wtorek, 16 sierpnia 2011

Jack O'Key

18 lutego 1957 roku ukazał się pierwszy numer Wieczoru Wybrzeża. Christa, który miał już za sobą pierwsze publikacje w Przygodzie i Jazzie, postanowił wykorzystać sytuację i zainteresować swoimi komiksami redakcję nowej gdańskiej popołudniówki. Pierwszą pracą, jaką udało mu się sprzedać gazecie był pojedynczy niemy pasek "Kichaś" z 16 marca. Rok później, 13 czerwca 1958 ukazał się "Jack O'Key" - rasowy komiks (już z dymkami), przedstawiający wesołe perypetie młodego kowboja w miasteczku West-Wólka. Odcinki ukazywały się bardzo nieregularnie. Wieczór Wybrzeża zachwalał je w następujący sposób:
Rysunkowe przygody "Jacka O'Key" - to nie sensacyjny "comics" - to po prostu króciutkie wesołe opowiadania z dowcipnym zakończeniem, które mają dostarczyć naszym czytelnikom pogodnej, bezpretensjonalnej rozrywki, czegoś - jak to się mówi - "do śmiechu".
Niestety, tematyka komiksu nie spodobała się tzw. "wysokim czynnikom" z Komitetu Wojewódzkiego PZPR, o czym Christa opowiadał m.in. w "Wyznaniach spisanych":
Żadnych kowboi towarzyszu, co wy tu będziecie propagować Amerykę? Tego największgo naszego wroga, który tylko dybie na nasze małe dzieci?
26 lipca 1958 opublikowano ostatni, czwarty odcinek "Jacka O'Key". Historyjka urwała się w połowie, jakby autor wcale nie planował jej kończyć. Na szczęście Christa miał plan awaryjny. Już dwa miesiące później w Wieczorze zaczął ukazywać się kolejny jego komiks - "Niezwykłe przygody Kajtka-Majtka", który okazał się strzałem w dziesiątkę i pozostał na łamach gazety przez kolejne 14 lat, przekształcając się w końcu w kultowego "Kajka i Kokosza".

Przygody Jacka O'Key wciąż pozostają jedną z "białych plam" nieznanych szerokim rzeszom fanów. Komiks ten nie doczekał się do tej pory żadnego przedruku, nie wiemy też dlaczego został pominięty w antologii "Kajtek, Koko i inni". Może zobaczymy go w wydaniu uzupełnionym?

5 komentarzy:

  1. Sorry, że trochę nie na temat, ale przed chwilą w Dzienniku Telewizyjnym z 87 roku na TVP Historia mówili o JCh i kalendarzu który rysuje. Niestety nie wypowiadał się,to była krótka migawka. Dziś jeszcze dwie powtórki DTV a później prawdopodobnie tutaj będzie wrzucony: http://www.youtube.com/user/renirable

    Marek W.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Wielkie dzięki za cynk !

    OdpowiedzUsuń
  3. czas 25.35
    http://www.youtube.com/watch?v=8iv4Ab7hQGI&feature=channel_video_title

    Marek W.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja chciałbym powrócić do głównego tematu postu, bo wygląda na to, że Christa nie do końca pożegnał się z postacią Jacka O'Key'a. W "na tropach pitekantropa" (s. 188, Egmont) w rolę kowboja krzyczącego: O'KEY! wcielił się Koko. Ale był to tylko jeden kadr i już rok 1965. W tym przypadku "wysokie czynniki" okazały się dla autora bardziej wyrozumiałe, albo nie zauważyły aluzji.
    Piotr

    OdpowiedzUsuń
  5. Chodzi zapewne o kadr z tego posta. Niezły greps - Koko występujący w hollywoodzkim filmie w roli Jacka O'Key :) Nigdy bym na to nie wpadł.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga, Twój komentarz nie ukaże się natychmiast, bo najpierw cenzura musi go zatwierdzić. Przepraszamy za przejściowe trudności. Prosimy nie regulować odbiorników.