wtorek, 31 maja 2016

Niespodzianka z Wróblewskim w tle

Tydzień temu ukazała się książka "Jerzy Wróblewski okiem współczesnych artystów komiksowych" napisana przez Macieja Jasińskiego (tego Jasińskiego od Ofermy). Tytuł jest nieco mylący, jako że współczesnym artystom poświęconych jest tylko 13 ze 144 stron. Cała zaś reszta to niezwykle ciekawa biografia Wróblewskiego, w dodatku doskonale udokumentowana, bo Jasiński oparł się na analizie korespondencji Wróblewskiego oraz jego umów z wydawcami, pieczołowicie zarchiwizowanych przez rodzinę zmarłego rysownika. Czyta się to jednym tchem, a dla nas, fanów Christy, najbardziej interesujący okazuje się rozdział na temat "Relaxu".


Na stronie 54 czytamy:
Trzeci i ostatni odcinek "Centralnego Okręgu Przemysłowego" ukazał się w 31. numerze "Relaxu". Numer ten był ostatnim, jaki ukazał się na rynku, jednak redakcja miała już zaplanowanych kilka kolejnych wydań i podpisane stosowne umowy z autorami zawarte z bardzo dużym wyprzedzeniem. W przypadku Wróblewskiego były to: do numeru 32 "Skarby Popielidów" (10 plansz), do numeru 33. "Madame Lune" (5 plansz), do numeru 34. "Osaczony" (9 plansz) oraz do numeru 35. "Kryptonim Tytania" (10 plansz). Wszystkie 4 umowy podpisano 19 kwietnia 1979 roku, co może świadczyć o tym, że w kwietniu 1979 roku redakcja miała rozplanowane komiksy, które ukażą się w "Relaxie" w kolejnym roku.

Ustalenia te w 100% potwierdzają nasze spekulacje na temat zawartości niewydanych "Relaxów" (pisaliśmy o tym 5 lat temu w artykule "Komiksowa archeologia"). Teraz możemy pójść jeszcze dalej i z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że w 1979 r. "Relax" zamówił u Christy nie tylko pierwszą, ale wszystkie krótkie historyjki o Kajku i Kokoszu, całą piątkę. Chwileczkę... jak to piątkę? Przecież były tylko cztery: (1) "Urodziny Milusia", (2) "Łaźnia", (3) "Koncert Kaprala" i nadliczbowy "Profesor Stokrotek"...


A jednak upieramy się przy pięciu, o czym wiedzą bywalcy naszych prelekcji. Otóż był jeszcze jeden szort o numerze 4 pt. "Niespodzianka". Tzn. był w planach, bo jego żywot zakończył się na etapie scenariusza - zapewne dlatego, że "Relax" padł, a rysowanie do szuflady nie leżało w naturze Christy. Niezrealizowany komiks miał mieć sześć plansz (tak samo jak historyjki 1-3), jego akcja zaczynała się w momencie, gdzie skończył się "Koncert Kaprala", a fabuła była zbiorem slapstickowych gagów z Mirmiłem w roli głównej.


Christa częściowo wykorzystał ten pomysł w wydaniu rozszerzonym "Zamachu na Milusia" (1988). Jeśli zajrzycie na str. 15-16 edycji Egmontu, będziecie mogli wyobrazić sobie klimat planowanego szorta. Nie jest to jednak podobieństwo na tyle istotne, żeby zdyskwalifikować "Niespodziankę". Wiemy już, że Egmont zamierza kontynuować "Kajka i Kokosza" i byłoby co najmniej dziwne, gdyby nie sięgnął po ten scenariusz. Dlatego nie proście, żebyśmy opublikowali go w całości. Nie ma mowy! Nie będziemy psuć Wam zabawy.


Morał z tego taki, że jeżeli chcecie dowiedzieć się czegoś o twórczości Christy na długo przed innymi, odwiedzajcie nasze prelekcje. Najbliższa w sobotę na GDAK-u. Będą niespodzianki.
_______________
Więcej na temat historyjek z "Relaxu" i "Relaxu Bis":
- Komiksowa archeologia,
- Borostwory w opałach,
- Ostatni komiks z "Relaxu"?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga, Twój komentarz nie ukaże się natychmiast, bo najpierw cenzura musi go zatwierdzić. Przepraszamy za przejściowe trudności. Prosimy nie regulować odbiorników.