czwartek, 25 lutego 2021

Serialowe Centrum Informacyjne (1)

Od premiery serialu dzielą nas już tylko trzy dni, więc ilość opublikowanych na temat tego projektu informacji i materiałów rośnie lawinowo. Żebyście nie musieli szukać po Internetach, zebraliśmy je w jednym miejscu. Po pierwsze Netflix ujawnił oficjalny plakat (prezentujemy go obok). Po drugie ruszyła fala wywiadów z twórcami i osobami zaangażowanymi w tę animację:
  1. z Eweliną Gordziejuk (showrunnerka) i Jarosławem Boberkiem (Mirmił) na TOK FM,
  2. z Eweliną Gordziejuk i Michałem Śledzińskim (reżyser) w Antyradiu, jakbyniepaczeć i RDC,
  3. z Krzysztofem Zalewskim (Wit) w Antyradiu,
  4. z Grzegorzem Pawlakiem (Hegemon) i Abelardem Gizą (Oferma) w Antyradiu,
  5. z Arturem Pontkiem (Kajko) i Michałem Pielą (Kokosz) w RMF 24,
  6. z Abelardem Gizą (Oferma) w Dzienniku,
  7. z Pauliną Christą w WP Teleshow.
Poza tym obszerny reportaż Grażyny Antoniewicz z planu serialu ukazał się w "Dzienniku Bałtyckim". Czytamy w nim, że warszawskie studio EGoFilm jako producent współpracuje m.in. z Grupą Smacznego z Gdańska i całym sztabem freelancerów z Portugalii, Indii, Filipin, USA, Brazylii, Bułgarii i RPA (zdalnie). Za tła odpowiada Janusz Wyrzykowski, znakomity rysownik znany z komiksu "Pierwsza brygada" (stacjonarnie).

Śledziu, głowa Milusia i Ewelina GordziejukJanusz Wyrzykowski (fot. Grzegorz Cwaliński)

Serial będzie ponoć dostępny wszędzie tam, gdzie dociera Netflix... czyli wszędzie. Internauci donoszą, że zwiastun można już oglądać w USA. Z przecieków od Fundacji "Kreska" wynika, że pierwszy odcinek nosi tytuł "Tajna broń Hegemona" (na podst. "Zamachu na Milusia"), a drugi "Fujarka Łamignata" (na podst. "Szkoły latania"). Na pojawiających się tu i ówdzie screenach można znaleźć ujęcia wiernie przeniesione z albumów Janusza Christy, np. z "Wielkiego turnieju", "Zamachu na Milusia" i "W krainie borostworów".

Są też sceny, których nie widzieliśmy w komiksach. Miejmy nadzieję, że scenarzyści Maciek Kur i Rafał Skarżycki stanęli na wysokości zadania, a dodane przez nich gagi będą równie dobre, jak te wymyślone przez Christę.

A teraz parę "michałków" i przegląd prasy. Portal Pananimacja, nie czekając na premierę, opublikował już pierwsze opinie "znawców polskiego komiksu", wysnute na podstawie trailera. Tymczasem ASZdziennik włączył się w naszą akcję antytrollową. Dzięki! Warto też odnotować 4-stronicowy występ Kokosza w najnowszym numerze magazynu "Men's Health", w charakterze instruktora odchudzania (kto jak kto, ale on ma w odchudzaniu ogromne osiągnięcia). Jak widzicie, nie jest to Kokosz z komiksów Janusza Christy, czy Sławka Kiełbusa, tylko jego uproszczone, serialowe wcielenie. Obok okładka marcowej "Nowej Fantastyki", a w środku 3,5 strony o historii "Kajka i Kokosza" - od "Wieczoru Wybrzeża" do Netflixa. Ależ ofensywa!

No cóż, napięcie sięga zenitu, ale na razie musimy uzbroić się w cierpliwość i wytrzymać jakoś do niedzieli. Będzie ciężko...

10 komentarzy:

  1. bardzo sie ciesze, ze powstanie serial o Kajku i Kokoszu, ale po zwiastunach nie widze w nim ducha Janusza Christy - pierwsze skojarzenie po zwiastunie mialem z takim serialem dla dzieci Atomówki..... a juz najgorsze sa te glosy - do dubbingu wzieli najbardziej cipowatych polskich aktorow.
    Oczekiwalem madrej bajki, spokojnie, przepelnionej klimatem komiksow, a to bedzie cos gimbusiarskiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem dlaczego oczekiwałeś bajki, skoro "Kajko i Kokosz" nigdy bajką nie był. No, może "Wielki turniej" trochę.

      Usuń
    2. Tylko, że ten serial nie ma dubbingu tylko głosy są nagrywane wpierw po Polsku.

      Usuń
  2. nagrywanie glosow to wlasnie dubbing :-), ale to niewazne...

    wazne, ze wzieli aktorow od ktorych mnie odrzuca, czy nie mogli poszukac glosow wsrod aktorow teatralnych?
    wzieli po prostu wolnych na rynku lemingowych pseudoaktorow, ktorym wydaje sie, ze sa wielkimi gwiazdami

    - dlaczego Hegemon sepleni ????? to bedzie druga posputa postac zaraz po kaczorze donaldzie przez boberka, ktorego nikt nie mogl zrozumiec

    - bajka w sensie cos dla dzieci. i widac, ze to co powstaje jest bardziej bajkowe od tego co narysowal Janusz Christa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opinia opinią tylko pamiętaj że Hegemona podkłada Pawlak, a nie Boberek. ;)

      Usuń
    2. No właśnie oto częsty błąd (nawet Boberek tu o tym opowiada w wywiadzie) - by był dubbing to trzeba go robić pod wcześniejszą interpretacje aktorską (zwykle w jednym języku) i to forma adaptacji. Jak się podkłada wersję pierwotną pod którą się robi animacje to jest to po prostu gra aktorska - tak było tutaj (według wywiadów z obsadą i twórcami)

      Usuń
    3. Ale wiesz, że Donald też jest mało zrozumiały w orginale bo taką ma specyfikę głosu?

      Inna sprawa że aktorzy teatralni nie zawsze sie sprawdzają w dubbingu i rolach filmowych bo to zupełnie inne kateogrie.

      Usuń
  3. Najgorsze polskie dubbingi:
    1. Kaczor Donald - przez Jarosław Boberek
    2. Hegemon - przez Pawlak....

    Najlepsze polskie dubbingi
    1. Król Julian - Jaroslaw Boberek
    2. Szef Pingwin - Pawlak

    dziwne, no nie ? :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem pewny, ze nie tylko mnie nie spodoba sie podklad glosu Hegemona (i inne zreszta tez takie jakies mdłe, ale hegemon najgorszy), prosze pamietac, ze to Rzeszów pierwszy zwrocil na to uwagę :-)- my tu w Rzeszowie mamy piekne glosy, bo mamy najwiecej smogu w calej Polsce, wiec tylko silne płuca tutaj przezywają :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe czy będzie jakaś fajna czołówka

    OdpowiedzUsuń

Uwaga! Nie mamy możliwości przenoszenia komentarzy pomiędzy postami. Jeśli więc Twój komentarz dotyczy innego wpisu, po prostu nie zostanie opublikowany.