sobota, 31 grudnia 2016

Cud sylwestrowy

Poprzedni rok zakończył się odkryciem nieznanej okładki "Złotego pucharu", a ten obecny także przyniósł nam pod koniec niezłą sensację! Oto miesiąc temu "wypłynęła" na Allegro nieprawdopodobna kolekcja oryginałów z dwóch pierwszych historyjek o Kajtku-Majtku: 47 pasków "Latającego Holendra" (60% komiksu) oraz 14 pasków "Profesora Kosmosika i Marsjan". Odcinki pochodzą z przełomu lat 1958/59 i są to najstarsze oryginalne paski Christy, jakie kiedykolwiek widzieliśmy. Tzn. osobiście ich nie widzieliśmy, ale nasz znajomy tak i twierdzi, że są autentyczne. Wśród nich jest też pierwszy pasek z Kajtkiem-Majtkiem, a właściwie ta jego część, która ukazała się w typowym dla komiksu miejscu, czyli na 4 stronie gazety (pierwszy kadr, nieco większy od pozostałych, wydrukowano na 1 stronie jako zwiastun).


W pierwszej historyjce brakuje odcinków nr 3-7, 9-10, 15-16, 20-21, 23-24, 26, 31, 33, 37-39, 50-51, 53-60, 62-63. Z drugiej zachowały się paski nr 4-6, 9, 12-13, 15-17, 27-31. Większość jest w dobrym stanie, zwłaszcza te narysowane na bristolu, tj. od 34 odc. "Holendra" do 17 odc. "Marsjan".

EDIT: Trzy miesiące później odnalazły się też paski 1-3 z drugiej historyjki. Szczegóły tutaj.


Pozostałe stripy powstały na papierze fotograficznym - są nieco powyginane, a emulsja na odwrocie bywa złuszczona, co jednak nie ma wpływu na rysunki. A propos papieru fotograficznego, to zawsze mi się wydawało, że Christa zaczął go używać w latach 70., a tu się okazuje, że znał tę sztuczkę już w chwili, gdy zaczynał pracować w "Wieczorze Wybrzeża".


Kolejną ciekawostką są poprawki redakcyjne, naniesione bezpośrednio na kilku najstarszych paskach, prawdopodobnie długopisem. W dzieciństwie Christa robił okropne błędy ortograficzne, o czym wiemy z lektury jego młodzieńczych historyjek. Tu widać, że po przejściu na zawodowstwo nadal miał z tym problemy, przynajmniej początkowo.


Arek Salamoński, który przygotowywał materiał do albumów z serii "Kajtek i Koko", twierdzi, że do tych dwóch historyjek nie było żadnych oryginałów i musiał korzystać z kserokopii z "Wieczoru Wybrzeża", które wykonałem na początku lat 90. O braku najstarszych pasków wspominał też Janusz Christa, ale mogła to być tylko wymówka, bo rysownik wstydził się wczesnych komiksów z Kajtkiem-Majtkiem i nie chciał nawet słyszeć o ich wznawianiu. Ukazały się dopiero po jego śmierci w tomie "Poszukiwany Zyg-Zak" z 2009 r. Co ciekawe, do trzeciej historyjki pt. "Profesor Kosmosik i Czarny Rycerz" (1959/60) zachował się prawie kompletny zestaw oryginałów, co widać na poniższym zdjęciu, znalezionym kiedyś z sieci.


Tajemniczą kolekcję z Allegro zamyka 7 pasków "Kajtka i Koka w kosmosie". Są to brakujące odcinki o Baraimach i Mezoimach, których Christa nie miał już w 2001 r. W pierwszym wydaniu Egmontu te właśnie fragmenty mają wyraźnie słabszą jakość (odc. 472, 476, 478, 481-482, zapewne zeskanowane z archiwalnych gazet), a dwa paski w ogóle zostały pominięte (484, 487). Należy jednak zauważyć, że cała siódemka pasków jest przecięta na pół, tak jakby Christa posiadał je jeszcze w 1991 r., kiedy przygotowywał kolorową edycję Adarex/Wojtek Press.


Wielka szkoda, że wszystkie te paski pojawiły się tak późno i że nie można ich było wykorzystać w zbiorczych edycjach Egmontu. Dobrze jednak, że w ogóle wypłynęły i dzięki temu możemy dowiedzieć się czegoś nowego o warsztacie Mistrza. Jeśli chodzi o pochodzenie tak dużej kolekcji najstarszych pasków z Kajtkiem-Majtkiem, to albo Christa pozbył się ich w chudych dla niego latach 90., albo nie wróciły do niego z drukarni "Wieczoru Wybrzeża". Ta druga opcja wydaje się jednak mało prawdopodobna, bo trudno sobie wyobrazić, żeby ponad połowa "Latającego Holendra" wylądowała w rękach jednego drukarza. I tym optymistycznym akcentem kończę ostatni post w 2016 roku. Życzę nam wszystkim, żeby nadchodzący 2017 rok obfitował w podobne, a może jeszcze bardziej zaskakujące odkrycia.

PS. Zdjęcia całego zestawu znajdziecie pod tym linkiem. Radzę ściągać, póki jeszcze wiszą.

3 komentarze:

  1. Wspaniała wiadomość i oby więcej podobnych odkryć się trafiło w nadchodzących latach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sądzę, że nawet jeśli Egmont nie poprawki materiałów przy kolejnych dodrukach, to jakiś inny wydawca kiedyś to zrobi. Tak więc mam nadzieję, że zdobyliście skany i będą sobie spokojnie czekać na kolejne wydanie. A jeśli nie zdobyliście, to do dzieła.

    OdpowiedzUsuń
  3. teraz tylko czekac na poprawione wydania komiksow o Kajtku i Koku, najlepiej z okladkami na ktorych bylyby nie publikowane wczesniej rysunki Christy

    OdpowiedzUsuń

Uwaga! Nie mamy możliwości przenoszenia komentarzy pomiędzy postami. Jeśli więc Twój komentarz dotyczy innego wpisu, po prostu nie zostanie opublikowany.