wtorek, 28 września 2010

(FANART) Muralu, czy ci nie żal?

Władze miasta Łodzi wpadły na genialny pomysł, żeby zamiast remontować sypiące się kamienice, lepiej obić je blachą lub pomalować we wzorki. Wychodzi taniej, szybciej, no i w zgodzie ze staropolską dewizą "grunt to frunt". Najnowszy mural, zdobiący to, co zostało z kamienicy przy ul. Kilińskiego 73 (obok ŁDK-u), wykonany został przez gdańskiego artystę "Krika" na zlecenie Fundacji Urban Forms oraz Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier. Malowidło przedstawia komiksowych bohaterów, m.in. Kleksa, Tytusa i Batmana. Jest Asteriks z Obeliksem, nie wiedzieć czemu w dresach adidasa i czapeczkach a la Myszka Miki. Nasi ulubieńcy, Kajko i Kokosz, też oczywiście są - to ci dwaj ziomale w bejsbolówkach i bluzach z kapturami.

Fot. Marcin Stępień / Agencja Gazeta

Chcielibyśmy w tym miejscu przeprosić artystę "Krika" (który, jak sam twierdzi, w dzieciństwie był fanem komiksów), ale raczej nie zgłosimy jego kandydatury do naszego plebiscytu. Więcej o łódzkiej inicjatywie przeczytacie w artykułach z Gazety Wyborczej: pierwszym i drugim. Jest tam też sporo zdjęć, w tym kilka "making of". Jeśli ktoś miałby ochotę zobaczyć mural na własne oczy, to radzimy się spieszyć, zanim przykryją go bardziej tradycyjne napisy typu "Żydzew" i "ŁKS Jude".

1 komentarz:

Uwaga, Twój komentarz nie ukaże się natychmiast, bo najpierw cenzura musi go zatwierdzić. Przepraszamy za przejściowe trudności. Prosimy nie regulować odbiorników.