poniedziałek, 12 marca 2018

(FANART) Pod prąd

Rysowanie komiksowych fanartów ma w Polsce krótką tradycję, sięgającą wczesnych lat 90. Były to czasy wydawniczej wolności, kserowanych zinów i undergroundowej estetyki, która na wiele lat zdominowała polską scenę komiksową. Swoistym opus magnum ówczesnego fanartu stał się skandalizujący zeszycik "Tyfus, Homek i Erotomek" Bartosza Słomki (1995), dość nieprzychylnie przyjęty przez Papcia Chmiela.

W przeciwieństwie do Papcia, Christa nigdy nie odżegnywał się od fanarciarzy. W 1998 r. wręcz entuzjastycznie zgodził się na publikację w "Świecie Komiksu" czterech kajkoszowych szortów z rysunkami Leśniaka, Śledzia, Kopcia i Truścińskiego (wiem, że entuzjastycznie, bo zadzwoniliśmy do niego ode mnie z domu). Ba, podobała mu się nawet porno-parodia "Maczuga Łamignata" Klimka, może dlatego, że sam lubił świntuszyć. Nie wiadomo natomiast jak zareagowałby na prawdziwie hardkorowe wersje "Kajka i Kokosza", w stylu "Bezrobotnych" Zdunka (1994) czy "The Truth is Out There" Ronka (1999), bo... nikt mu ich na szczęście nie pokazał.

Dziś chcemy Wam zaprezentować jeden z pierwszych fanowskich komiksów o wojach Mirmiła. Narysował go w 1994 r. Daniel Mucha i opublikował we własnym zinie pt. "Slaytan". Jak na tamte partyzanckie czasy, historyjka była wyjątkowo grzeczna, kompletnie pozbawiona punkowego anturażu, golizny i ostrego słownictwa (w odróżnieniu od innych komiksów z tego samego zina). Na pewno bliżej jej do hołdu niż do parodii. W mailu autor tak nam o niej opowiadał:
"Jestem wdzięczny Januszowi Chriście za wszystkie wspaniałe chwile, które mi podarował dzięki swoim komiksom. I bardzo się cieszę, że chociaż tak mogłem mu podziękować."


15 lat później Daniel narysował "Rozterki" jeszcze raz, do specjalnego numeru "Zeszytów Komiksowych" (2009, przedruk w łódzkiej "Antologii memoria Janusza Christy", 2010).


W tym miejscu musimy posypać głowy popiołem, bo stara wersja "Rozterek" przeleżała w naszych archiwach jakieś 10 lat, a nową dostaliśmy od Daniela 5 lat temu. Obydwie mieliśmy powiesić na specjalnej fanartowej podstronie, która oczywiście nigdy nie powstała.

2 komentarze:

  1. Definitywnie nowa wersja nie tylko lepsza rysunkowo ale i scenariuszowo (np. puenta fajniejsza) acz interesujące, że w starej gród adresowany jest jako "wioska". Złudne wpływy Asteriksa?

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie. Smerfów. ;-)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga, Twój komentarz nie ukaże się natychmiast, bo najpierw cenzura musi go zatwierdzić. Przepraszamy za przejściowe trudności. Prosimy nie regulować odbiorników.