sobota, 6 marca 2021

Kalkomanie i literko-ludziki

Serial na Netfliksie niesamowicie zaktywizował fanów "Kajka i Kokosza". Od premiery minęło zaledwie kilka dni, a w sieci już pojawiają się fanowskie rysunki, fanowska muzyka, a nawet nowe fanowskie teorie. O wszystkich tych cudach będziemy Was oczywiście informować, a zaczynamy od czegoś, co "Na plasterki" lubią najbardziej, czyli od fanowskich znalezisk. Na profilu kolekcjonerskiej strony "Stare Graty" wypłynęły stare sitodrukowe kalkomanie, których bezskutecznie szukaliśmy od prawie dwóch lat. Wcześniej wiedzieliśmy tylko o jednym wzorze z Milusiem, a tu mamy aż cztery, i do tego cały bloczek w idealnym stanie.

Z pieczątki na odwrocie arkusza wynika, że kalkomanie wykonane zostały przez prywatny Zakład Galanterii Papierniczej w Komorowie koło Warszawy. Wytwórca jeszcze do niedawna figurował w internetowych bazach przedsiębiorców. Próbowaliśmy się z nim skontaktować, żeby ustalić rok produkcji, ale telefon jest już nieaktualny. Zostają nam domysły i tu pomocna może być cena 20 zł, co wyraźnie wskazuje, że chodzi o stare złotówki sprzed denominacji, a nawet sprzed hiperinflacji. Stawiamy na rok 1988 albo nieco wcześniej (w 1985 komiks kosztował 100 zł, w 1988 - 300 zł, a w 1989 były to już tysiące).

Pieczątka producenta na bloczku z kalkomanią. Niewyraźna, ale da się odczytać.Robert Jaszczurowski i jego trofeum (fot. Grzegorz Cwaliński).

Żeby było zabawniej, ta arcyrzadka kalkomania z Milusiem kilka dni wcześniej pojawiła się w jednym z artykułów promujących serial Netflixa (powyżej). Na tym samym zdjęciu niespodziewanie odnalazły się kolejne dwa szkice, które narysował Janusz Christa naszemu redakcyjnemu koledze Łamignatowi (obecnie Fundacja "Kreska" im. Janusza Christy). Autografem z rysunkami pochwalił się w Internecie jeden z podwykonawców serialu, prywatnie dawny znajomy Łamignata, z którym odwiedzili Christę jako 10-letni chłopcy w 1984 roku. Rysuneczków było sześć, Łamignat je powycinał i sprawiedliwie podzielił się z chłopakami, po dwie sztuki na osobę. Do odnalezienia są zatem jeszcze dwa literko-ludziki. Trzymajcie kciuki w tej intencji.

"Nowe" literko-ludziki Roberta: C i Z
"Stare" literko-ludziki Łamignata: 2 i P

Na koniec drobna uwaga - parę lat temu namierzyliśmy inny zestaw kalkomanii, na 99,9% równieź piracki. Oba poczodzą z tego samego okresu i niewykluczone, że oba zostały wydrukowane przez tego samego prywaciarza.

4 komentarze:

  1. Pamiętam te kalkomanie. Były do kupienia w sklepie w Bydgoszczy przy al. Planu 6-letniego. To najprawdopodobniej 1988 rok - wtedy był wysyp takich rzeczy i krótkotrwała moda na nie. I do wszystkich właśnie od czapy dodane jakieś świąteczne lub ze zwierzakami czy samochodami na tym samym bloczku. Podejrzewam, że prawami autorskimi się nie przejmowano, bo były też Smerfy na pewno i He-Man.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przybyłem, przeczytałem i cieszę się, że wciąż coś jeszcze pozostaje do odkrycia i sumiennego opisania.
    dziękuję!
    Pytko z Bogdańca

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy ktoś wie czemu większość stron opisujących serial podaje daty powstawania komiksu jako 1972-1992?, bo wydaje mi się że Mirmił w opałach został wydany w 1990 a Christa narysował go chyba rok wcześniej...
    Chyba że istnieje jakiś nieznany mi komiks albo chociaż scenariusz...
    ---
    Wit

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Dziennikarze przepisują jeden od drugiego. Ktoś coś poknocił i teraz mamy fakt medialny :)

      Usuń

Uwaga! Nie mamy możliwości przenoszenia komentarzy pomiędzy postami. Jeśli więc Twój komentarz dotyczy innego wpisu, po prostu nie zostanie opublikowany.