poniedziałek, 25 października 2010

KiK c.d.: Na 1/3-metku

Za nami pierwszy tydzień głosowania na następcę/zastępcę (niepotrzebne skreślić) Janusza Christy. To już prawie półmetek, a konkretnie 1/3-metek akcji o kryptonimie "KiK c.d.", w której wybieramy najlepszych rysowników do kontynuacji, prequeli i spin-offów "Kajka i Kokosza". Do tej pory oddaliście grubo ponad 100 głosów, ale przed nami jeszcze dwa tygodnie plebiscytu, więc kto wie jak zmieni się sytuacja na podium...

UWAGA! Internautów, którzy głosowali w pierwszym dniu plebiscytu, czyli 18 października, do godziny 19:30, prosimy o ponowne oddanie głosów (o ile do tej pory tego nie zrobili). Z powodu błędu w silniku Bloggera, już pierwszego dnia zmuszeni byliśmy utworzyć nowe ankiety na nowym serwerze, stąd małe zamieszanie. Jeśli ktoś nie pamięta już na kogo postawił, wyniki z pierwszych 14 godzin głosowania znajdzie na samym dole tej strony.

20 komentarzy:

  1. Straszna lipa to całe głosowanie! Jeśli ten, który ma w tej chwili najwięcej głosów (Yalovy)miałby zostać kontynuatorem KiK to chyba kpiny! Poza tym ponad 100głosów w ogóle w stosunku do dziesiątek tysięcy, które by pewnie kupiło kolejny album KiK to piękna frekwencja. A jak mi ktoś powie, że Egmont się oprze na wynikach tego plebiscytu to - "tam" mnie boli od śmiechu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No patrz, to zupełnie tak samo jak z wyborami do sejmu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To trzeba było uprzedzić, że ten plebiscyt to to samo co wybory do sejmu - odpuściłbym sobie głosowanie. Całe szczęście, że Egmont opiera się na wynikach sprzedaży a nie na wynikach wyborów :)
    Gall Anonim
    ps. uczciwie się przyznaję - ja głosowałem przeciw kontynuacjom...

    OdpowiedzUsuń
  4. To jest Was pięciu :) Jak na "dzięsiątki tysięcy" czytelników KiK, niezbyt imponujące grono oponentów. Szkoda, bo szczerze mówiąc liczyliśmy na większą polaryzację opinii.

    OdpowiedzUsuń
  5. W sztuce i wydawnictwach demokracji nie ma. Yalowy mógłby przestać ośmieszać glosowanie i namawiać ciocie i wujków do glosowania. Zwlaszcza, ze widac ze ten blog jest baaardzo niszowy i malo znany. To nie zarzut, bo sam w sobie jest ciekawa inicjatywą.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niszowy jak cały polski komiks. Jak śp. plebiscyty na komiks miesiąca na Polterze - te ostatnie były nawet bardziej niszowe niż nasz (ale na mangę głosowało ze 3 razy tyle osób). Taka karma.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tyż prawda Kapralu...

    OdpowiedzUsuń
  8. Kapral pisze...
    To jest Was pięciu :) Jak na "dzięsiątki tysięcy" czytelników KiK, niezbyt imponujące grono oponentów (...)

    Jest nas duuuuuuużo więcej. Pozostałym po prostu nie chce się tracić czasu na plebiscyty. A dowodem na prawdziwość moich słów jest to, że Egmont nie odważy się na kontynuację KiKa. I dobrze wiecie dlaczego...
    Pozdrawiam ciepło
    Gall Anonim

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiemy dlaczego. Czy mógłbyś to wyjaśnić?

    OdpowiedzUsuń
  10. Kapralu i Hegemonie, napewno przegladacie od czasu do czasu choćby forum Gildii. Pojawiały sie tam wielokrotnie opinie czytelników na temat kontynuacji i raczej większość była negatywna. Oczywiście możecie użyć argumenu, że te kilka głosów się nie liczy w końcu na Yalovego głosowało dziesięć razy tyle... ale czy te wszystkie osoby, które głosowały na Tak, pójdą i kupią tę kontynuację ? I w jakim nakładzie to by się sprzedało ? 100 egzemplarzy ?
    Ważniejsze jest ile osób nie kupi takiego komiksu. Ładnie ujął to jeden z czytelników (cytuje z pamięci) : "Dla kogo byłaby taka kontynuacja ? Dla starych fanów Christy ? Przecież żaden fan Christy tego nie kupi, dla niektórych to wręcz szarganie świętości"
    Od siebie mogę dodać, że na nowych czytelników też nie ma co liczyć - jeżeli któś nie czytał orginalnego KiKa to tym bardziej nie zainteresuje sie kontynuacją. Dla mnie to oczywiste. Dla Egmontu chyba też. I najwyższy czas, żeby zwolennicy kontynuacji także to sobie uświadomili.
    Amen.

    OdpowiedzUsuń
  11. Yalovy dużo lepiej radzi sobie z pojedynczymi żartami rysunkowymi. Widać, że nie ma cierpliwości dopieszczać planszy. Jego styl jest chaotyczny i lekko niechlujny. Ale trzeba Mu przyznać, że ma wyobraźnie, jest twórczy i w przeciwieństwie do niektórych, niby lepszych, kontrkandydatów systematycznie przedstawia nam kolejne plansze komiksu. Za to należy Mu się duży szacun :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gallu Anonimie, zanim zaczniesz się wypowiadać w imieniu Egmontu, dobrze byłoby najpierw przeczytać co Egmont sądzi o kontynuacjach "Kajka i Kokosza" i o szarganiu świętości. Odsyłam do tego posta.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kapralu,
    czytałem wcześniej tego posta i nie rozumiem dlaczego teraz przywołujesz ten fragment wywiadu z panem Kołodziejczakiem - przecież on tam mówi dokładnie to samo co ja i inni przeciwnicy kontynuacji pisali wcześniej we wszystkich swoich komentarzach cyt. "Nie ma w Polsce kogoś, kto jest w stanie tak rysować, żeby to wyglądało jak kreska Christy, oraz napisać taką historię, żeby tam było czuć ducha "Kajka i Kokosza". A nie chcemy robić byle czego. Będziemy kontynuować serię (...) tylko pod warunkiem, że spełni ona nasze wysokie wymagania jakościowe."
    Ja nie wypowiadam się w imieniu Egmontu tylko w swoim własnym - jako wielbiciel Christy. Jak widać komiksowy szef Egmontu ma takie samo zdanie co do kontynuacji ja ja i wielu dawnych czytelników KiKa. Dlatego (przynajmniej w najbliższym czasie) Egmont żadnej kontynuacj nie wyda i musicie się z tym pogodzić.

    OdpowiedzUsuń
  14. @Gall Anonim
    Więcej luzu, bo strasznie poważnie podchodzi Pan do akcji z wyborami rysownika - przecież to tylko zabawa. Ja tam nie jestem aż tak ortodoksyjny i fajnie, że mogę tu poczytać i pooglądać coś nowego. Archiwalia się przecież kiedyś skończą i dlatego będę wspierał i dopingował rysowników jak Yalovy, Derkacz, Fijał czy Regner i nie ma dla mnie znaczenia, że rysunki nie są "dokładnie takie jak u Christy".

    Natomiast co do jednego się z Panem zgadzę - Egmont nie wyda żadnej kontynuacji a dlaczego, to wystarczy przeczytać komentarze do posta, który dał powyżej Kapral.

    OdpowiedzUsuń
  15. @ Love 80-90s
    (...)nie ma dla mnie znaczenia, że rysunki nie są dokładnie takie jak u Christy.

    A dla mnie ma. Nie tylko rysunki. Scenariusz też.
    Jak lubisz kiepskie podróbki to Twoja sprawa.
    Mnie po prostu, niektóre z tych "produkcji" po prostu odrzucają. Są zwyczajnie słabe.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale przyznaj, że są też "produkcje" całkiem niezłe. Ty oczywiście wolisz się nad nimi prześlizgnąć, bo nie pasują do Twojego świętego oburzenia. Jeśli chcesz wiernej podróby, to wysil trochę mózgownicę i wyobraź sobie "Kajka i Kokosza" w wykonaniu choćby Mazura czy Jezierskiego, że nie wspomnę o Derkaczu, który jest zaledwie 2 głosy za liderem. Na tym polega ta zabawa. Nie musisz mieć gotowca, żeby ocenić potencjał rysownika.

    OdpowiedzUsuń
  17. Z tym świętym oburzeniem to trochę przesada - raczej patrzę na te komiksy z politowaniem.
    Mózgownicy nie muszę wysilać - mam bardzo dużą wyobraźnię. Mazur i Jezierski ? To świetni rysownicy. Osobiście uwielbiam komiksy Jezierskiego niewiele mniej niż Christy, ale podobno zakończył komiksową karierę i nie wiem w jakiej jest teraz "formie". Natomiast kreska Mazura mogła by jeszcze bardziej pasować do KiKa, ale na razie to wszystko tylko takie gdybanie - jak zobaczę choćby kilka plansz w wykonaniu tych autorów to bedziemy mogli podyskutować.
    Co do Derkacza, to rzeczywiście jego "imitacja Christy" jest najlepsza. Ale celowo wcześniej o nim nie wspominałem. Na razie to pokazał tylko kilka rysunków z czego dwa to "charektery" z KiKa, pozostałe to postacie w stylu Christy. Każdy kto choć trochę zna się na komiksie powinien przyznać mi rację, że to trochę za mało. Co innego pojedyńcza postać bez tła, a co innego chociażby kilka plansz komiksu. I bardzo chciałbym zobaczyć jak pan Derkacz radzi sobie z z całą planszą KiKa, bo te rysunki mają pewien potencjał.

    OdpowiedzUsuń
  18. Derkacz naprawdę wygląda imponująco. To prawda, te kilka rysunków komiksu nie czyni, ale właśnie to, że nie są to kopie ani przerysowane, przekalkowane postacie, świadczy tylko na Jego korzyść. On potrafi po prostu narysować w stylu Christy. To, że potrafi zapełnić kadr tłem w stylu Christy udowodnił już swoim komiksem "Sakwą i mieczem". Do tego wszystkiego jest zawodowym grafikiem, od lat projektuje puzzle i gry. Pytanie tylko, czy będzie chciał poświęcić rok czasu na narysowanie komiksu, za który Egmont na pewno nie zapłaci tyle, żeby z tego można było się utrzymać. Dlatego uważam, że jeśli miałoby dojść do kontynuacji, to powinien to zrobić zespół. Ideałem byłoby to zrobić w stylu amerykańskim, czyli jeden rysuje w ołówku, drugi nakłada tusz, trzeci koloruje.

    OdpowiedzUsuń
  19. No właśnie, m.in. o to mi chodziło. Rysowanie w cudzym stylu wymaga dużo wysiłku i dyscypliny. Narysować postać, albo kadr z komiksu to nie to samo co cały komiks. Dlatego wątpię czy znajdzie się ktoś, kto pracując w pocie czoła przez kilka miesięcy narysuje pełnometrażową historyjkę. Skoro nasi rysownicy nad swoimi własnymi albumami pracują po kilka lat i nie mogą ich skończyć...
    Studio graficzne to dobry pomysł, bo wtedy taki album mógłby rzeczywiście powstać w kilka miesięcy. Ale KiK był zawsze komiksem autorskim, nie wiem czy znalazłoby się kilku facetów, którzy potrafiliby razem stworzyć coś w takim klimacie jak Christa. Ludzie są indywidualnościami i efekt pracy zespołowej byłby wypadkową tych indywidualności.

    OdpowiedzUsuń
  20. Christa był zawodowcem, czyli nie rysował po pracy albo w weekendy, tylko rysowanie to była jego praca. A i tak narysowanie albumu zajmowało mu wiele miesięcy. Nawet On, żeby osiągnąć taki efekt rysował w bardzo dużym powiększeniu i wszystko było pod linijkę i cyrkiel. Sam widziałem jak teksty w dymkach wpisywał pomiędzy dwie kreski. Zajmowało to mnóstwo czasu. Dzisiaj z tym nie będzie na szczęście problemu, bo czcionka będzie komputerowa ;-) A jeśli chcesz znać jak według mnie powinien wyglądać zespół tworzący kontynuację, to mój dream team na dzisiaj: Ciaciuch - ołówek, Derkacz - tusz, Skrzydlewski - kolor.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga, Twój komentarz nie ukaże się natychmiast, bo najpierw cenzura musi go zatwierdzić. Przepraszamy za przejściowe trudności. Prosimy nie regulować odbiorników.