niedziela, 4 marca 2018

O wyższości "Star Warsów" nad "Star Trekiem"

Są już pierwsze komentarze na temat okładki kolorowego "KiK w kosmosie". Srogie cięgi zebrało liternictwo rodem ze "Star Treka" (to jest ta czcionka). A przecież Christa stworzył dla swojej kosmicznej sagi świetny logotyp, z którego głupio byłoby nie skorzystać. Oczywiście nie chodzi o zeszyty z lat 1990., tylko o okładkę pierwszego wydania WAG, niejako proroczą w stosunku do późniejszych o 3 lata "Gwiezdnych wojen". Poniższe zestawienie (pokazywaliśmy je tutaj) można wręcz potraktować jako suplement do tekstu "Jak Kajtek i Koko zostali rycerzami Jedi".

Gdańsk, 1974Hollywood, 1977

Postanowiłem sprawdzić czy da się jakoś wpleść te literki w nową ilustrację i uzyskać 100% Christy w Chriście. No i da się, choć proporcje, kolory itp. wymagają zapewne poprawek. Jest tylko pytanie czy rynek przyjąłby okładkę, która nie wygląda jak kolejna część "Kajka i Kokosza"? Być może napis w stylu "Przygody pra-pra-prawnuków..." (tu stare logo) załatwiłby sprawę?


A teraz słów kilka o tytułach. Otóż mam wrażenie, że podział serii na 7 tomów wynika stąd, że Egmont ma właśnie 7 oryginalnych okładek Christy, tzn. 6 okładek + puzzle wykorzystane na obwolucie wydania zbiorczego. Są to jednak ilustracje wyłącznie do pierwszej połowy serii. Jeśli dobrze liczę, okładki dość szybko rozjadą się z zawartością albumów. Po co więc dodatkowo komplikować sprawę tytułami tomów? Moim zdaniem można z nich zrezygnować.


Jeśli i Wy mielibyście ochotę pobawić się layoutem, możecie ściągnąć moje napisy: "Kajtek i Koko" oraz "w kosmosie". Skany okładek Adarexu znajdziecie np. w KomiksBazie. Powodzenia!

7 komentarzy:

  1. Chłopaki, powinni Was zatrudnić w Egmoncie. Teraz te okładki wyglądają tak jak powinny! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mysle ze te okladki sa lepsze niz z Egmontu

    OdpowiedzUsuń
  3. No, niestety, oryginalny napis w tym stylu był w jednym ze starych westernów (lata 50-te, o ile pamiętam...). Poza tym - okładeczki super ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Union Pacific"? Tam był tylko crawl, ale przede wszystkim był we "Flashu Gordonie".

      Usuń
    2. Nie pamiętam teraz tytułu, ale na pewno nie Union Pacifik - po czołówce widzę. A tej wersji F.G. nie znałem - chętnie obejrzę, dzięki ;_

      Usuń
  4. Flash Gordon... To było coś. No i muzyka Queen (wiem ze Flash był juz ekranizowany przed wojną, ale to ta najnowsza zapadla mi w pamięć bardziej niz Star Warsy).

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardziej mi leży klasyczne logo Kajka i Koka, więc zabawiłem się w robienie okładki i na podstawie Waszej wersji zrobiłem taką (nie przykładałem się jednak szczególnie do jakości - to tylko wersja szkicowa):
    http://oi68.tinypic.com/245kiup.jpg

    Font tytułu tomu to Dziki Dzikus (trochę przesunąłem niektóre znaki, były dziwne odstępy).
    Logo "W KOSMOSIE" bardzo mi się podoba i byłoby grzechem, jeśli Egmont by z niego nie skorzystał (ale może nie mają praw do tego logotypu?).

    Jeszcze tu napiszę - nie podoba mi się, że Egmont się reklamuje, że to pierwsza kolorowa edycja - może i pierwsza pełna (jak się ukaże), ale nie pierwsza.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga, Twój komentarz nie ukaże się natychmiast, bo najpierw cenzura musi go zatwierdzić. Przepraszamy za przejściowe trudności. Prosimy nie regulować odbiorników.