środa, 2 lutego 2011

Sprawy Kichasia ciąg dalszy

Ledwo zdążyliśmy porównać "Kichasia" Christy z "Pifem" Arnala, a już od jednego z czytelników dostaliśmy komiks, który potwierdza przypuszczenia i niestety rozwiewa wszelkie wątpliwości. Jednoplanszówka ukazała się na ostatniej stronie Vaillanta #441 z 25 października 1953. Rzeczonego "Kichasia" możecie zobaczyć w przedwczorajszym poście "Disney z drugiej ręki". Mamy nadzieję, że zniesiecie to mężnie.

1 komentarz:

  1. Nie da się ukryć, że najprawdopodobniej wątek z kotem i łukiem zaczerpnięty z tej jednoplanszówki, ale to wszystko. U Arnala kot robi psikusa, a u Christy chce zrobić dobry uczynek jako Amor, ale nie wychodzi.
    Pamiętam natomiast, że w którymś ze zbiorów Egmontu jest pasek, na którym bodajże Kajtek maluje (poleruje?) podłogę i zapędza się w kozi róg. Koniec końców robi dziurę w ścianie. Pamiętam, że chyba taki sam pasek był w polskim Kaczorze Donaldzie z Egmontu. Ale głowy nie daję, najlepiej spytać jakiegoś znawcę Donalda...

    OdpowiedzUsuń

Uwaga! Nie mamy możliwości przenoszenia komentarzy pomiędzy postami. Jeśli więc Twój komentarz dotyczy innego wpisu, po prostu nie zostanie opublikowany.