środa, 5 września 2012

Na morze

Wczorajsza zagadka z pewnością nie należała do łatwych, a jednak poradziliście sobie z nią znakomicie. Najszybsi byli Kokosz i Foquet (w tej właśnie kolejności), za co należą im się wielkie brawa. Oczywiście chodziło nam o ten komiks:


Podejrzewam, że większość z Was, czytając antologię "Kajtek, Koko i inni", prześlizgnęła się tylko przez strony 29-31. A jednak warto im poświęcić kilka chwil. Podczas pierwszych lat pracy w "Wieczorze Wybrzeża" Janusz Christa rysował nie tylko paski z Kajtkiem-Majtkiem, ale i rozmaite historyjki obrazkowe, konkursy, reklamy i ilustracje. Jedną z takich okazjonalnych prac była jednoplanszówka "Na morze", z wierszowanym tekstem pod obrazkami i wspaniałymi rysunkami w stylu Ramona Monzona. Prakomiks ukazał się na łamach "Wieczoru" 27 maja 1961, tuż przed Dniem Dziecka.

Ramon Monzon: "Jehan-des-Bois", Vaillant #775 (1960) i #718 (1959)

W historyjce "Na morze" wszystko jest nietypowe, nie tylko archaiczna forma przypominająca "Koziołka-Matołka". Dowiadujemy się na przykład, że Kajtek-Majtek jest (albo był) żonaty!!! Związek z brunetką Mają, zresztą skrzętnie skrywany przez Kajtka, to paskudna plama na wizerunku zatwardziałego kawalera. Może nawet gorsza niż przelotny romans z jednym z braci Zyg-Zaków.

Poza tym u boku Kajtka po raz pierwszy widzimy Koka w wersji bez wąsów, i to na kilka miesięcy przed oficjalnym debiutem w komiksie o piratach. To właśnie brak wąsów odróżnia go od Franka, który rok wcześniej pojawiał się w dowcipach z "Tygodnika Morskiego" (w każdym razie tej wersji się trzymamy). Żeby było jeszcze dziwniej, Koko występuje tu jako bezimienny szyper. Biedaczysko musiał potem stracić kuter i został zwykłym marynarzem.


Skąd aż takie rozbieżności w stosunku do kontinuum serii? W "Wyznaniach spisanych" rysownik tak mówił o powstaniu tej historyjki:
Raz zrobiłem komiks z Agnieszką Osiecką. Ona wtedy pracowała w "Głosie Wybrzeża". Zamówili u mnie wtedy komiks dla dzieci na całą stronę z okazji Dnia Dziecka. Wymyśliłem fabułę, a oni, że to ma być wierszem pisane. Ale wierszem to ja nie dam rady, nie potrafię. A oni, że nie szkodzi, tylko proszę oddzielnie napisać na kartce o co tu chodzi w ogóle. Napisałem, a Osiecka przerobiła to na wiersz. Bardzo sympatycznie wyszło.
Wspólne dzieło Janusza Christy i Agnieszki Osieckiej przypomniał w roku 1992 Sławek Wróblewski w swoim mini-magazynie "Boom!" nr 8 i 9 (dodatek do "Tygodnika Bałtyckiego"). Historyjka ukazała się tu w dwóch odcinkach, poprzedzonych kolorowymi banerami na pierwszych stronach gazetki.


W roku 2004 komiks "Na morze" wszedł w skład antologii "Kajtek, Koko i inni". Swego czasu po giełdach krążyło też miniaturowe wydanie klubowe, które możecie zobaczyć w dziale "okładki".

2 komentarze:

  1. Interesuje mnie ten mini magazyn "BOOM", czy można skądś ściągnąć wszystkie numery tego pisma (w lepszej rozdzielczości) ?

    Będę wdzięczny za pomoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej wątpliwa sprawa, zostaje tylko biblioteka.
      Przygotowuje post o Boomach także zaglądaj.

      Usuń

Uwaga, Twój komentarz nie ukaże się natychmiast, bo najpierw cenzura musi go zatwierdzić. Przepraszamy za przejściowe trudności. Prosimy nie regulować odbiorników.