niedziela, 10 listopada 2013

Marciniak, Samojlik i inni

Najwyższy czas na porcyjkę christowo-kajkoszowych niusów.

1.
Już w najbliższy wtorek, 12 listopada dr Tomasz Marciniak rusza z cyklem komiksowych wykładów dla plastyków. Zajęcia będą się odbywały we wrocławskim Centrum Sztuk Użytkowych (ASP). Podczas pierwszej sesji uczestnicy zapoznają się m.in. z twórczością Janusza Christy. Dalsze szczegóły i dokładny rozkład jazdy znajdziecie na plakacie. Jak widać "twarzami" całej imprezy zostali Kajko i Kokosz - autorem grafiki jest Damian Langosz.

2.
Przy okazji informacji o nowym konkursie Egmontu, Grażyna Antoniewicz przytoczyła zabawną wypowiedź Janusza Christy o jego rozmowach z Kajkiem i Kokoszem ("Konkurs na komiks. Czy znajdzie się następca Christy?", Dziennik Bałtycki 28.10.2013). Być może ten sam cytat pojawił się już w którymś z wcześniejszych artykułów pani Grażyny, ale i tak warto go sobie przypomnieć.

3.
Fani komiksu imają się różnych metod, żeby zaszczepić potomstwu swoje zainteresowania. Na przykład pan widoczny na zdjęciu z prawej strony zlecił panu z lewej strony namalowanie Kajka, Kokosza i Łamignata w pokoju swojego dwuletniego syna (więcej zdjęć na Ziniolu). Praktyka wskazuje na niewielką skuteczność takiej indoktrynacji, ale może w tym przypadku się uda. Trzymamy kciuki.


4.
Portal BezPrzesady zaprasza do lektury artykułu "Janusz Christa – Kresowiak, który dawał radość dzieciom...". Tekst ukazał się w serii "Kresowianie są wśród nas".

5.
Ukazał się najnowszy, a zarazem najlepszy komiks Tomasza Samojlika pt. "Bartnik Ignat i skarb puszczy". Ten album ma więcej z ducha "Kajka i Kokosza" niż wszystkie fanowskie kontynuacje razem wzięte. Jest tu ten sam co u Christy życzliwy humor, jest precyzyjnie nakreślona fabuła i świetni bohaterowie. Gorąco polecamy, nieważne czy macie lat kilka czy kilkadziesiąt. A podczas lektury spróbujcie sobie wyobrazić, że Łucja to mały Kajko. Jeśli trudno Wam połączyć światy Christy i Samojlika, rzućcie okiem na ten autograf. I co, lepiej?

6.
Nie każdy ma tyle szczęścia do następców. Po świetnej pierwszej planszy "Asteriksa u Piktów" spodziewaliśmy się Bóg wie czego, tymczasem cały album rozczarowuje. Być może dałoby się go nawet polubić, gdyby... nie należał do serii o Asteriksie. Po pierwsze Asteriksa nie ma tu prawie wcale, po drugie autorzy zrobili z Panoramiksa dementywnego idiotę, po trzecie w scenariuszu panuje nieopisany chaos, a po czwarte nowe postacie wyglądają jak z innego komiksu. Szkoda.

7.
Czyżby nowy fanowski komiks o Kajku i Kokoszu?


Nic z tego. To tylko fragment humoreski Rafała Kado, znalezionej na Komiksomanii (drugi szort w tym stylu jest tutaj). Temat epigonów Christy wydał nam się na tyle ciekawy, że Łamignat zaczął przygotowywać krótki przegląd i wkrótce go zaprezentujemy.

2 komentarze:

  1. Co do Asteriksa... Nie uważacie, że podobnie byłoby z kontynuacją KiK-a? Ogólnie zgadzam się z Waszymi uwagami. Dodam jeszcze, że choleryzm Asteriksa i Obeliksa został zbyt wyolbrzymiony (wręcz sparodiowany) - kiedyś się kłócili i to było śmieszne, teraz od razu skaczą sobie tak do gardeł, że aż dziw iż nie leje się krew. Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problemem "Asteriksa u Piktów" nie jest fakt kontynuowania serii, tylko nowy scenarzysta. Być może kto inny zrobiłby to lepiej, bardziej w stylu pierwowzoru. Gdyby na przykład Egmont powierzył pisanie scenariuszy do nowych "Kajków i Kokoszów" Tomkowi Samojlikowy, byłbym spokojny o efekt.

      Usuń

Uwaga, Twój komentarz nie ukaże się natychmiast, bo najpierw cenzura musi go zatwierdzić. Przepraszamy za przejściowe trudności. Prosimy nie regulować odbiorników.