czwartek, 15 października 2015

Łupy z miasta Łodzi

W tym roku na emefce zajmowaliśmy się głównie naszą wystawą, ale oczywiście znaleźliśmy czas żeby pobuszować po strefie targowej. Łupy nie były tak obfite, jak na FKW, choć też niczego sobie. Przegląd zaczynamy od dobrej wiadomości - Egmont wypuścił torby reklamowe z bohaterami Christy! Wzór jest na razie jeden - z prawej strony Kajko i Kokosz, z lewej Łamignat i Hegemon. Mamy nadzieję, że to początek grubszej ofensywy.


Na Festiwalu można było zdobyć ostatnie egzemplarze katalogu wystawy "Kajko i Kokosz: Komiksowa archeologia". Tym samym pierwsze wydanie zniknęło z rynku. Jeśli ktoś się nie załapał, już dziś może... odetchnąć z ulgą, bo Grodzisko Sopot właśnie dodrukowało kolejnych 200 egz. Są ponoć drobne poprawki, czyli hardkorowi fani (tacy jak my) będą musieli kupić oba wydania. Aha, "Storma" pokazujemy nieprzypadkowo - jego wydawca (Incal) podebrał nasz pomysł i reklamował komiks za pomocą klocków LEGO. Żądamy tantiem!


Kolejna zdobycz to nowe "Zeszyty Komiksowe", a w nich sensacyjny wywiad Adama Ruska z Adamem Kołodziejczykiem, byłym redaktorem "Relaxu", rzekomym scenarzystą "Gucka i Rocha" i wspólnikiem Christy z "Adarexu" (o tej postaci pisaliśmy m.in. tutaj). Jest sporo o Chriście, Rosińskim, komiksach z demoludów, a przede wszystkim o kulisach powstania i upadku Magazynu Opowieści Rysunkowych. Prawdziwy hit stanowi karykatura pułkownika (!) Adama Kołodziejczyka jako członka redakcji "Żołnierza Polskiego" (ok. 1964 r.), na którą Rusek natknął się szukając komiksów Jerzego Wróblewskiego. "Żołnierz Polski" był ultra-propagandowym tygodnikiem Głównego Zarządu Politycznego Wojska Polskiego i kto nie musiał, ten nawet kijem go nie tykał. No i teraz przynajmniej wiemy jakie KAW miał zaplecze kadrowe, możemy się też domyślać jak bardzo niekomiksowe stawiano przed nim zadania.

Za zdjęcie dziękujemy Michałowi Traczykowi z "Zeszytów Komiksowych"

A tu cytacik z "Dnia Śmiechały", który wkradł się cichaczem do jednego z najnowszych albumów Taurusa. Czy ktoś z Was zgadnie z jakiego komiksu pochodzi ten kadr? Podpowiedź: w oryginale jest "BOOLAGALOOGALOO!"


Skoro już jesteśmy przy dymkach, to w 10. numerze toruńskiego "AKTu" przeczytać można zabawną relację z tej części urodzin Janusza Christy, po której myśmy się litościwie prześlizgnęli.


Połowę "AKTu" poświęcono pamięci Tomka Marciniaka. Witek Tkaczyk ("AQQ") wspomina np., że Tomek utrzymywał kontakty towarzyskie z dwójką swoich ulubionych komiksowych klasyków na literę B. Jeśli mnie pamięć nie myli, żaden z tych klasyków nie pojawił się na pogrzebie swojego fana/badacza/sojusznika, ani też nie napisał o nim wspominkowego tekstu na wystawę w ŁDK-u. Dziwne to, bo przecież Tomek był osobą znaną i liczącą się w środowisku. A Ty jak sądzisz, drogi/a czytelniku/czko: czy XYZ (tu wstaw nazwisko swojego idola) przyszedłby na Twój pogrzeb? Tak tylko pytam, odpukać i tfu-tfu-tfu przez lewe ramię...

2 komentarze:

Uwaga, Twój komentarz nie ukaże się natychmiast, bo najpierw cenzura musi go zatwierdzić. Przepraszamy za przejściowe trudności. Prosimy nie regulować odbiorników.