wtorek, 14 czerwca 2016

Kajko i Kokosz forever!

Pewien jegomość wytatuował sobie kadry z "Kajka i Kokosza" na wszystkich czterech kończynach - tak przynajmniej wynika z załączonego obrazka :)


Tatuażysta Mariusz ze studia Azazel (na zdjęciu podczas pracy nad kończyną dolną prawą) dostał za to dzieło III nagrodę na tegorocznym Tattoo Konwencie w Poznaniu. Gratulacje!


Co ciekawe, jeden z kadrów nie pochodzi z komiksu Janusza Christy, tylko z fanartu narysowanego przez Katarzynę Szelenbaum. I to zdaje się od tego właśnie rysunku pan Mariusz rozpoczął tatuowanie. Jeśli taka była intencja klienta, to super. Jeśli nie - pozostaje amputacja.


Więcej szczęścia miał niejaki Piotr B. z Gdańska, który kilka lat temu na swych mięsistych łydach wytatuował sobie Zbójcerzy (pisała o tym Aleja Komiksu: tu i tu). W tym przypadku nie mamy żadnych wątpliwości co do użytych materiałów źródłowych. A swoją drogą, ciekawe jak będą wyglądać nasze ulubione postacie, kiedy posiadaczom tatuaży odrośnie futro... O fuuuj!!!


Dzisiejsze ciekawostki przysłał nam Ystad. Dzięki.

10 komentarzy:

  1. To nie są cztery kończyny, to są 2 nogi, sfotografowane z 2 stron :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Ach, gdybym ja miał cztery nogi - dwie długie nogi, dwie krótkie nogi..."

      Usuń
  2. No i się sam machnąłem - 1 noga, foto z czterech stron :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doprawdy??? Widzę, że bez emotów ani rusz :)

      Usuń
  3. Żenada z tym Łamignatem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko fajnie, gosc na pewno ma talent, tylko jak to sie ma do praw autorskich?
    W kazdej szanujacej sie publikacji jest taka adnotacja, ze "uzywanie, kopiowanie, powielanie, rozpowszechnianie itd itd itd" jest prawnie zabronione.
    Nikt raczej nie pozwie nikogo za fan art... choc sprzedawanie takich pozniej moze spodowowac juz zalozenie sprawy w sadzie, a i jest co najmniej skrajnie nieetyczne.
    Wsrod tatuazy czesto i gesto widzi sie arty nawiazujace do popkultury, na stronie Azazela takich przykladow jest zreszta sporo.
    A pan Mariusz i podobni mu koledzy raczej nie pracuja za darmo, tylko licza sobie calkiem slono za wykonanie byle obrazka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez przesady. Idąc tym tropem, to każdy kto tatuuje sobie logo ulubionej kapeli musiałby prosić o pozwolenie albo kupować licencję.

      Usuń
    2. Dlaczego "bez przesady"?
      Prawo autorskie to prawo autorskie, stosuje sie i do kartki i do skory.
      Nie wiem czy logo kapel to dobry przyklad ale...
      Jesli ktos zrobi sobie tatuaz czy to Spiderka czy Batmana czy Kajka SAMEMU to wg mnie jest ok.
      Jesli pan od tatuazy zrobi go koledze DARMO to tez ok.
      Ale jesli pan od tatuazy wezmie za zrobienie tych postaci KASE... no to juz sie robi powaznie.
      Ja nie mam prawa zarabiac na pisaniu scenariuszy czy innych tekstow o ktorejkolwiek z tych postaci, rysownik nie prawa zarabiac na wytwarzaniu komiksow czy jakichkolwiek grafik przedstawajacych ktorakolwiek z tych postaci, i tak samo pan od tatuazy...

      Usuń
    3. Gdyby było tak jak piszesz, na świecie nie byłoby ani jednego tatuażysty, bo prawnicy i policja już dawno dobraliby im się do tyłków. A opcja "zrób to sam" to chyba dla jakichś hardkorowców :)

      Usuń
    4. Prawo mogłoby się przyczepić dopiero jakby jakiś salon tatuażowy by się reklamował "Tylko u nas, Tatuaże z Kajkiem i Kokoszem!" ale jak to na życzenie klienta to prawo nic do tego. Jeśli zrobisz własny komiks z KiK i go opublikujesz i czerpiesz z tego profity - to jest nielegalne i miałbyś problem. Jak narysujesz go tylko po to by pokazać znajomym albo wrzucić na Internet - masz do tego 100% prawo.

      Albo inny przykład - narysujesz sobie Łamignata i wrzucisz na swojego bloga. Wszystko Ok. Ale jakbyś go już wydrukował z nim serię koszulek i sprzedawał, miał z tego kasę albo całą stronę otworzył z Łamignatowymi koszulkami - to już problem.

      Ktoś kto ma tatuaż także w żaden sposób nie szkodzi prawą autorskim. Zresztą, nawet jakby ktoś powszechnie znany medialnie by sobie zrobił taki tatuaż i by wykorzystał to by zwrócić na siebie uwagę w prasie to ciągle nie łamie prawa bo przeciwnie w ten sposób robi reklamę dla Twóczości Christy.

      Problem by był jakby np. siedział w namiocie i by płacili mu za oglądanie go i by wisiał wielki szyld "ZOBACZCIE TYPA CO MA TATUAŻE Z KAJKIEM I KOKOSZEM" (brzmi absurdalnie ale próbuję coś zilustrować) wtedy Egmnt czy Paulina Christa mieliby prawo upomnieć się o % z zysków.

      Usuń

Uwaga, Twój komentarz nie ukaże się natychmiast, bo najpierw cenzura musi go zatwierdzić. Przepraszamy za przejściowe trudności. Prosimy nie regulować odbiorników.