskiej, wciągającego pod wodę kąpiących się ludzi oraz przechodzące przez rzekę zwierzęta.

Kapłanowi Złotej Jabłoni udało się nastraszyć Kokosza mówiąc mu, że w pobliżu grasują wyznawcy bliżej nieznanego boga Aulisa.


Potem Kajko sam wpadł na pomysł, aby wykorzystując wiarę w czary, pozbyć się Dajmiecha.

Początkowo Niesław dał się oszukać...

...szybko jednak zmienił zdanie.

Niestety, nic nam bliżej nie wiadomo o wierzeniach Jomsborczyków ani Rarogów. O piratach Rangara także wiemy niewiele, poza tym, że przywiązywali dużą wagę do przepowiadania przyszłości, posługując się przy tym nowatorskimi metodami naukowymi...


...których dokładność często podważano.


Piotr

6 komentarzy:

  1. Zawsze z przyjemnością się czyta takie opracowania!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gonzo / Ancestor pisze...
    "Zawsze z przyjemnością się czyta takie opracowania!!"

    a ja dodam ,że po dobrej lekturze zawsze zostaje jakiś niedosyt. Tak jest i w tym przypadku , więc czekam na kolejne fAnalizy...

    Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cierpliwości. Mamy jeszcze mały zapasik :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mogę jedynie zdradzić, że będzie to... kolejne odkrycie!
    Pozdrawiam wszystkich,
    Piotr

    OdpowiedzUsuń
  5. Hehe trafiłem tu przez przypadek, ale będę częstym gościem. Dzieki wam przypomniałem sobie dzieciństwo.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna analiza, i te komentarze do obrazków :)Zwłaszcza te ostatnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga, Twój komentarz nie ukaże się natychmiast, bo najpierw cenzura musi go zatwierdzić. Przepraszamy za przejściowe trudności. Prosimy nie regulować odbiorników.