piątek, 17 września 2010

(FANART) KiK c.d.: Leśniak, Śledziu, Kopeć, Mazur

W poprzednim odcinku:
- Kiełbus, Jezierski, Olszówka.

Czy pamiętacie jak w 1998 roku Świat Komiksu zamieścił parodie "Kajka i Kokosza", wykonane przez (względnie) młodych polskich komiksiarzy? Parodie niejako "oficjalne", za zgodą Christy. To był prawdziwy przełom. Nagle stało się jasne, że jeśli chcemy przeczytać nowe opowieści z Mirmiłowa, to będziemy musieli je sobie sami narysować. W dzisiejszym odcinku prezentujemy tamtych pionierów sprzed 12 lat, gratulując im odwagi. Dorzuciliśmy też Maćka Mazura, bo pasował nam do koncepcji odcinka. Jeśli nawet nie brał udziału w akcji Świata Komiksu, to chyba przez niedopatrzenie.

TOMASZ LEW LEŚNIAK

Od 15 lat rysuje komiksy o Jeżu Jerzym, teraz kręci film o Jeżu Jerzym, a Grand Prix na OFK '99 w Łodzi zdobył za... Jeża Jerzego. Nie wiadomo czy się na tym Jeżu zafiksował z miłości, czy z wyrachowania. Kojarzony ze skejtowym humorem, ale chyba niesłusznie - przecież "Jeż Jerzy" początkowo ukazywał się w dwóch mutacjach: dla dorosłych w Ślizgu i dla dzieci w Świerszczyku (przez duże "Ś"). Leśniak to wirtuoz koloru, rysunkowo radzi sobie i z Baranowskim, i z Walentynowiczem, i z Polchem, ma też swój pomysł na Christę. Tylko co mogłoby go skłonić do porzucenia własnej kultowej serii dla "Kajka i Kokosza"?

Świat Komiksu (1998)Pocztówka (2008)Plakat MFK (2009)

MICHAŁ "ŚLEDZIU" ŚLEDZIŃSKI

Kilkanaście lat temu Śledziu siedział w szufladce z napisem "underground", ale dawno przestał się w niej mieścić. Najpierw wszystkich zaskoczył "Zefirem", potem nowymi przygodami kapitana Żbika (o pardon, komisarza), a teraz konsekwentnie idzie w stronę mainstreamowego cartoonu. Tytan pracy, potrafi narysować wszystko, choć wszystko co narysuje trąci Śledziem. Kocha Christę, ale nie lubi grać na cudzym boisku. Może i nie jest to najlepsza kandydatura, ale przyznajcie się - kto z Was nie chciałby zobaczyć "Kajka i Kokosza" w jego wykonaniu? I to nie parodii, jak wcześniej, tylko czegoś serio. Śledziu, chociaż jeden zeszycik, dla Ojczyzny... EDIT: Odpowiedzią na nasz apel jest pin-up widoczny na trzecim rysunku.

Świat Komiksu (1998)ŚGK (1999)Blog Śledzia (2010)

KRZYSZTOF KOPEĆ

Co by o Kopciu nie mówić, trzeba przyznać, że bohaterowie jego komiksów wzbudzają sympatię. Nie są ani specjalnie cool, ani specjalnie do przodu, ale przecież nie o to chodzi w "Kajku i Kokoszu". Tu liczy się "sympatyczność" – trudna do uchwycenia cecha, typowa dla oldskulowych komiksów dziecięcych. U Christy dało się lubić wszystkich, nawet takich gagatków jak Hegemon i Kapral. Podobnie jest u Kopcia, widocznie opanował tę sztukę rysując "Kulfona i Monikę", "DD", a teraz "Darlana i Horwazego". Tylko błagamy, niech ktoś mu da dobrego kolorystę!

Świat Komiksu (1998)Darlan i Horwazy: Złoty kurDarlan i Horwazy: Złoty kur

MACIEJ MAZUR

Rysownik elastyczny i wszechstronny, sprawdza się równie dobrze w komiksie groteskowym i realistycznym ("Włócznia Ottona"), w stripie ("Rechot") i w albumie, w kraju i na obczyźnie. Znacie magazyn dla dzieci "Świat Przygód z Hugo"? To właśnie tam przez wiele lat odrabiał komiksową pańszczyznę do scenariuszy Tobiasza Piątkowskiego (tak, tego Piątkowskiego). Mazur ma coś, co daje mu trochę uprzywilejowaną pozycję w naszym zestawieniu: miękką, disnejowską kreskę typu "słowiańskiego" - niemal dokładnie taką, jaka była znakiem firmowym Christy. Mimo to nigdy nie słyszeliśmy, żeby chociaż sparodiował "Kajka i Kokosza".

Zero (1990, AQQ)Horacy (Krakers 2001)Strip-tiz (2001)

Tak to już jest, że wielu rysowników ma coś z Christy, choć żaden nie ma wszystkiego. Ale gdyby np. połączyć kreskę Mazura, postacie Kopcia i luz Leśniaka, byłby Christa że ho-ho, może nawet lepszy od samego Christy! A propos - tak, pamiętamy, że w Świecie Komiksu były cztery parodie, a nie trzy. Autorem czwartej był Przemysław "Trust" Truściński, który wystąpi w jednym z następnych odcinków, w innej kategorii wagowej.

5 komentarzy:

  1. Stawiałbym na Mazura, tu się rzuci okiem i od razu czuje że to krecha Christy (nie chcę obrażać autora), a tak przy okazji, chłopaki wrzucajcie trochę większe screeny bo na moim monitorze to jak paczka fajek, ok? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Eee, te sztuczki to znamy, ale rysuneczek jest wtedy sfatygowany :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że Mazur się nie obrazi za takie porównanie ;) Jakiś czas temu, chyba w Łodzi, promował swój albumik "Rechot" i przy okazji autografu pogratulowałem mu, że z taką kreską mógłby spokojnie zostać następcą Christy. Nie wyglądał na obrażonego i dziękował za komplement :)

    OdpowiedzUsuń
  4. kreska Mazura spoko, ale do rysownia Wojów Mirmiła Christa był jeden jedyny

    OdpowiedzUsuń

Uwaga, Twój komentarz nie ukaże się natychmiast, bo najpierw cenzura musi go zatwierdzić. Przepraszamy za przejściowe trudności. Prosimy nie regulować odbiorników.