wtorek, 12 lipca 2011

Jak nie należy drukować komiksów

Nasz przedwczorajszy post archeologiczny wywołał tak ożywioną dyskusję, że postanowiliśmy pozostać w kręgu krótkich historyjek o Kajku i Kokoszu. Jako suplement dla zbieraczy "wszystkiego i we wszystkich wydaniach" proponujemy mały cymesik z naszej Bibliografii.

Gdyńska firma Trefl kojarzy się wszystkim z koszykówką i puzzlami. Mało kto wie, że w latach 1996-1997 wydawała też czasopismo młodzieżowe "Magazyn dla dziewcząt i chłopców TREFL: Świat gier i zabaw". Tytuł gazetki był trochę długi, a żywot krótki - w sumie ukazało się 15 numerów. Na nabywców numeru pierwszego (wrzesień 1996) czekała wewnątrz spora niespodzianka w postaci epizodu "Kajka i Kokosza" pt. "Urodziny Smoka Milusia". Nie była to niestety nowa historyjka, tylko przedruk komiksu "Urodziny Milusia", znanego już wcześniej z KAW-owskiego zbiorku "Fortuna Amelii".

Wprawdzie czasopismo było kolorowe, ale komiks - nie wiedzieć czemu - został wydrukowany w wersji czarno-białej, a właściwie fioletowo-niebieskiej (str. 1-4) i zielono-żółtej (str. 5-6). Nie ułatwiało to co prawda lektury, ale ją na swój sposób urozmaicało. W kolejnych numerach "Trefla" prace Christy już się nie pojawiły, zapewne w trosce o wzrok młodych czytelników.


3 komentarze:

  1. Oj, no bolą oczy, bolą.
    Ale przecież pierwsze wydanie "Złotego pucharu" też było na żółtawym papierze i czytało się ok.

    OdpowiedzUsuń
  2. No, jest różnica między żółtawym, a jadowicie żółtym. I kreska była jednak czarna, a nie wkurzająco zielona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach, no racja!
    Zwracam honor :O)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga, Twój komentarz nie ukaże się natychmiast, bo najpierw cenzura musi go zatwierdzić. Przepraszamy za przejściowe trudności. Prosimy nie regulować odbiorników.