środa, 28 grudnia 2016

Christa na Mazurach

Kilkanaście lat temu byłem na firmowej wycieczce w hotelu Anders na Mazurach. Imprezę wspominam bardzo miło, jako że w tamtych czasach pojęcie "kultury" korporacyjnej jeszcze nie istniało, a robienie z siebie idioty na wyjazdach integracyjnych nie było obowiązkowe. Z wycieczki przywiozłem gigantycznego kaca i folderek skanseno-ośrodka w Guzowym Piecu (obecnie Bajkowy Zakątek). Zgarnąłem go odruchowo z recepcji, bo był dość komiksowy, a rysunki na ostatniej stronie wydały mi się jakby znajome.


Później nie byłem już taki pewien, czy obrazki są podróbą "Kajka i Kokosza", czy "Asteriksa". Nie bardzo chciało mi się to sprawdzać, więc folderek wylądował pod całą stertą podobnych kuriozów. Dopiero niedawno zorientowałem się, że jeden z rysunków jest lustrzanym odbiciem kadru Janusza Christy. Poszedłem tym tropem i okazało się, że wszystkie folderkowe chałupy mają swoje pierwowzory w dwóch komiksach: "Szranki i konkury" (tom I KAW) oraz "Na wczasach". Szczegóły poniżej:


Przy bliższych oględzinach widać, że rysunki zostały przekalkowane lub zeskanowane z komiksów, a anonimowy artysta reklamowy jedynie uzupełnił niewidoczne u Christy miejsca. I jaki z tego wniosek? Ano taki, że nos kolekcjonera nawet w stanie niepełnej trzeźwości zachowuje właściwości tropiące, c.b.d.o.

3 komentarze:

  1. Dzisiejsze korporacyjne imprezy integracyjne nie różnią się zbytnio od integracyjnych wyjazdów "na grzyby" (patrz np. serial "Zmiennicy"). Tak samo jak dawne wielkie państwowe przedsiębiorstwo ma nadzwyczaj dużo cech wspólnych z dzisiejszą korporacją. Tylko nazwy stanowisk są bardziej angielskojęzyczne. :) Ale same stanowiska są dokładnie takie same i poziom absurdu jest podobny. Bareja spokojnie miałby o czym dzisiaj robić filmy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę się te imprezy jednak różnią. Ostatnio w hotelowej knajpie widziałem gromadkę "radośnie" pląsających pracowników korpo (pod okiem wodzireja), odzianych w polarowe stroje misio-smerfów. No jednak kiedyś takie upodlenie personelu było niemożliwe :)

      Usuń
    2. To fakt, że stroje misio-smerfów nie były wtedy spotykane. :)

      Usuń

Uwaga, Twój komentarz nie ukaże się natychmiast, bo najpierw cenzura musi go zatwierdzić. Przepraszamy za przejściowe trudności. Prosimy nie regulować odbiorników.