czwartek, 23 lutego 2012

Gdzie jest Wit? Część 2

Kontynuując temat rozpoczęty dwa tygodnie temu, przybliżę dziś kolejne sylwetki drugoplanowych mieszkańców Mirmiłowa, którzy wtopieni w tłum mogli umknąć Waszej uwadze. A po lekturze posta proponuję zabawę. Waszym zadaniem będzie odszukanie w komiksach Christy woja Wita i podanie prawidłowej odpowiedzi na następujące pytanie:

Ile razy Wit pojawił się w komiksach, które Janusz Christa narysował
pomiędzy albumami "Na wczasach" i "Mirmił w opałach"?

Uwaga, każdy kadr liczymy osobno! Jeśli macie wątpliwości co do chronologii, zajrzyjcie do naszej Bibliografii. "Na wczasach" i "Mirmiła w opałach" pomijamy, gdyż tam Wit jest jednym z głównych bohaterów, a nam chodzi o odnalezienie jego sylwetki w tle albo w zbiegowisku. Pamiętajcie też, że Christa robił niejednokrotnie nieznaczne odstępstwa od swoich szkiców i upraszczał postacie. Wit czasami nie miał piórka w hełmie, zdarzało się, że miał inne obuwie itd. Jednak nie może być wątpliwości, że Wit to Wit - podstawowym kryterium naszej zabawy jest to, żeby można go było rozpoznać po charakterystycznej buźce. Na Wasze odpowiedzi w komentarzach pod postem (na razie będą ukryte) czekamy do niedzieli, w poniedziałek ogłaszamy wyniki.


Książeczek "Gdzie jest Wit?" pewnie nigdy nie doczekamy i można się jedynie zastanawiać co by było, gdyby Janusz Christa urodził się po przeciwnej stronie żelaznej kurtyny? Moją wyobraźnię podsyca fakt, że Egmont ma na swoim koncie pięknie wydane (na kredzie i w twardej oprawie) albumiki tego typu ze Smerfami. Ale od czego jest nasz blog? Tutaj marzenia nabierają realnych kształtów. A więc do dzieła! Gdzie jest Wit? I gdzie są inni poddani Mirmiła?

BEDNARZ

Pierwszym mieszkańcem grodu, którego dzisiaj zaprezentuję, jest postać z sumiastym wąsem. W jego przypadku możemy jedynie próbować odgadnąć profesję, choć bardzo podobny do niego bohater pojawia się w "Dniu Śmiechały" i zostaje tam przedstawiony jako bednarz (8). I tej wersji będę się trzymał. Po raz pierwszy widzimy Bednarza w "Łaźni", gdzie wychodzi na spotkanie Ofermie (1), popiera kandydaturę Mirmiła na stanowisko piecowego (2) oraz obserwuje Zbójcerzy stojąc na zewnątrz sauny (3). W "Skarbach Mirmiła" przygląda się nauce latania (4) oraz bierze bardzo aktywny udział w poszukiwaniach Mirmiła (5). W "Cudownym leku" jest członkiem delegacji mieszkańców pod przewodnictwem Pielgrzyma (6). W "Festiwalu czarownic" komentuje męczące zachowanie Mirmiła giganta (7). Po raz ostatni pojawia się w "Mirmile w opałach", gdzie przestrzega Ofermę przed stosowaniem niecnych sztuczek (9).

123
45
6789

PRZEWODNICZĄCY

Następny mieszkaniec Mirmiłowa to osobnik w pelerynie z kapturem. Niestety nic o nim nie wiadomo, pomimo, iż Christa lubił go rysować i przydzielał mu często role mówione. W "Łaźni" jest inicjatorem zwołania narady samorządu wojów (1), dlatego nazwałem go roboczo Przewodniczącym. W "Skarbach Mirmiła" widać go na czele pochodu mieszkańców (2). W "Cudownym leku" występuje w gronie parlamentariuszy negocjujących z rycerzem Rubrykiem (3), widać go także wśród mieszkańców, którzy z obrzydzeniem odkryli, że podrzutkiem okazał się Kapral (4). W "Festiwalu czarownic" daje sygnał do rozpoczęcia zawodów (5) oraz komentuje uciążliwe zachowanie powiększonego Mirmiła (6). W "Dniu Śmiechały" z radością przyjmuje inicjatywę wydania uczty na część obrońców grodu (7), kilka stron dalej przygląda się żartom Kajka i Kokosza (8), a w końcowej części z "troską" pochyla się nad poturbowanymi Zbójcerzami (9). W kolejności chronologicznej po raz pierwszy postać ta pojawia się w "Zamachu na Milusia", ale są to kadry dorysowane w 1988 roku (10). Przewodniczącego po raz ostatni widzimy w "Mirmile w opałach", gdzie wygraża Zbójcerzom okupującym gród (11).

1234
567
891011

Janusz Christa często mylił Przewodniczącego z Bednarzem. Na wielu kadrach pojawia się miks tych dwóch postaci, tzn. sylwetka z peleryną w kapturze zwieńczona głową Bednarza.


WĄSACZ

Faceta z charakterystycznym zarostem i hełmem Christa narysował po raz pierwszy w "Łaźni" (1). W "Skarbach Mirmiła" widzimy go najpierw w grupie obserwatorów nauki latania (2), a następnie nad skrzynią z okupem, gdzie opłakuje przyszły los mieszkańców grodu - i swój własny, rzecz jasna (3). Tu jednak dość trudno go rozpoznać, ma bowiem nie tylko wąsy, ale i brodę, zresztą nie po raz ostatni.

Jeśli trzymać się wewnętrznej chronologii serii, to Wąsacz pojawia się najpierw w "Zamachu na Milusia", tyle że na planszy powstałej dopiero w 1988 roku (7). W "Cudownym leku" widać go jedynie na ostatniej stronie, gdzie przygląda się desperującemu Mirmiłowi (4). W "Festiwalu czarownic" objawia się na początku komiksu jako bezlitosny recenzent przemówienia kasztelana (5). Natomiast po raz ostatni spotykamy go w "Borostworach", w dość kiepskiej kondycji wywołanej pragnieniem (6).

1234
567

KMIEĆ

Mieszkaniec w wełnianym obuwiu wydaje się najmniej efektowny ze wszystkich. Jego powierzchowność przypomina raczej rolnika niż rycerza i stąd przydomek jaki mu nadałem. Jednak mimo to okazał się jednym z trzech najbardziej przez Christę ulubionych. To właśnie on występuje w największej ilości scen w moim zestawieniu.

Po raz pierwszy narysowany został w grupie mieszkańców czekających na Zbójcerzy przed "Łaźnią" (1), ale chronologicznie pojawił się najpierw w rozszerzonej części "Zamachu na Milusia" (12). Następnie widzimy go w "Profesorze Stokrotku", gdzie wskazuje sprawców zniknięcia Kajka i Kokosza (2). W "Skarbach Mirmiła" pojawia się podczas nauki latania (3) oraz na czele pochodu (4). W "Cudownym leku" jest członkiem grupy parlamentariuszy (5), oburza go widok Kaprala-podrzutka (6), po czym na wałach z radością dostrzega powracających Kajka, Kokosza i Milusia (7). W "Festiwalu czarownic" dwukrotnie komentuje poczynania Mirmiła-giganta (8 i 9). W "Dniu śmiechały" znów cieszy się na widok powracających z lasu Kajka i Kokosza (10), w "Borostworach" wypatruje deszczu (11), a w "Mirmile w opałach" odnajdujemy go w tłumie zebranym wokół Ofermy (13).

1234
56789
10111213

SZEWC

Kolejną postacią jest zabawny jegomość w skórzanej czapce z piórkiem. Na szkicu Christy ma dość dziwaczne obuwie, do tego ubrany jest w coś na kształt skórzanego fartucha, i pewnie z tego powodu skojarzył mi się z szewcem.

Spośród wszystkich mieszkańców grodu z mojego zestawienia tylko on pojawia się w "Urodzinach Milusia", gdzie pierwszy dostrzega wracających Kajka, Kokosza i Milusia, co oznajmia radosnym okrzykiem (1). W "Łaźni" widzimy go w grupie mieszkańców rozmawiających z Ofermą (2) oraz na zewnątrz sauny (3). W "Cudownym leku" oburza się na widok Kaprala podrzutka (4) oraz cieszy się na widok Kajka i Kokosza lecących na Milusiu (5). W "Festiwalu czarownic" widzimy go w grupie obrońców Mirmiłowa osłupiałych na widok Rarogów przyklejonych do tarana (6). Po raz ostatni pojawia się w "Borostworach", gdzie spragniony snuje się na nogach (7).

123
4567

ROGACZ I KRÓTKOWIDZ

Na koniec zostawiłem najmniej wykorzystanych przez Janusza Christę poddanych Mirmiła. Osobnik z rogiem w hełmie pojawia się tylko na dwóch kadrach w "Łaźni" i na dodatek z nieco zmodyfikowanym nakryciem głowy, ale za to w roli mówionej. W dwóch swoich wejściach robi wszystko, żeby nie zostać wybranym na stanowisko głównego piecowego (1 i 2).

Ostatnią postacią w moim zestawieniu jest mieszkaniec grodu, którego Christa naszkicował jedynie od szyi w górę. Jego cechami rozpoznawalnymi jest charakterystyczna czapka i wyłupiaste oczy. Pojawia się na pewno w "Festiwalu czarownic", gdzie oniemiały ze zdumienia przypatruje się zmniejszonemu Mirmiłowi (3). W dwóch pozostałych przypadkach, tj. w "Zamachu na Milusia" (4) i w "Mirmile w opałach" (5), jedynie czapka wskazuje, że może chodzić o tę samą postać. Ale mnie to w zupełności wystarczy i Wam chyba również.

12345

Mam nadzieję, że Elegant, Kapelusznik, Lizus, Przewodniczący, Wąsacz i inni - anonimowi dotąd - mieszkańcy grodu dołączą do grona Waszych ulubieńców, zajmując miejsce obok Mirmiła, Lubawy, ich dzielnych wojów oraz smoka Milusia. Życzę wielu nowych odkryć przy ponownej lekturze komiksów, a teraz już czekam na odpowiedzi w naszym naplasterkowym konkursie bez nagród.

4 komentarze:

  1. Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić w komiksach o Kajku i Kokoszu, to właśnie do macoszego traktowania postaci z grodu. O ile Zbójcerze doczekali się wkońcu stałej ekipy, wśród grodzian skład mieszał się często i gęsto. Jakby podliczyć wszystkie unikalne postacie z komiksów, okazałoby się, że w Mirmiłowie mieszkają tysiące ludzi :)

    Mam duży sentyment do Złotego Pucharu, bo to był mój pierwszy album. Tam dobrze się zapowiadała 'marka świata', była np. stała ekipa wojów, nawet "Elegant". Szkoda, że te postacie zniknęły.

    Np. w Asteriksie z czasem wyklarowała się stała ekipa mieszkańców wioski - Długowieczniks, Ahigieniks, kowal (zupełnie inny niż ten z pierwszego albumu) itd.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ej, przecież zbójcerze również nie mieli stałej ekipy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mieli, mieli - w ostatnich numerach był już stały skład. Tutaj wszyscy poza Hegemonem, Kapralem i Ofermą:

    http://www.bankfotek.pl/view/1190803

    OdpowiedzUsuń
  4. Albo tutaj :) W 1979 roku Christa powrócił do rysowania Kajka i Kokosza, po dwuletnim romansie z Guckiem i Rochem. Pomyślał wtedy chyba dokładnie tak samo jak dedek i stworzył m.in. projekty Zbójcerzy i mieszkańców.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga, Twój komentarz nie ukaże się natychmiast, bo najpierw cenzura musi go zatwierdzić. Przepraszamy za przejściowe trudności. Prosimy nie regulować odbiorników.