niedziela, 1 kwietnia 2012

Ufff...

Odzyskaliśmy bloga po nocnym ataku. "Gościnnego" posta (nr 300) zostawiliśmy sobie na pamiątkę. W podziękowaniu za wsparcie i trzymanie kciuków, mamy dla Was takie znalezisko.


EDIT: Mamy nadzieję, że i drugi prima-aprilisowy żart Wam się podobał. Do następnego roku!

1 komentarz:

  1. Wojtek Obremski: cos tu wyraznie smierdzi (i to bynajmniej nie pomarancza).
    Napoje w takich butelkach byly w sprzedazy do poczatku lat 70, a Kokosz (w takiej formie) z etykiety to rysunek Christy z poznych lat 80. i poczatku 90.
    Wyglada mi to na prima aprilis. A jesli tak, to gratuluje pomyslu!!!!!!

    OdpowiedzUsuń

Uwaga, Twój komentarz nie ukaże się natychmiast, bo najpierw cenzura musi go zatwierdzić. Przepraszamy za przejściowe trudności. Prosimy nie regulować odbiorników.