poniedziałek, 19 września 2011

Lekcja rysunku

Jestem pewien, że wielu z Was chciałoby rysować komiksy. Być może niektórzy opublikowali już własne historyjki, a nawet należą do wąskiej grupy szczęśliwców, która potrafiła przekuć pasję rysowania w intratne zajęcie. Ale czy nie marzyliście kiedyś, żeby zostać uczniami samego Janusza Christy? Albo chociaż otrzymać od Mistrza jakieś wskazówki? Nic straconego.

Bardzo dawno temu, kiedy ja też chciałem zostać rysownikiem komiksów, umówiłem się z panem Januszem na spacer z psem. Z drżącym sercem zaniosłem Mu swoje bazgroły do oceny. Fachowym okiem obejrzał rysunki i zaproponował ćwiczenie, które miało pomóc w kształtowaniu wyobraźni i stylu młodego twórcy. Ćwiczenie polegało na tym, żeby na bazie dowolnie wybranej litery bądź cyfry narysować postać lub twarz. Miałem przy sobie kilka komiksów, które przyniosłem do podpisu. Janusz Christa chwycił mój egzemplarz "Zamachu na Milusia" i wyrysował kilka przykładów na kalce technicznej, w którą starannie obłożyłem album. Niestety, do dzisiaj zostały mi tylko dwa szkice. Zgadnijcie z jakiej litery powstała dziewczynka, a z jakiej cyfry golfista?


A teraz, skoro już poznaliście receptę Janusza Christy na sukces, nie pozostaje Wam nic innego, jak zarysować wagon papieru. Kto wie, może w przyszłości ktoś z Was zostanie kontynuatorem serii o Kajku i Kokoszu? Mnie zabrakło wytrwałości.

Dzisiejszy post sponsorowały: literka P oraz cyferka 2.

2 komentarze:

  1. Swego czasu w Teleranku Lutczyn pokazywał podobne sztuczki. Prowadzacy narysował jakiś bazgroł a Lutczyn zrobił mu z tego trąbkę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam ten link i inne dostępne na YouTube :) A swoją drogą chętnie zobaczyłbym na którejś z imprez, bitwę komiksową, w której znani rysownicy zadawaliby sobie na zmianę jakąś literę lub cyfrę wokół której musieliby coś narysować ;)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga, Twój komentarz nie ukaże się natychmiast, bo najpierw cenzura musi go zatwierdzić. Przepraszamy za przejściowe trudności. Prosimy nie regulować odbiorników.