środa, 31 lipca 2019

Ferioli debiutuje

Czwarty tom "Kajtka i Koka w kosmosie" właśnie opuścił drukarnię. Na dowód przedstawiamy kilka zdjęć od Arka Salamońskiego. Zwróćcie uwagę na fotkę nr 3 - jest to pierwsza z grafik wykonanych przez Césara Ferioli, hiszpańskiego artystę od Disneya, który zgodził się dorysować brakujące okładki. Przypomnijmy, że Ferioli to odkrycie Bogdana Ruksztełło-Kowalewskiego. Od następnego tomu Hiszpan całkowicie zastąpi Janusza Christę "na odcinku" okładek. Trzymamy kciuki.

8 komentarzy:

  1. Trudne inaczej określić okłądkę Césara Ferioli inaczej niż słowem "super". Ten rysownik ma naprawdę świetny warsztat i zrozumienie co jest ważne w naśladowaniu stylu (min.) Janusza Christy.
    Robert z Gdyni

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście mam na myśli nie okładkę albumu tylko części "miecze i topory"
    Robert z Gdyni

    OdpowiedzUsuń
  3. Ferioli ma braki warsztatowe, to jeden z kilkuset Włochów pracujących dla Disneya. Trzecie zdjęcie przedstawia niekonsekwencję w cieniowaniu (stół rzuca cień, postaci w tle już nie, przez co wyglądają jak zawieszone w powietrzu. Bardzo słabo zarysowana podłoga. Postać Kajtka nosi manierę rysowanej Mickey Mouse. Zwróćcie uwagę jak partacz narysował siłujące się postacie, źle rozrysowany stół, zbyt mały, żeby fizycznie można było się siłować. Dlatego Kajtek ma powyginane ręce. Kolejna sprawa to fakt, że postacie z trzeciego planu mają większe głowy od tych z planu drugiego. Kompletna amatorka. Ktoś kto podjął decyzję o zatrudnieniu tego rysownika musi mieć bardzo poważne braki w wykształceniu plastycznym. Po śmierci mistrza Christy jego prace zostały sprzedane przez spadkobierców za grosze, a za jego życia wnuczka nie przeczytała żadnego z komiksów dziadka. I to czuć. Zatrudniając rzemieślnika z Włoch, który nie czytał wcześniej Kajtka i Koka wpisuje się doskonale w bylejakość i brak szacunku do dorobku Christy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko, że to nie Włoch tylko Hiszpan.

      Usuń
    2. Powiem szczerze, faktycznie mi coś nie gra w rysunkach Ferioliego na okładkach KiKa (i bym go w sumie nie winił, bo nie zna treści, ani postaci, tylko mu dali kolaż różnych wyciętych elementów z kadrów). Ale poza tym to naprawdę dobry rysownik! Przeczytaj jego komiksy w "Kaczorach Donaldach". One są naprawdę dobrze narysowane, pełne detali i z ciekawym światłocieniem. A postacie są pełne ekspresji. W ogóle Ferioli się bardzo wybija na tle innych hiszpańskich rysowników kaczek, których kreska jest uboga i po prostu nijaka.

      Usuń
    3. To był bodajże pierwszy rysunek Feriolego do KiK. Arek twierdzi, że kolejne są dużo lepsze.

      Usuń
  4. Nie wiem, jak tam z odkrywaniem Cesare Feriolego, ale - tak dla porządku - na festiwalu w Łodzi był on gościem już w 2010 roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłem tam gościem prawie trzydzieści razy. Ale Ferioli to partacz. I tyle.

      Usuń

Uwaga! Nie mamy możliwości przenoszenia komentarzy pomiędzy postami. Jeśli więc Twój komentarz dotyczy innego wpisu, po prostu nie zostanie opublikowany.