poniedziałek, 20 grudnia 2010

Kakaryka: historia prawdziwa?

Janusz Christa znany był z tego, że powtarzał dziennikarzom mniej więcej stały zestaw anegdotek o swoim życiu. Z wywiadu na wywiad te zabawne i nieprawdopodobne historyjki obrastały w nowe detale i warianty - niby zawsze te same, ale za każdym razem nieco inne. Odtworzenie na ich podstawie życia twórcy jest zadaniem beznadziejnym. Niezwykle cenne są zatem wszelkie relacje innych osób, pozwalające zweryfikować lub uzupełnić te opowieści. Niedawno w Dzienniku Bałtyckim (numer z 1 października 2010) ukazał się wywiad z Tadeuszem Jóźwiakiem, przyjacielem Christy ze szkolnej ławki. Wspomnienia zatytułowane "Kakaryka zatonęła, ale Kajtek przeżył" obfitują w mało znane szczegóły i zdecydowanie warto się z nimi zapoznać. Dzięki uprzejmości autora wywiadu, pana Jacka Sieńskiego, prezentujemy tekst w całości.


Interesujące są już choćby informacje o tym, że w sierpniu 1945 roku Christa rozpoczął naukę w IV klasie S.P. im. Konopnickiej w Sopocie (zawsze utrzymywał, że było to gimnazjum), że mieszkał wtedy przy ul. Helskiej 2, a jednym z jego przyjaciół był Ryszard Zieniawa, późniejszy 11-krotny mistrz Polski w judo.

Do znanego faktu zaopatrywania się w komiksy w KMPiK-u (ul. Rokossowskiego to dzisiejszy Monciak), Jóźwiak dodaje jakoby Christa przerysowywał je potem przez kalkę. Zapewne chodzi o Vaillant, tygodnik Komunistycznej Młodzieży Francji, o którym rysownik mawiał: "to była cała moja szkoła komiksu" (patrz: "Janusz Christa - wyznania spisane", str. 15). Sprawa Vaillanta jest zresztą rozwojowa i na pewno do niej wrócimy.

Natomiast zaskakująca wzmianka o próbie nakręcenia filmu animowanego oraz opis rysunkowej zabawy, jaką młody Januszek urozmaicał sobie nudne lekcje, zdają się wskazywać, że pan Tadeusz Jóźwiak to znany z opowieści Christy niejaki Tadzio - ten, który za dorysowanie Bierutowi wąsów miał trafić na rok do poprawczaka ("Wyznania spisane", str. 18). Sam Jóźwiak wcale o poprawczaku nie wspomina, możliwe więc, że to nie on, albo... że akurat tę puentę Christa po prostu wymyślił.

Książeczka harcerska Janusza Christy, rok 1948.
Źródło: Grażyna Antoniewicz "W poszukiwaniu ołowianych żołnierzyków...", Polska - Dziennik Bałtycki 04.04.2008

Ciekawym wątkiem jest też historia "Kakaryki" - starej krypy, przerobionej przez chłopców na podobieństwo pełnomorskich okrętów (jej imię nosił później statek Kajtka i Koka). Janusz Christa wspominał o tym Bartoszowi Kurcowi w książce "Trzask prask", chociaż o marszałku Roli-Żymierskim nawet się nie zająknął. Jeszcze jedną wersję tej opowiastki znaleźliśmy w pasku z serii "Kajtek i Koko na wakacjach" (odc. 23, 1965 - komiks nie wznowiony przez Egmont). To spora niespodzianka, bo wątki autobiograficzne trafiają się w komiksach Christy niezwykle rzadko, a jedynymi znanymi nam przykładami są "Łabędź" i "Bajka dla dorosłych" - ta o kierowcy Fiata 126p.


Serdecznie dziękujemy panu Jackowi Sieńskiemu za zgodę na wykorzystanie artykułu na blogu, a Bogdanowi Ruksztełło-Kowalewskiemu z Pracowni Komiksowej w Gdańsku za znalezisko i egzemplarz gazety.

2 komentarze:

  1. Oj takie tam znalezisko, kupiłem w kiosku i tyle ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Większość znalezisk jest dziełem przypadku. Z tym, że ktoś inny by znalazł i zatrzymał dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga, Twój komentarz nie ukaże się natychmiast, bo najpierw cenzura musi go zatwierdzić. Przepraszamy za przejściowe trudności. Prosimy nie regulować odbiorników.