piątek, 15 listopada 2013

Rysownik na medal

Dziś mija pięć lat od śmierci Janusza Christy. Chcielibyśmy w szczególny sposób upamiętnić tę smutną "okrągłą" rocznicę i pośmiertnie przyznać Mistrzowi medal "Wieczoru Wybrzeża", na który czekał przez wiele lat i którego nigdy nie otrzymał. Mamy nadzieję, że w ten sposób - co prawda tylko symbolicznie i wirtualnie - naprawimy błąd popełniony niegdyś przez kierownictwo gazety, które nie potrafiło docenić swojego sztandarowego rysownika (pisaliśmy o tym tutaj).


Widoczny na zdjęciu medal udało nam się zdobyć zaledwie dwa miesiące temu. Zapewniamy, że zarówno medal, jak i zdjęcie są autentyczne. A poniżej już nieco mniej autentyczna przeróbka, czyli jak naszym zdaniem powinien wyglądać rewers.


A teraz laudacja.
Janusz Christa pracował na popularność "Wieczoru" jako etatowy rysownik gazety przez całe 17 lat (1958-1975). Gdy przeszedł do "Świata Młodych", gdańska popołudniówka dalej publikowała wznowienia jego najlepszych historii: "W krainie baśni" (1982), "Woje Mirmiła" (1984), "Szranki i konkury" (1985), "Na tropach pitekantropa" (1988). Nie nam oceniać faktyczny wpływ przygód Kajtka na sprzedaż gazety. Trudno jednak uwierzyć, że legendarne kolejki przed kioskami ustawiały się po partyjne ględzenie z pierwszych stron "Wieczoru", a nie po znakomite komiksowe opowieści ze strony ostatniej.


Jesteśmy nawet w stanie zrozumieć dlaczego redakcja nie chciała podzielić się sukcesem z rysownikiem historyjek obrazkowych. Natomiast zupełnie nie rozumiemy powodów, dla których twórcy "Encyklopedii Gdańska" jeszcze dziś pomijają nazwisko Christy wśród kilkunastu dziennikarzy, redaktorów, a nawet fotografów ważnych dla dawno nieistniejącego "Wieczoru Wybrzeża". Mamy nadzieję, że to zwykłe przeoczenie.

1 komentarz:

  1. To raczej nie "przeoczenie", tylko pokutujący w co niektórych głowach (czy może zakutych łbach) pogląd "A cóż takiego ten Christa zrobił? On tylko rysował jakieś komiksy". Tylko że my Janusza Christę za rysowanie tych... komiksów mamy we wdzięcznej pamięci, a o tych urzędniczych i redaktorskich "mądralach" prawie nikt nie będzie pamiętał. To dzięki Januszowi Chriście i jego komiksom "Wieczór Wybrzeża", stał się sławny na cały kraj, a dzisiaj jest kolekcjonerskim rarytasem. Z podobnym stylem myślenia wszelkiego rodzaju podobnych "specjalistów" miałem swoją osobistą przygodę w związku z uwagami skierowanymi w 2002 roku, do PWN przy okazji edycji 30 tomowej Wielkiej Encyklopediii Powszechnej. Upomniałem się wtedy o polskich twórców komiksu, wielkich nieobecnych tej encyklopedii. Jest to materiał na szersze omówienie, skrobnę coś na prv

    OdpowiedzUsuń

Uwaga, Twój komentarz nie ukaże się natychmiast, bo najpierw cenzura musi go zatwierdzić. Przepraszamy za przejściowe trudności. Prosimy nie regulować odbiorników.