czwartek, 14 kwietnia 2016

Nieznana okładka z Kajkiem

Dwa tygodnie temu na Allegro pojawiło się sensacyjne wykopalisko: starożytna okładka na zeszyt, jakiej nikt z nas dotąd nie widział. Stanęliśmy o nią w szranki, ale w ostatniej chwili zdradzieckim sztychem przebił nas... Wojtek Jama. No i bardzo dobrze - przynajmniej jest szansa, że ten arcyciekawy eksponat trafi do Muzeum Komiksu, o które Wojtek od lat zabiega. Poniżej przedstawiamy skany od szczęśliwego nabywcy.


Okładka ma format A5, wykonana jest z ceraty i na nasze kolekcjonerskie oko pochodzi z lat 80. Zrobiona jest bardzo porządnie, wygląda raczej na wyrób jakiejś spółdzielni, a nie prywaciarza. Idziemy o zakład, że producent poradził sobie bez licencji. Ilustracja jest oczywiście kopią rysunku z serii "Powiększ mnie", publikowanego w pierwszych albumach KAW-u. A może była też wersja z Kokoszem?


Istnienie okładki z drugim wojem jest tym bardziej prawdopodobne, że tego typu cudeniek wyprodukowano więcej. Od Wojtka dostaliśmy zdjęcia kilku podobnych eksponatów z jego kolekcji. Zwróćcie zwłaszcza uwagę na Smerfetkę - logo na odwrocie wskazuje na tego samego producenta. Gdyby zatem ktoś z Was znalazł w piwnicy Kokosza z ceraty, niech natychmiast daje nam znać i wrzuca towar na Allegro. Można zarobić kokosy :)


Na koniec jeszcze dwa zdjęcia z aukcji, na których widać "detale konstrukcyjne". Niedowiarków zapewniamy, że eksponat jest w 100% autentyczny.

4 komentarze:

  1. Chyba nawet sam za bajtla miałem taką okładkę albo u kogoś widziałem (piszę o Kajku, bo Kokosza nie pamiętam).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Za bajtla" to znaczy kiedy? Może uda nam się przybliżyć datę. Smerfy leciały w TVP od listopada 1987, a te okładki są bardzo podobne.

      Usuń
  2. Acha, a przypominam się, że mieliście coś napisać o zagranicznych wydania KiK (o ile w ogóle są). Prosiłem o to i Wasza odpowiedź, że "zobaczymy" lub coś w ten deseń, rozbudziła nadzieję. A moze gdzieś to już wisi, a przegapiłem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No więc zobaczyliśmy i... nie bardzo byłoby o czym pisać :)

      Usuń

Uwaga, Twój komentarz nie ukaże się natychmiast, bo najpierw cenzura musi go zatwierdzić. Przepraszamy za przejściowe trudności. Prosimy nie regulować odbiorników.